Gejowskie święto pod palmami
Odwiedziliście już Tajlandię? Jeszcze nie!? Pojedźcie tam jak najszybciej!!! Marzenia o tak egzotycznej podróży nie da się niestety zrealizować za pomocą wpływów z kieszonkowego. Ale tani bilet do Bangkoku kosztuje około 250$. A jak się już jest na miejscu, to właściwie żyć można słońcem, wodą i.... miłością (naturalnie tylko do piękna natury!). Daleka Tajlandia jest wymarzonym celem podróży dla gejów z całego świata. Po kilku dniach nocnego życia w dyskotekach i barach Bangkoku, każdy z nich wyrusza na odkrycie uroków gór lub plaż. W miejscowościach takich jak Chieng Mai (góry) lub Phuket (wyspa i niekończące się plaże) każdy gejowski podróżnik znajdzie dokładnie to, czego szuka. W tym roku znajdzie jeszcze więcej, bowiem zarówno w Bangkoku jak i na wyspie Phuket odbędą się uroczystości gejowskiego święta Gay Pride. Już w ubiegłym roku uliczne pochody przyciągnęły dziesiątki tysięcy gapiów. W tym roku ma być jeszcze barwniej i jeszcze głośniej. Jeden z tajskich aktywistów ruchu gejowskiego, Dan, powiedział, że "opinia publiczna musi nareszcie dostrzec gejów". Tylko pozornie stwierdzenie to brzmi paradoksalnie. Bowiem mimo iż w samym Bangkoku działa kilkaset gejowskich barów, klubów i dyskotek - samo zjawisko homoseksualizmu jest przemilczane i tabuizowane.
Parada w Bangkoku odbędzie się 5 listopada, natomiast główne uroczystości Gay Pride będą miały miejsce na wyspie Phuket 9 - 12 listopada. Przewidziane są turnieje siatkówki i piłki ręcznej na plaży, wycieczki na zaczarowane tropikalne wyspy i wreszcie ostatniego dnia wielka parada. Wszystkie wpływy z imprezy przeznaczone mają być na wsparcie dla chorych na AIDS. Dodatkową atrakcją tegorocznego tajskiego Gay Pride jest ich czasowe sprzężenie z kolorowym i radosnym ludowym świętem Loy Kratong, które przypada na koniec pory deszczowej. Cała Tajlandia bawi się wtedy na niekończących się festynach, puszczane są ognie sztuczne a wszystko dosłownie tonie w kwiatach.
Tajlandia jest bajkowym celem dla każdego gejowskiego globetrottera - pod warunkiem naturalnie, że zachowuje się dyskretnie i taktownie oraz respektuje miejscowe obyczaje i kulturę. Nade wszystko zaś, z szacunkiem odnosi do gospodarzy.
(JS)