W USA trzeba milczeć...
Większość Amerykanów jest zdania, że geje powinni mieć prawo do służby w siłach zbrojnych otwarcie deklarując swą orientację. Niestety - aż 70 procent wojskowych stanowczo się temu sprzeciwia.
Aaron Belkin, dyrektor Centrum Studiów nad Mniejszościami Seksualnymi w Armii University of California w Santa Barbara, mówi: "Nawet, jeśli krajem rządzą republikanie, powinniśmy rozważyć zniesienie zakazu ujawniania orientacji seksualnej przez członków sił zbrojnych. Armia jest ostatnim bastionem opozycji, sprzeciwiającej się równouprawnieniu".
Badania, ogłoszone przez MIT Press objęły 1001 cywilów i były prowadzone w latach 1998/99. 56% badanych jest zdania, że geje w armii powinni otwarcie deklarować swą orientację. 37% było temu przeciwnych. W porównaniu z poprzednimi badaniami zanotowano postęp w postawach tolerancyjnych.
Te same badania, przeprowadzone w jednej z wojskowych uczelni przyniosły wyniki deprymujące. Trzy czwarte z 713 oficerów było zdania, że geje powinni pozostawać w armii w ukryciu. Jednak: Procent oficerów, którzy deklarowali, że w obecności gejów "czują się niezręcznie" zmalała z 58 do 36 procent. Współautor badań, profesor John Allen Williams z Loyola University w Chicago mówi, że walka o równouprawnienie jest misją. Trzeba bowiem zmieniać głęboko zakorzenione poglądy i stereotypy.
Marek Romiszewski - Miami