Spór wśród niemieckich protestantów
W niemieckim Kościele ewangelickim rozgorzała od nowa dyskusja nad planami wprowadzenia do liturgii ceremonii błogosławieństwa dla par gejowskich. Ponieważ Kościoły protestanckie – w przeciwieństwie do Kościoła katolickiego – są autonomiczne, wszystkie decyzje zapadają w lokalnych wspólnotach. Przewodniczący („prezydent“) Kościoła ewangelickiego w landzie Hesji i regionie Nassau, Peter Steinacker jest zdecydowany zrealizować plany ustanowienia specjalnej ślubnej ceremonii kościelnej dla gejów i lesbijek. „Trzeba skończyć z dyskryminacją“ – powiedział Steinacker.
Synod kościoła krajowego Hesji ma na początku grudnia ustalić szczegóły ceremonii. W tych dniach, odpowiednie wytyczne otrzymają wszystkie parafie. Do 15 listopada mogą też składać własne wnioski.
Z kolei biskup ewangelików w landzie Wirtembergia, Gerhard Maier jest zdania, że kościelne błogosławieństwo dla gejów i les jest wykluczone. Gdyby zostało wprowadzone „wielu wiernych opuści Kościół“. Praktykowany homoseksualizm jest – zdaniem Meiera – niezgodny z przykazaniami Boskimi
Steinaker odpowiada, że dyskryminujące gejów fragmenty Biblii należy widzieć w szerokim historycznym kontekście. Wiele nakazów Biblii zostało dostosowanych do wymogów czasu – jak na przykład stosowanie kary śmierci czy spożywanie mięsa wieprzowego. Tak i w przypadku homoseksualizmi nie wolno rozumieć biblijnego przekazu w sensie dosłownym, jako instrukcji i usprawiedliwienia dla współczesnych stereotypów i uprzedzeń.
Jeśli niemiecki Kościół ewangelicki wprowadzi kościelne błogosławieństwo dla łączących się węzłem partnerskim par gejowskich, będzie to prawdziwym przełomem w walce o równouprawnienie. Wbrew obawom – decyzja taka nie spowoduje na pewno niechęci do Kościoła. Raczej odwrotnie. Tak przynajmniej wynika z badań niemieckiej opinii publicznej.
Gabriela Ruszkowska-Meier - Berlin