W Polsce nieuniknione!
Aktualne wydanie Tygodnika "Wprost" (15.04.2001) przepowiada: Przyznanie praw związkom osób jednej płci jest nieuniknione. W życzliwym artykule pióra Jerzego Sławimira Maca czytamy m.in: "Dzisiejsze spory o legalizację małżeństw homoseksualnych będą przez nasze wnuki przyjmowane z takim samym niedowierzaniem, z jakim nasi rodzice śledzili toczoną w Europie batalię o równe prawa dla kobiet... "
"W oficjalnych wypowiedziach polskich polityków homoseksualizm bywa określany mianem "zboczenia". "Homoseksualizm jako skłonność jest chorobą, jako praktyka zboczeniem" - wywodził siedem lat temu podczas dyskusji nad zapisami projektu konstytucji zakazującymi dyskryminacji ówczesny poseł ZChN Marek Jurek, dodając, że uważa prześladowania homoseksualistów za "zdrowy odruch samoobrony społeczeństwa". "Państwo ma stać na straży moralności, nie zaś promować zboczenia" - wyrokuje dziś inny poseł tej samej partii Michał Kamiński, pozwalając sobie na uwagę, że "to, czy ktoś śpi z kozą czy mężczyzną, jest jego prywatną sprawą".
"Według cytowanych już wyżej badań CBOS z 1994 r. kiedy dopiero dwa kraje Europy uznawały związki osób tej samej płci, a nasze wejście do struktur europejskich było nieśmiałym marzeniem - połowa Polaków przyznawała homoseksualistom prawo zrzeszania się, prowadzenia własnych klubów i wydawania czasopism, co czwarty uważał, że wolno im sprawować wysokie urzędy publiczne, a 13 proc. zezwoliłoby im wykonywać zawód nauczyciela. Według badań Demoskopu z lipca 2000 r. - gdy Polska była od dawna członkiem NATO i zaczęła już odliczać nie lata, a kwartały dzielące nas od wejścia do UE - aż 80 proc. obywateli RP deklaruje niechętny lub zdecydowanie niechętny stosunek do homoseksualistów, a zdecydowanie im życzliwych jest zaledwie 2 proc."
"Kiedy większość społeczeństw Europy ewoluuje w kierunku tolerancji wobec wszelkiej odmienności, w tym również seksualnej, Polacy cofają się w średniowieczny obskurantyzm, który hamuje emancypacyjne dążenia samych "kochających inaczej".
Cały artykuł przeczytacie w internecie pod adresem:
http://www.wprost.pl/index.php3?art=9257&dzial=4
(red)