Przyczyna chęci zmiany płci nadal nieznana
Mężczyzna, który pragnie zostać kobietą, nie może liczyć w naszym społeczeństwie na tolerancję. Chirurgiczna zmiana płci jest dla wielu ludzi okrutnym i sprzecznym z naturą kaprysem. Z podobnym nastawieniem musi walczyć kobieta, która pragnie zostać mężczyzną. Transseksualizm jest nadal niezrozumiałą zagadką, a osoby transseksualne traktowane są jak umysłowo chorzy. Naukowcy z Uniwersytetu Wiedeńskiego dowiedli jednak, że na poziomie genów nie sposób ustalić u transseksualistów żadnych anomalii.
Wiedeńska gazeta Standard publikuje dane, przedstawione na odbywającej się w Wiedniu konferencji Światowej Organizacji Zdrowia. Szef grupy badawczej, genetyk Markus Hengstschläger pyta: "Jaka jest przyczyna występującego u niektórych osób pragnienia zmiany fizycznej płci i zgody na drogą kuracją farmakologiczną a potem bolesny zabieg operacyjny?" Aby znaleźć odpowiedź, uczony zbadał najpierw ich układ chromosomów. Ale badania krwi 61 pacjentów, przygotowujących się do zmiany płci nie wykazały żadnych odchyleń od obowiązującej dla płci normy. Następnie, przyjrzał się gospodarce hormonalnej. I w tym przypadku wszystko było w porządku. I wreszcie zbadał sterowanie odcinka łańcucha genetycznego, odpowiedzialnego za definicję płci. Nazywa się go SRY lub Sex-determining region. W najwcześniejszym okresie rozwoju organizmu, wszystkie embriony są płci żeńskiej. "Przełącznik" w SRY jest nieaktywny. Dopiero po dwóch tygodniach "przełącza się" u przyszłych chłopców na płeć męską. Możnaby więc przypuszczać, że w przypadku transseksualistów "przełącznik" SRY jest w jakiś sposób uszkodzony. Lecz i tym razem, austriackich uczonych spotkał zawód. Znów nie znaleźli żadnej anomalii. Jako ostatni czynnik, wykluczono możliwość że transseksualizm jest dziedziczny.
Hengstschläger, którego praca zostanie opublikowana w prestiżowym piśmie fachowym "Fertility and Sterility" jest zdania, że w przypadku transseksualizmu nie potwierdza się - na razie - teoria powiązania elementów genetycznych i środowiskowych. Najwyraźniej determinuje go środowisko. Jeśli zaś są jakieś przyczyny biologiczne, to nauka nie odkryła jeszcze decydującej o chęci zmiany płci substancji. Być może jest to proteina, której działanie wiązano dotychczas z innymi funkcjami organicznymi? Już w 1995 roku, holenderski uczony Dick Swaab odkrył specyficzne dla płci różnice w mózgu. W przypadku osób transseksualnych doszukał się tam pewnych nieregularności. Tak więc zagadka transseksualizmu ciągle czeka na rozwiązanie.
Marek Kamiński - Wiedeń
nie twierdze, ze transeksualistow nalezy leczyc, tylko to, ze nie zawsze widac w genach, co tam sie czlowiekowi w glowie tlucze.
czarny
Piszecie jakby odmienność genetyczna była jedynym wskaźnikiem bycia chorym. Jest wręcz przeciwnie.
Zresztą chyba każdy rozumie że jeśli na przykład okaże się, że "Naukowcy z Uniwersytetu X dowiedli, że na poziomie genów nie sposób ustalić u zarażonych grypą żadnych anomalii" trudno ogłaszać, że "grypa nie jest chorobą". Można co najwyżej ogłosić że "grypa nie jest powodowana genetycznie", chyba widziecie różnicę?
"Naukowcy z Uniwersytetu Wiedeńskiego dowiedli jednak, że na poziomie genów nie sposób ustalić u transseksualistów żadnych anomalii."
Tytuł tego artykuły w ŻADNYM stopniu nie wynika z treści. Nie twierdzę że Transseksualizm to choroba, ale ten artykuł nie powiedział NIC na ten temat. Równie dobrze moglibyście go zatytułować "Słonie są szare"