Nowy prezydent "Lula" obyczajowym radykałem
Luis Inacio Lula da Silva, albo po prostu "Lula" został nowym prezydentem Brazylii. jego partia PT jest radykalną formacją reformatorów, którzy pragną zburzyć zmurszałą i zakłamaną konstrukcję brazylijskiego państwa. Jego cechą charakterystyczną jest głęboka niesprawiedliwość społeczna i ogromne wpływy katolickiego kleru. Podczas gdy jedni pławią się w luksusie, większość społeczeństwa żyje w skrajnej nędzy.
"Lula" jest zwolennikiem prawa do przerywania ciąży - i sam chciał z niego skorzystać. Krótko po zawarciu drugiego małżeństwa, miał romans z pielęgniarką Miriam Cordeiro, która zaszła w ciążę. Jak sam potem powiedział, zaoferował kobiecie pieniądze na zabieg aborcji. Mszcząc się na kochanku, Miriam Cordeiro dała się wykorzystać w kampanii wyborczej przez politycznych przeciwników "Lulu". Sytuacja niczym z telenoweli.
Członek brazylijskiej Konferencji biskupów Talmir Rodriguez powiedział, że nowy prezydent jest wielkim zagrożeniem dla konstytucyjnego zakazu przerywania ciąży i na dodatek popiera legalizację małżeństwa homoseksualistów.
(PS)