"Easy Everything" nie jest łatwy
Kawiarnie internetowe EasyEverything (czyli po polsku 'Wszystko jest Łatwe) w Amsterdamie i Rotterdamie zablokowały dostęp do gejowskich chatów motywując swoją decyzję tym, iż osoby z nich korzystające przesyłają przez sieć tak pokaźną ilość gigabajtów, iż blokują tym samym cały internet. Taką motywację usłyszał od przedstawiciela EasyEverything, chatmaster "Chatboy'a", największego chatu gejowskiego w Holandii Dirk van Aerschot. O tym, że argumentacja tego rodzaju jest bezsensowna, nie trzeba nikogo obeznanego z internetem długo przekonywać. Godzina chatu oznacza przesłanie przez internet około 250 - 300 kb informacji. Jest to tyle samo co otworzenie jednej strony internetowej zawierającej kilka obrazków. Bardziej prawdopodobne wydaje się, iż kawiarnie EasyEverything stały się po prostu popularnym wśród gejów miejscem spotkań i że komuś się to przestało podobać. Oczywiście można pozbyć się niechcianej publiczności blokując jej dostęp do internetu. Pozostaje tylko pytanie czy powinno się jeszcze wtedy nazywać 'EasyEverything'?
(PJ)