Szef molestował seksualnie pracownika
Ugodą sądową zakończyła się sprawa, jaką 24 -letni pracownik jednego z dużych przedsiębiorstw w japońskim mieście Fukuoka wytoczył swemu 74-letniemu szefowi.
Gazeta "Mainichi Shimbu" donosi, że młody człowiek był niemal codziennie wystawiony na seksualne zaczepki ze strony przełożonego. Wszystkie te przypadki, zapisywał w pamiętniku. Gdy 74-letni szef znalazł kompromitujący go pamiętnik - wyrzucił swą ofiarę z pracy.
Młody człowiek nie poddał się i oddał sprawę do sądu. Postąpił słusznie - bowiem proces wiązał się z rozgłosem i publicznym ujawnieniem wszystkich szczegółów, a tego dyrekcja firmy starała się za wszelką cenę uniknąć. Zaproponowała więc ugodę: Wycofanie wymówienia i zapłatę 1,5 miliona japońskich jenów. 74-latek tłumaczył, że "młody człowiek przypominał mu piękną dziewczynę - jego pierwszą miłość".
Japonia, jest krajem w którym zmysłowość i wyszukane praktyki seksualne (łącznie z miłością gejowską) są bardzo głęboko zakorzenione w tradycji. Z drugiej strony, plakatywna "moralność publiczna" zabrania mówić głośno o tych sprawach. W obronie swego "dobrego imienia", japoński szef gotów jest głęboko sięgnąć do kieszeni.
(TJ)