Pary homo nie są gorsze niż hetero
Kanadyjski Sąd Najwyższy orzekł, że odmawianie żyjącym w trwałych związkach gejom i lesbijkom prawa do gwarantowanych przez państwo świadczeń socjalnych, dostępnych parom małżeńskim, jest pogwałceniem Konstytucji. Po tak rewolucyjnym choć - zdawałoby się - logicznym stwierdzeniu, w Kanadzie podniosła się burza. Rządy wielu prowincji poczęły w najwyższym pośpiechu sprawdzać i rewidować swe ustawodawstwo. Tym szybciej że sądy w Ontario i Montrealu potwierdziły wykładnię Sądu Najwyższego.
Dostosowanie licznych ustaw i przepisów do wymogu konstytucji, wymaga benedyktyńskiej pracy i ogromnej dokładności. Nawet niewielka prowincja Wyspa Księcia Edwarda zatrudniła sztab prawników, mających dopracować szczegóły ustawy o partnerstwie cywilnym i przepisach towarzyszących. Chodzi szczególnie o prawo rodzinne, regulacje dotyczące ochrony zdrowia lecz także prawo adopcyjne. Wyliczono, że aby sprostać warunkom stawianym przez zapis Konstytucji, konieczne jest przeredagowanie aż 42 dokumentów prawnych.
(PS)