Sobota, 15.10.2022, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026
Szymon Niemiec opuszcza Fundację Wolontariat Równości - "utrata zaufania"
Współtwórca pierwszej Parady Równości i wieloletni aktywista na rzecz praw osób LGBT+ umieścił w piątek na swoim profilu społecznościowym oświadczenie dotyczące wycofania się ze współpracy z Fundacją Wolontariat Równości - organizatorki współczesnej Parady Równości w Warszawie. Niemiec uzasadnia swoją decyzję "utratą zaufania do Fundacji "Wolontariat Równości" będącą skutkiem niewywiązania się z zobowiązań względem mnie, podjętych przy jej zakładaniu, wielokrotnie okazywanym lekceważeniem dla mojej osoby, ignorowaniem zarówno próśb o pomoc, jak i ofert współpracy". Działacz podkreśla, że nie zgadza się na zredukowanie jego roli do "osoby podpisującej dokumenty".Rezygnacja Szymona Niemca ze względu na dobro Parady Równości stanie się obowiązująca z dniem 1 lipca 2023 roku.Przypomnijmy, że Szymon był pomysłodawcą pierwszej Parady Równości w 2001 roku. Organizacją wydarzenia zajęło się wówczas Międzynarodowe Stowarzyszenie Gejów i Lesbijek na Rzecz Kultury w Polsce, którego Niemiec był prezesem. "Najwyższy czas, żeby powiedzieć to głośno, dobitnie i z uznaniem: Są w polskim środowisku gejowskim ludzie, którzy mają wolę i energię do działań społecznikowskich. Coś się nareszcie zaczyna dziać dobrego, mniej jest narzekań a więcej konkretnych akcji. W Warszawie odbyła się pierwsza, znacząca, publiczna manifestacja gejowska — Parada Równości." - pisał wówczas Janusz Marchwiński - redaktor Queer.pl. Warto podkreślić, że na początku naszego wieku publiczne angażowanie się w sprawy związane ze społecznością LGBT było czymś wyjątkowo odważnym. W skali całego kraju zaledwie kilkadziesiąt osób otwarcie mówiło o swojej orientacji. Ujawnieni musieli sie liczyć z poważnymi konsekwencjami. Skąd brał energię i odwagę na pracę społeczną?"Z chęci robienia czegokolwiek. Mam tylko dwa wyjścia: Albo siedzieć jak mysz pod miotłą, tracić energie i szansę na zrobienie czegokolwiek, albo się realizować poszukując samego siebie. Jeżeli na dodatek moje zaangażowanie społeczne może być komuś przydatne, to bym lepiej" - mówił Niemiec w 2000 roku w rozmowie z naszym portalem.KomentarzZnam Szymona już ponad 20 lat. Wraz ze swoim ówczesnym partnerem często pomagał naszemu portalowi będąc cennym źrodłem informacji ale także tematem. Jego energia wydawała się być niewyczerpana a odwaga godna podziwu. Czytając jego oświadczenie myślę wielu innych osobach publicznych, które dziś stają się przedmiotem szyderstw a w najlepszym wypadku odchodzą w niepamięć. Trudno mi się odnieść do konkretnego przypadku, bo nie jestem zaznajomiony z pełną historią konfliktu między Niemcem a Fundacją Wolontariat Równości - odnoszę się do powszechnego zjawiska wymazywania osób z historii naszego ruchu. Życzyłbym sobie oczywiście, gdyby w zaistniałej sytuacji Fundacja, której Szymon jest fundatorem zdobyła się na jakiś gest łagodzący konflikt i uznający zasługi pomysłodawcy pierwszej w Polsce Parady Równości. Zawsze warto być przyzwoitym.Społeczeństwo bez szacunku do swojej historii jest społeczeństwem mocno ułomnym przez co nieskutecznym obywatelsko. Przypominam sobie sytuację, w której organizatorzy pierwszego marszu w jednym z polskich miast, nie otrzymali zgody na zorganizowanie swojego własnego wydarzenia w ramach obchodów 15-rocznicy tego właśnie marszu. Wydarzenie się ostatecznie odbyło - niestety poza programem festiwalu. Wymazywanie, cancelowanie, osądzanie za najdrobniejsze przewinienia stało się poważnym problemem dla osób, które z jednej strony chciałby zaangażować się w sprawy społeczne a z drugiej utrzymać względną higienę emocjonalną.
Drogi Szymonie! Dziękuję Ci za Twoją odwagę i energię, którą poświęciłeś naszej wspólnej sprawie. Wbrew temu co mówisz, Twoja praca nie poszła na marne. "Twoja" parada stała się początkiem czegoś wielkiego a Twoje nazwisko nieodłącznie będzie się kojarzyć z historią ruchu LGBT. Mam też nadzieję, że być może uda Ci się zebrać kiedyś ponownie wystarczająco energii i wiary, żeby zaangażować się w sprawy naszej społeczności.
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
To nie jest komentarz. W całym artykule nie ma cytowania słów o których mowa więc nie jest to komentarz, a czytelnik nie ma potwierdzenia, że takie słowa kiedykolwiek padły więc jest to manipulacja. Nie znam kolesia, nie wiem czy coś takiego powiedział i na queer się nie dowiem. Rzetelność rodem z TVP gdzie faktów pada jedno zdanie, a przez 10 minut pier... swoją opinię. Komentuje się coś do czego jest odnośnik. Komentarzem do sytuacji chyba jest artykuł, a wyróżnienie jeszcze pogrubioną czcionką to chyba sugeruje, że powinien być komentarz do artykułu, albo chociaż powinny być weń zacytowane treści do których komentarz się odnosi.
A ja myślałxm że wiarygodność Queer po przemilczeniu kwestii afery w Homokomando już nie może niżej spaść...
Nie ma tu ani stanowiska obu stron, ani jakiś konkretów w jakich do sprawach dokładnie mu odmówiono decyzyjności. Jedyną informacje jaką wniósł ten artykuł to, że inicjatorem parady był Niemiec i teraz odchodzi dlaczego? Można gdybać. Z informacji jednostronnej nie da się wyrobić opinii o konflikcie interesów (a taki tu zachodzi). Musze sobie poszukać, więc w sumie po co ten artykuł? Gdyby tekst zakończył się do zdjęcia jego wartość informacyjna byłaby dokładnie taka sama.
To zdanie
sugeruje że jest tam mega ciekawy konflikt do opisania i przedyskutowania jednak zwyczajnie tego nie ma w dalszej części artykułu. Był gdzieś wcześniejszy artykuł? Jeśli tak to powinien być link.