Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Niedziela, 06.11.2022, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Uwaga na Chiny – niszczą prawa człowieka nawet bardziej niż Rosja

Podziel się Tweetnij Skomentuj (23)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (23)

Chiny w raptem dwie-trzy dekady z państwa biednego i rozwijającego się wybiły się na prowadzenie pod niemal każdym względem. Są już drugą największą gospodarką świata (po USA), w niektórych rankingach wyprzedzając nawet Unię Europejską, jako całość. Klasa średnia w Chinach bardzo wyraźnie rośnie.

 

Państwo chińskie zbroi się na potęgę – potencjalnie w celu zaanektowania w przyszłości Tajwanu, czyli „chińskiej Ukrainy” (w analogii do Rosji). Przoduje też w coraz większej liczbie sektorów, w tym na przykład ma rosnący udział w branży technologicznej i w publikacjach naukowych. Chińczycy kolonizują też Afrykę, a w mniejszym stopniu Azję i Amerykę Południową, zajmując pustą niszę po wpływach wycofujących się Europejczyków (szczególnie Francuzów, Belgów, Hiszpanów, Brytyjczyków, Holendrów, Niemców, Portugalczyków) i Amerykanów.

 

Ekspansja Chin dotyczy też instytucji międzynarodowych. Chiny zajmują coraz więcej istotnych stanowisk w organizacjach takich, jak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Natomiast ich dyplomacja z pokojowej przemienia się w ostatnich latach w bardzo agresywną i konfrontacyjną. Wszystko to składa się w jedną całość, czyli dążenie do obalenia praw człowieka i obywatela, w tym praw osób LGBT, których Chiny nie uznają. Do tego dąży Komunistyczna Partia Chin.

 

Jak do tego doszło?

Jak to możliwe, że biedny i zacofany kraj chiński tak szybko wysunął się na prowadzenie w skali nie tylko swojego regionu, lecz także świata? Jest wiele czynników, które za to odpowiadają. Brak praw człowieka – w tym ochrony pracowników – spowodował, że zwyczajni obywatele Chin byli (i są, choć już w mniejszym stopniu) wykorzystywani do praktycznie niewolniczej pracy. Dzięki temu państwo chińskie bogaciło się na potęgę. Do tego Chiny przez lata były najludniejszym krajem świata (ostatnio wyprzedziły je Indie), a aspekt demograficzny jest wręcz kluczowy dla rozwoju gospodarczego, niezależnie od tego, czy przestrzegane są prawa pracownicze, czy też nie. Chińczykom zdobycie tej pozycji umożliwiło również wejście do Światowej Organizacji Handlu w 2001 roku, co obecnie przez wielu ekspertów jest uznawane za nie mniej istotne dla historii najnowszej, niż zamachy na World Trade Center i następujące w ich wyniku wojny z terroryzmem.

 

Komunistyczna Partia Chin wyciska jak cytryny i wyrzuca na śmietnik historii nie tylko swoich własnych obywateli. Robi tak również z środowiskiem. Jego spustoszenie, dokonane przez Europejczyków i Amerykanów w XX wieku, zaczyna być niczym, w porównaniu do tego, co czynią Chińczycy. A, trzeba też przyznać, robią to w czasach, gdy ludzkość wie, że to bardzo szkodliwe. Europejczycy i Amerykanie szkodzili środowisku najmocniej wtedy, kiedy nie byli jeszcze tego świadomi, więc wynikająca z tego wina i odpowiedzialność nie były tak ciężkie, jak u Chińczyków. Symboliczny przykład ukazujący, o jakiej skali mowa, nasuwa się sam: Chiny tylko w trzy lata wykorzystały więcej betonu, niż USA w ciągu stu lat! Z kolei na cele Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, która jest kompletnie pseudonaukowa, z żywych niedźwiedzi, przetrzymywanych na fermach, wyciskana jest żółć poprzez wprowadzone przez skórę syfony. Chińczycy nie szanują zatem także zwierząt – z wyjątkiem pand, którymi chwalą się na pokaz.

 

Wysoka pozycja Chin jest też pokłosiem ich szpiegostwa przemysłowego, technologicznego i naukowego. Chiny wysyłały studentów, aby zdobywali wiedzę na najlepszych zachodnich uczelniach, po czym zabierały ich z powrotem, dla pracy na rzecz komunistycznego reżimu. Z kolei szpiegostwo technologiczne umożliwiło chińskim firmom (które są kontrolowane przez polityków Komunistycznej Partii Chin) wysoce skuteczne naśladownictwo. Dziś to chińskie firmy są w czołówce, jeśli chodzi o np. smartfony, choć to nie one wynalazły większość potrzebnych do ich budowy technik.

 

Dzięki rozmaitym sztuczkom i manipulacjom – a także dzięki chińskiej kulturze i tradycji, jedynej prawdziwej wartości wypracowanej przez Chiny – chińskie władze dopięły swego i wyprzedziły gospodarczo Japonię, częściowo Unię Europejską, i dościgają Stany Zjednoczone. Gdy zdominują świat – którego sporą część już mają pod pantoflem, zwłaszcza w Afryce – będą mogły dyktować warunki i wymuszać, również na Europejczykach, rozwiązania które nie są zgodne ze standardami demokracji oraz praw człowieka i obywatela, jak również zrównoważonej ochrony środowiska.

 

Łamanie praw człowieka przez Chiny

Chiny łamią prawa człowieka w praktycznie każdym możliwym znaczeniu tego sformułowania: w kontekście podstawowym, obywatelskim, pracowniczym, cyfrowym, praw mniejszości, praw kobiet, wolności religijnej. Władze Chin nie cofną się przed niczym, aby forsować swój system degradacji praw człowieka. „Nie istnieje uniwersalna ścieżka i model praw człowieka na świecie. Rozwój idei praw człowieka musi i może być promowany jedynie w zgodzie z krajowymi warunkami poszczególnych państw i potrzebami ich mieszkańców” – oświadczył szef wydziału propagandy Komunistycznej Partii Chin, Huang Kunming. 

 

Na czym dokładnie polega łamanie praw człowieka w Chinach? Nie chodzi tu wyłącznie o traktowanie pracowników jak niewolników, czy o niszczenie środowiska, a przez to uniemożliwianie życia w zdrowiu milionom ludzi. Łamanie praw kobiet i osób LGBT to dla Komunistycznej Partii Chin też „tylko” przelewki. Prawda jest taka, że Chiny utworzyły system rozpoznawania twarzy, oparty o sieć kamer i algorytmy sztucznej inteligencji, które identyfikują mniejszości etniczne, zwłaszcza ujgurską. Następnie wyłapują jej przedstawicieli, czyli Ujgurów, do obozów reedukacyjnych, zwanych też koncentracyjnymi. To robią współcześnie nie Niemcy, tylko Chiny. Pytanie, która grupa społeczna, etniczna czy religijna będzie kolejna, po Ujgurach?

 

„Trzeba w pierwszej kolejności pojąć jak funkcjonuje filozofia praw człowieka w Chinach. Chiny wykładają ją regularnie, ale Zachód jej nie rozumie. Dla Chin zagrożeniem dla praw człowieka jest określona grupa społeczna, więc z ich perspektywy to, co robią z Ujgurami, to właśnie ochrona praw człowieka” – tłumaczy dla Queer.pl Sylwia Czubkowska, autorka wartego przeczytania reportażu pt. „Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę”. Dodaje, że „oczywiście takie traktowanie Ujgurów – nadzór technologiczny jakiemu są poddawani, obozy do których trafiają, nagłe zatrzymania – łamie wszelkie międzynarodowe normy”.

 

 

Homoseksualność w Chinach

Pod kątem praw osób LGBT Chiny są mocno zacofane, a nawet Jarosław Kaczyński czy Viktor Orbán przy przewodniczącym Chin Xi Jinpingu mogliby stanowić wzór demokratyczności i poszanowania praw człowieka. Bo choć w niektórych lokalnych sprawach osoby homoseksualne nie były w Chinach dyskryminowane (np. w procesie o wyrzucenie mężczyzny z pracy w przedszkolu, za opublikowanie zdjęcia z imprezy o tematyce tęczowej) to ogółem nie są tam dobrze traktowane.

 

Chińskie Towarzystwo Psychiatryczne zaledwie dwie dekady temu przestało uznawać homoseksualność za chorobę (dla porównania amerykański odpowiednik zrobił to w latach 70., a Światowa Organizacja Zdrowia w latach 90. XX wieku), ale dalej przyznaje, że homoseksualność może być powodem problemów psychicznych. Poza tym działania Chin dwadzieścia lat temu pozorowały prodemokratyczność – podobnie, jak czyniła to w tamtym czasie putinowska Rosja – aby utorować sobie drogę do ekspansji.

 

Faktem jest, że w Chinach istnieje sieć klinik do terapii konwersyjnej homoseksualności, a w podręcznikach oficjalnie widnieje informacja, że homoseksualność to zaburzenie psychiczne. W 2018 roku na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Pekinie zakazano emitowania oscarowego filmu „Tamte dni, tamte noce”, prezentującego gejowski romans. Aplikacja Grindr została zablokowana w Chinach przed tegoroczną zimową olimpiadą. Chińskie media społecznościowe ograniczają zasięgi treściom o tematyce LGBT. Dla porównania Tajwan, który stara się zachować niepodległość względem Chin, w 2019 roku zalegalizował małżeństwa jednopłciowe.

 

To, co można zrobić w kwestii ochrony przyszłości przed degradacyjnym pojęciem praw człowieka z Chin, to unikanie produktów chińskich, zwłaszcza technologicznych. Chodzi nie tylko o TikToka, który inwigiluje, przechwytuje dane i cenzuruje posty pod kątem np. masakry na placu Tiananmen i Tybetu, ale też o Huawei czy Xiaomi, przed którym ostrzegały służby litewskie. Bardzo ważne jest naciskanie na polityków i aktywistów, aby pilnowali tematu Chin i by nie dawali się Chińczykom przekupywać. Budzący się z ponad stuletniego snu smok o nazwie „Chiny” musi zostać powstrzymany, nim całkiem się otrząśnie i stanie się niezniszczalnym na kolejne wieki. Może strzała, która ugodzi go w serce, chroniąc tym samym ludzkość, będzie miała barwy tęczy?

 

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (14)
bisiek psomnapozarcie vrdick sklr aemstuz94 blackangel1988 nati93 pioter123 kierownik2 madeinhell
Nie podoba mi się (4)
jahula barakiel gabriel_angelfox fearlesspanda
Komentarze (23)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
30.11.2022 23:12 Kamil
Jest mi niezwykle przykro, że portal tak otwarty jak queer.pl podchodzi do Chin z taką krytyką i zamkniętym umysłem. W czasach imperialnych społecznośći queerowej w Chinach nie blokowano. To właśnie Zachód przywiózł pojęcie tego, że homoseksualność jest chorobą. Terapie konwersyjne są tego spuścizną, chociaż ich ciągłe funkcjonowanie powodowane jest kulturowymi uwarunkowaniami, które wzmocnione zostały "polityką jednego dziecka" (teraz już zarzuconą).

Ja rozumiem, że po ostatnim kongresie i działaniach Chin można być załamanym sytuacją państwa i jego podejściem do praw jednostki, a także odejściem od kolektywnej mertokracji partyjnej na rzecz dyktatorstwa Xi, ale tutaj jest za dużo dezinformacji.

Jaka kolonizacja? Chińczycy unikają wszystkiego co może być uznane za próbę kolonizacji z racji swojej własnej historii. Ich działania w Afryce, Azji Centralnej i Ameryce Południowej są legalne w rozumieniu zasad funkcjonowania wolnego rynku oraz praw, którymi rządzą się stosunki międzynarodowe.

Zamiast Sylwii Czubkowskiej, o komentarz proszę poprosić pierwszego lepszego sinologa! Chiny są obecnie 1-sze na świecie w zielonych technologiach, a mieszkańcy miast cały czas wywierają presję na ograniczenie zanieczyszczeń. Ponadto jakie "nie wiedzieli" jeżeli chodzi o zanieczyszczenia powodowane przez Zachód. Odkąd zaczęto palić węglem po rewolucji industiralnej miasta zostały pokryte sadzą.

A'propos ujgórów, polecam książę: Islam, Family Life, and Gender Inequality in Urban China. Co prawda ma ona dekadę, ale nieco rozjaśni jawnie wypaczone spojrzenie na ten region.

Jeżeli zaś chodzi o blokadę grindra, to nie ma ona większego znaczenia, jako że większa część populacji i tak korzysta z aplikacji blued. Poza tym jest ona tylko tymczasowa. Takie rzeczy się tam zdarzają podczas większych eventów i to nie jest celowanie w naszą społeczność.

Z kolei Taiwan wcale nie 'zalegalizował' małżeństw homoseksualnych, ustawa nie przeszła głosowania! Tylko cudem, dzięki decyzji sądu konstytucyjnego, takie małżeństwa są w ogóle możlwe!

Nie mogę nie wspomnieć o 'służbach litewskich', które służą Taiwanowi z racji tego, że jest on gotowy zainwestować ogromne pieniądze i zapewnić Litwie półprzewodniki.

Także może zamiast wypisywać bzdury o bojkotowaniu Huawei (uwierzcie, nie skradnie wam więcej niż Apple), skupcie się na problemach z World Cup'em w Katarze!
cytuj zgłoś 0 0
shingao 新顔
15.11.2022 16:44 shingao 新顔 (40) Szczecin
FearlessPanda:
Nie. Rosja zabija naszych ludzi. Mam na myśli zwłaszcza jej rejon, Czeczenię, która jeat jej terytorium.
Chiny nie mordują naszych.
Czy teraz widzisz różnicę, i powód, dlaczego Chiny są delekie od Rosji? Autor jest antychiński może, ale serio można było napisać krytyczny artykuł o Chinach, bez legitymizowania Rosji i jej nadal żywego imperium kolonialnego


Kim są "nasi ludzie"?
cytuj zgłoś 1 0
FearlessPanda
15.11.2022 14:44 FearlessPanda
aemstuz94:
FearlessPanda:
Ten artykuł jest za bardzo krytyczny wobec Chin. I apologetyzm kolonializmu i imperializmu jest bardzo nieprzyzwoity

Uuu… straszny zachodni kolonializm. Dugina się naczytałeś, czy jak?
Nie. Rosja zabija naszych ludzi. Mam na myśli zwłaszcza jej rejon, Czeczenię, która jeat jej terytorium.
Chiny nie mordują naszych.
Czy teraz widzisz różnicę, i powód, dlaczego Chiny są delekie od Rosji? Autor jest antychiński może, ale serio można było napisać krytyczny artykuł o Chinach, bez legitymizowania Rosji i jej nadal żywego imperium kolonialnego
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
12.11.2022 8:05 Ciekawe
Nie jest wcale takie pewne, że Chiny są aż tak silne gospodarczo: https://www.money.pl/gospodarka/niewiarygodne-co-probuja-(...)60a.html
cytuj zgłoś 1 0
aemstuz94
08.11.2022 22:04 aemstuz94 (32) Łódź
shingao 新顔:
Trochę zabawne, gdy największe państwo na świecie (pod względem powierzchni, bo nie gospodarki, ludności, wojska czy kultury) wypomina innym podboje cudzych ziem. Niby jak Rosjanie zdobyli te tereny? Na loterii wygrali? Kupili w sklepie z ziemiami?

W zasadzie to ją sobie wzięli, bo nikt nie bronił. Nieliczne koczownicze ludy, który tam mieszkały, nie stawiały oporu (może z pewnymi wyjątkami). Potem narzucili im swoje wyznanie (najpierw prawosławie, potem marksizm), swoją kulturę, język, całą cywilizację.

W sumie da się to porównać z kolonizacją Ameryki…
cytuj zgłoś 2 0
Digital Glitter
08.11.2022 10:32 Digital Glitter
shingao 新顔:
aemstuz94:
FearlessPanda:
Ten artykuł jest za bardzo krytyczny wobec Chin. I apologetyzm kolonializmu i imperializmu jest bardzo nieprzyzwoity

Uuu… straszny zachodni kolonializm. Dugina się naczytałeś, czy jak?


Trochę zabawne, gdy największe państwo na świecie (pod względem powierzchni, bo nie gospodarki, ludności, wojska czy kultury) wypomina innym podboje cudzych ziem. Niby jak Rosjanie zdobyli te tereny? Na loterii wygrali? Kupili w sklepie z ziemiami?
masz racje i to nie kontastuje z tym co powiedzialem .. jestesmy po tej samej stronie wiec chill out
cytuj zgłoś 0 0
Digital Glitter
08.11.2022 10:28 Digital Glitter
shingao 新顔:
Digital Glitter:
Ten artykul to troche prawdy , troche WOKE propagandy, troche zlych definicji. Ostatecznie to nie Chiny tylko zachodni chciwy kapitalism jest winny. I prosze : na swiecie do tej pory nie istnialo zadne prawdziwe komunistyczne panstwo - ale tylko totalitaryzmy danego czlowieka. Brak zrozumienia tematu i komplekcii sociologii i polityki. A odnosnie Uyghurs - Chiny chca (prawidlowo) tępić Islam - ale zamiast tego tępia jego ofiary - Czyli zachwuja sie dokladnie jak totalitarny Islam ktory wini kobiety za ich zgwalcenie - skazujac je na skamieniownie (KORAN i HADITHS)


Gadasz jak Korwinowcy: "w Polsce dotąd nie było prawdziwego kapitalizmu". Nie było "prawdziwego" kapitalizmu, nie było "prawdziwego" komunizmu... A może trzeba porzucić mrzonki o "czystym" systemie i wrzucić je na półkę z utopiami? Chiny to dyktatura. A każda dyktatura jest zła bez względu czy jest lewicowa, czy prawicowa (Franco, Pinochet, reżim w Brazylii).

A argument w stylu: - robią, źle, ale chcą dobrze - jest śmieszny.


nie bardzo rozumiem skad wziales taka interpretacje tego co napislem. Nie moj problem.. Twoja odpowiedz sygeruje ze ja support China.. co jest bzdura.. Ja odpowiedzielm na artykul ktory proboje manipolowac - czyli robi to co chiny. WOKE way.. W zaden spoob nie usprawiedliwaim tego co roba chny.. ale takze . Prwda jest duzo bardziej zlozona
cytuj zgłoś 0 1
psom na pożarcie
08.11.2022 1:29 psom na pożarcie
Zając lubi buraczki.
cytuj zgłoś 1 0
psom na pożarcie
08.11.2022 1:20 psom na pożarcie
Ok, zaskoczyłem. Późno już, pogasły wszystkie światła.

A u was biją Murzynów.

Zaś artykuł jest wręcz niedostatecznie krytyczny wobec Chin.
cytuj zgłoś 1 1
psom na pożarcie
08.11.2022 1:19 psom na pożarcie
Chyba już wspominałem, ale przy tej okazji powtórzę: brak możliwości edycji postów na queer.pl doprowadza do ciężkiej kurwicy.

[quote=https://pl.wikipedia.org/wiki/A_u_was_Murzyn%C3%B3w_bij%C4%85!] A u was biją Murzynów.
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
Autor
Franciszek Aleksander
Autor
.
TAGIWięcej
cenzura Chiny homoseksualność inwigilacja Jarosław Kaczyński Komunistyczna Partia Chin Pekin Polityka prawa człowieka prawa LGBT Prawo Społeczeństwo Światowa Organizacja Handlu Światowa Organizacja Zdrowia Tajwan terapia konwersyjna Ujgurzy Viktor Orbán Xi Jinping Łamanie praw człowieka w Chinach
Powiązane
Obraz Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny Obraz Poniedziałek, 31.01.2022 Olimpiada 2022 w Pekinie: rekordowa liczba wyoutowanych sportowców - Chiński rząd zakazuje promowania LGBTQ+ Obraz Sobota, 12.06.2021 Orbán wpycha LGBT do szafy - Polska będzie następna. Obraz Piątek, 22.01.2021 Węgry: Książki o tematyce LGBT będą musiały zawierać adnotację "zachowanie niezgodne z tradycyjnymi rolami płciowymi" Obraz Poniedziałek, 16.04.2018 Chińska platforma społecznościowa chciała cenzury treści LGBT
Inne tematy
Fiskus odmawia wspólnego rozliczenia małżeństwom jednopłciowym - czy to ostateczna decyzja? Czwartek, 02.07.2026 Fiskus odmawia wspólnego rozliczenia małżeństwom jednopłciowym - czy to ostateczna decyzja?
Pierwsze gejowskie małżeństwo w Bundestagu - nie zgadniecie w jakiej partii ... Środa, 24.06.2026 Pierwsze gejowskie małżeństwo w Bundestagu - nie zgadniecie w jakiej partii ...
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Ipsos LGBT+ Pride 2026: można mówić, nie wolno się całować. Polski paradoks akceptacji Piątek, 26.06.2026 Ipsos LGBT+ Pride 2026: można mówić, nie wolno się całować. Polski paradoks akceptacji
Rosja: wyroki więzienia za prowadzenie baru LGBT - show drag queen to ekstremizm! Wtorek, 30.06.2026 Rosja: wyroki więzienia za prowadzenie baru LGBT - show drag queen to ekstremizm!
Jordan Lucas: diva siatkówki podbija sieć i walczy z hejtem Środa, 06.05.2026 Jordan Lucas: diva siatkówki podbija sieć i walczy z hejtem
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się