Uroczystości i kłótnie w Bremie
Portowe miasto Brema ma swój pierwszy gejowski plac. Położony jest w dzielnicy Ostertorviertel i nazywa się "Ulrichsplatz", przypominając niezwykłą postać Karla Heinricha Ulrichsa (foto), żyjącego w XIX wieku prawnika, który był pierwszym znanym "działaczem" ruchu gejowskiego, autorem wielu książek poświęconych problemowi homoseksualizmu.
Uroczystości przemianowania placu z Wulwesstraße na Ulrichsplatz odbyła się niemal dokładnie w rocznicę urodzin mało znanego szerokiej opinii publicznej bojownika o równouprawnienie mniejszości seksualnych. Ulrichs urodził się 28 sierpnia 1825 roku. W obecności około 500 osób, wśród nich posła do Bundestagu Volkera Becka, wygłoszone zostały zwyczajowe przemówienia i adresy pochwalne. Była także część artystyczna.
Sielankową atmosferę zakłóciła niestety sprzeczka, wywołana przez jednego z działaczy LGTB z Monachium oskarżeniem rządzącej koalicji socjalistów i Zielonych o bezczynność w sprawie gejów i niewypłacenia odszkodowań ofiarom nazistowskiego terroru. Obrażeni politycy odmówili udziału w zaplanowanym podium dyskusyjnym. Imprezę udało się w końcu uratować, a poseł Beck przypomniał, że to w tej właśnie kadencji, uchwalono w Niemczech ustawę o partnerstwie zarejestrowanym, umożliwiającą gejom i lesbijkom zawieranie legalnych związków.
Starania o nadanie placom i ulicom imienia Karla Heinricha Ulrichsa trwają także w innych niemieckich miastach. Postać tego niezwykłego człowieka postaram się wkrótce przybliżyć czytelnikom Innej Strony.
Gabriela Ruszkowska-Meier - Berlin