Kościół jeszcze raz mówi NIE partnerstwu
Tuż przed bliskimi wyborami do niemieckiego Parlamentu (22 września) głos w ważnych sprawach politycznych i społecznych zabrali przedstawiciele Kościoła katolickiego. Członkowie niemieckiej Konferencji Biskupów zarzucili władzom uprawianie polityki "egocentrycznej indywidualizacji".
Katolicki kler razi szczególnie postęp, osiągnięty w ostatnich czterech latach na polu liberalizacji zakazów moralnych i obyczajowych. A więc "oddzielenie małżeństwa od rodziny" i "małżeństwo jednopłciowe" są dla biskupów oznaką "indywidualizacji" - mimo iż kościelna doktryna właśnie człowieka i jego indywidualne dobro stawia w centrum swojego zainteresowania.
Biskupi niemieccy troszczą się ponadto o pozycję "rodziny" która musi uzyskać możliwie najlepsze zabezpieczenie. Nie wspominają jednak, jaki szkodliwy wpływ na tę pozycję może mieć instytucja partnerstwa homoseksualnego.
Po zwyczajowych skargach na pogarszającą się sytuację materialną społeczeństwa i pogłębiającej się przepaści pomiędzy biednymi i bogatymi, biskupi zamykają swój wywód tradycyjnym sprzeciwem przeciwko zabijaniu "nienarodzonego życia".
Nic nowego nad Renem.
G R-M - Berlin