Proces przeciwko 50 gejom otwarty
W Egipcie rozpoczął się proces przeciwko 5 osobom, aresztowanym kilka tygodni temu za "znieważanie religii muzułmańskiej, szerzenie ekstremizmu, nieposłuszeństwa i uprawianie nierządu z mężczyznami". Wszyscy oskarżeni aresztowani zostali podczas zabawy, zorganizowanej na statku Queen Boat na Nilu w maju tego roku. Egipski kodeks karny nie przewiduje kar za homoseksualizm. Stąd w akcie oskarżenia zawarto zarzuty o szerzenie ekstremistycznych poglądów. Przed sądem oskarżeni pojawili się ubrani na biało. Odczytywanie aktu przerywali okrzykami protestu.
Cała ta sprawa obnażyła całkowity brak demokracji i brutalne deptanie praw człowieka przez egipski rząd, wymiar sprawiedliwości i siły bezpieczeństwa. W sprawie tej interweniują od tygodni międzynarodowe organizacje obrony praw ludzkich. Wbrew wszelkim zasadom i przepisom, oskarżeni traktowani są tak, jakby ich wina została dowiedziona, a wyrok już dawno wydany. Ich dane personalne, miejsca pracy a nawet zdjęcia publikowane są przez prasę. Uniemożliwiono im kontakt z adwokatami. Niektóre gazety domagają się wręcz kary śmierci. Jeden z przyjaciół oskarżonych powiedział anglojęzycznej gazecie Cairo Times, że oskarżeni "traktowani byli jak bydło". Amnesty International domaga się natychmiastowego uwolnienia wszystkich bezpodstawnie aresztowanych. Proces toczy się przed sądem doraźnych, tak, że oskarżeni nie będą mieli prawa do odwołania.
Znawcy tradycji krajów arabskich są zdania, że proces 50 egipskich gejów jest z jednej strony dowodem na całkowite podporządkowanie wszystkich obszarów życia surowym regułom religii islamskiej. Z drugiej - powstające w Egipcie i innych krajach organizacje i grupy arabskich gejów, są reakcją na patologiczny brak tolerancji i dyskryminację w wszystkich dziedzinach życia.
(TJ)