Dzisiaj obchodzimy Międzynarodowy Dzień Zaimków! Z tej okazji rozmawiamy z kolektywem Rada Języka Neutralnego, która jest znana na Facebooku pod nazwą Słownik Neutratywów Języka Polskiego, a także prowadzi stronę zaimki.pl.
Dla niektórych zaimki ono czy onu będą zrozumiałe, jednak inaczej może być w przypadku neozaimków. Czy według Was ksenopłciowość można zaliczyć do niebinarności?
[Lunis] Ksenopłciowość jak najbardziej zalicza się do niebinarności, ponieważ osoby ksenopłciowe nie wpasowują się w binarny podział na dwie płcie i tym samym wpadają w definicję niebinarności. Tak jak można nie utożsamiać się z żadną płcią społeczno-kulturową, utożsamiać się z jakąś tylko częściowo czy być gdzieś pomiędzy, tak samo można być poza tym podziałem i mieć tożsamość płciową, której nie da się opisać wyłącznie w odniesieniu do zwykle używanych do tego kategorii, a do jej opisu trzeba użyć metafor czy porównań odnoszących się do konceptów które nie są klasycznie rozumiane jako związane z płcią.
Często ksenopłciowość jest błędnie traktowana jako żart czy bait. Co ciekawe, wiele osób ksenopłciowych ma problem z wyobrażeniem sobie czym jest kobiecość czy męskość, tak jak wiele osób, które nie są kseno nie umie wyobrazić sobie jak czyjaś płeć może być lekka, jasna i ulotna, związana z jakimś gatunkiem rośliny czy zmieniać się pod wpływem picia herbaty. Jednak nie trzeba w pełni rozumieć czyjejś tożsamości płciowej, by ją uszanować. Tak jak nie należy podważać czyjejś męskiej, żeńskiej czy androgynicznej tożsamości przez to, że samemu się jej nie rozumie tak samo nie należy podważać ksenicznych tożsamości płciowych.
[Andrea] Nie jestem osobą ksenopłciową i nie chcę się wypowiadać w cudzym imieniu, więc tylko odeślę do współprowadzonego przez Lunis XENOkolektywu, który na swoich social mediach tłumaczy, czym ksenopłciowość jest i czym nie jest. A z neozaimkami jest podobnie co z każdymi innymi – to kwestia szacunku, nawet jeśli się czyjejś tożsamości nie rozumie. Są one może „dziwniejsze”, ale przecież wcale nie jakoś strasznie skomplikowane.
Czy Waszym zdaniem jest szansa, aby język polski dostosował się w bliższej lub dalszej przyszłości do języka niebinarnego? Chociażby w języku angielskim kwestia ta jest o wiele łatwiejsza z uwagi na bezpłciowe formy czasowników.
[Andrea] Na pewno nie jest to proste. Zanim jeszcze powstała strona zaimki.pl, spisałom na swoim blogu parę znalezionych w internecie pomysłów na „genderneutralizację” polszczyzny, próbowałom wpisać je w tabelki, ustrukturyzować. Było tam wiele luk, znaków zapytania, chaosu, niespójności. Myślałom, że się nie da. A jednak! Wspólnie znalazłośmy sposoby, by to wszystko uporządkować, wypełnić luki, przedstawić w przystępny sposób.
To, jak silnie zgenderyzowana jest polszczyzna pokazuje też choćby to, jak wiele czasu i wysiłku poświęcamy polskiej wersji w porównaniu z innymi językami. Pronouns.page jest obecnie dostępne w ośmiu innych wersjach językowych, tworzonych przez osoby rodzimie ich używające, a którym my dostarczamy wsparcie techniczne i merytoryczne. Żadna z pozostałych wersji nie wymagała choćby połowy wysiłku, jaki musimy poświęcić na tworzenie polskiej.
[Archie] Zdaje się być to możliwe. Nie poświęcałobyśmy na ten projekt tyle czasu i energii, gdybyśmy nie wierzyły w jego powodzenie. Grupa osób, które korzystają ze strony zaimki.pl jest na tyle duża, że jesteśmy w stanie stwierdzić, jak wielkie jest zapotrzebowanie na niebinarną polszczyznę i przestrzeń do wyrażania siebie. Tak jak już wcześniej wspomniałośmy, język to żywy twór, zmienia się, a my pomagamy to ustrukturyzować.
[Rony] Ja bym bardziej mówiłu o nie tyle dostosowaniu się, co doprowadzeniu do czegoś w rodzaju równouprawnienia form innych niż męskie i żeńskie. Jak najbardziej jest możliwość sprawienia, aby zostały one zaakceptowane z nimi na równi – szczególnie, że w odniesieniu do rodzaju neutralnego pojawiły się już głosy ze strony osób powszechnie szanowanych w kwestiach językowych, a to może nam ułatwić pracę nad upowszechnieniem niestandardowych rodzajów gramatycznych.
Istnieje sporo ludzi, których można nazwać sojusznikami, którzy chcą wspierać społeczność LGBTQ+, jednak nie zawsze rozumieją ich problemy. Jak docierać szczególnie do osób starszych, rodziców, wykładowców, pracodawców w kontekście niebinarności i pytania o zaimki?
[Tess] Można spróbować porównaniami. Ja np. informuję, że nie rozumiem ksenopłciowości (choć regularnie staram się doczytywać na ten temat i mam nadzieję, że kiedyś moja wiedza się zwiększy), ale to nie oznacza, że jeśli jakaś osoba wyoutuje się przede mną jako ksenopłciowa, to nie będę jej szanować. Po prostu nie wszystko trzeba zrozumieć, wystarczy szacunek dla drugiej osoby i uszanowanie jej próśb. Swoją drogą jako osoba panseksualna od zawsze (choć oczywiście kiedyś nie znałam takiej terminologii) mam też problem ze zrozumieniem, jak można być heteroseksualnym lub homoseksualnym – skąd te osoby, patrząc na kogoś androgynicznego, wiedzą, jakiej jest płci i są w stanie zaszufladkować jako osobę atrakcyjną lub nie? Co jeśli heteroseksualny mężczyzna spojrzy na Briana Molko i weźmie go za atrakcyjną dla siebie kobietę, a potem odkryje, że to jednak mężczyzna? Naprawdę, nie rozumiem, jak to działa, choć wielokrotnie próbował mi to wyjaśnić mój heteroseksualny mąż. I czy to znaczy, że mam prawo nie szanować osób hetero- i homoseksualnych? Podważać ich tożsamość? Moim zdaniem nie i polecam to samo podejście.
[Rony] Według mnie należy zawsze powtarzać, że żeby kogoś lub coś szanować, nie trzeba w stu procentach rozumieć. Ważne jest zwyczajnie otworzenie umysłu na różnorodność świata.
[Archie] Myślę, że osobom starszym, wykładającym czy pracodawczym możemy dać na początek prostą instrukcję:
Bądźcie uważne i słuchajcie osób ze społeczności LGBT+. Nie musicie wszystkiego rozumieć, po prostu nie ignorujcie ich potrzeb. Jeżeli słyszycie Proszę mów do mnie formami męskimi, to nie usiłujcie używać żeńskich form, bo widzicie czyjeś piersi.
To oczywiście taki wstęp, ale warto zacząć od tych małych kroków.
Jak oceniacie swoją dotychczasową działalność i co chcecie zmienić lub poprawić?
[Andrea] Pierwsze słowo, które przychodzi mi na myśl? „Zaskakująco”. Z początku tworząc stronę zaimki.pl, czułom się, jakbym tworzyło zupełnie nowy język, takie neutralne płciowo esperanto udające polszczyznę. Tymczasem okazuje się, że to, nad czym pracujemy, jest żywym językiem, który wielu przychodzi bardzo naturalnie. Rozmawiamy z osobami niebinarnymi szczęśliwymi, że dzięki nam znalazły formy dla siebie; z osobami tłumaczącymi, które dziękują nam za materiały do pracy. z mediami; ze światem akademickim. Nigdy by mi przez myśl nie przeszło, że nasz projekt aż tak się rozwinie!
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Nasza niehierarchiczna struktura oraz wolontariacka natura aktywności sprawiają jednak, że organizacja oraz znalezienie czasu do pracy nad projektem to całkiem spore wyzwanie. Nie zamierzamy jej przerabiać w hierarchię, ale zdecydowanie musimy trochę dopracować.
[Tess] Ja powiem z punktu widzenia osoby, która w kolektywie jest niemal od początku, ale ze względu na m.in. problemy ze zdrowiem angażuje się mniej niż np. Andrea, Sybil czy Archie. Zdumiewa mnie, że garstka osób osiągnęła w tak krótkim czasie tak wiele. Projekt, który zapowiadał się na coś amatorskiego i skromnego, osiągnął rozmach i niezwykły poziom profesjonalizmu. Jestem dumna, że dokładam do tego swoją skromną cegiełkę i niezwykle wzruszona, kiedy widzę, że dla tak wielu osób nasza praca jest ważna.
[Archie] Ja jestem szczerze zaskoczone tym, ile osiągnęłośmy w relatywnie krótkim czasie. Jestem dumne, kiedy osoby opowiadają, że strona zaimki.pl pomogła im w wyrażaniu siebie, a instrukcje tam zawarte pomogły cis osobom zwracać się do osób niebinarnych.
Co warto dopracować w zespole? Organizację. Uważam, że wtedy byłobyśmy jeszcze bardziej wydajne i efektywne.
Coraz bardziej poszerzacie swoją stronę internetową. Jest w niej już nie tylko słownik neutratywów czy odmiana zaimków, ale także słowniczek pojęć i kalendarz świąt. Czy są jeszcze jakieś obszary, które chcecie w przyszłości dodać?
[Andrea] Kiedy Queer.pl zadało mi i Ausirowi to pytanie ponad rok temu, tuż po starcie strony, to naprawdę ciężko było mi cokolwiek wymyślić. Co dalej? Pewnie nic. Pewnie jak większość moich projektów poleży sobie w internecie i co jakiś czas ktosio sobie zajrzy. Zrobiłom swoje, co ja niby mogę dalej?
A jednak! Zebrałośmy siły w coraz to większej ekipie i okazało się, że zarówno pomysłów, jak i rąk do pracy, jest mnóstwo!
Obecnie chyba największą częścią strony, nad którą pracujemy, jest słownik imion neutralnych płciowo – wraz z komentarzami, linkami, statystykami z bazy PESEL i poradami.
[Tess] I od razu pracujemy nad terminami imienin dla nich! Nasza strona ma poza tym chyba największy i najskrupulatniej prowadzony kalendarz queerowych dni i świąt na świecie. Ausir przeczesuje zakamarki sieci w różnych językach, by zdobyć informacje o niszowych datach. Marzy nam się, by pójść z tym dalej, np. stworzyć książkowe wydanie kalendarza, z uwzględnieniem terminów marszów równości czy innych ważnych wydarzeń. Co jakiś czas pojawiają się w naszych rozmowach wątki książek, które mogłobyśmy napisać – np. poradnika dla osób tłumaczących teksty, w których pojawiają się formy neutralne, niebinarne czy neozaimki. Planujemy artykuły na rozmaite tematy – ja ostatnio jestem mocno zainteresowana niebinarnością w kwestii ciąży i rodzicielstwa. A może udałoby się kiedyś zrobić fajne, queerowe gadżety, które można by śmiało zamawiać, mając świadomość, że powstają etycznie, a dochód z nich nie zasila korporacji, tylko osoby aktywistyczne?
[Ausir] Poza tym wciąż trwają prace nad kolejnymi wersjami językowymi – dość zaawansowane są nad wersją rosyjską (czyli pierwszym poza polskim językiem słowiańskim, podobnie silnie zgenderyzowanym co polski), rumuńską, hebrajską, szwedzką czy esperanto, a wciąż zgłaszają się osoby chętne do pracy nad kolejnymi językami.
Osoby, które się wypowiedziały:
Kolektyw „Rada Języka Neutralnego”
Czwartek, 21.10.2021 Młodzież w społeczności LGBTQ+: 25 procent używa zaimków neutralnych płciowo
Piątek, 15.10.2021 Kanadyjski trybunał orzekł, że odmowa używania czyichś preferowanych zaimków to łamanie praw człowieka
Wtorek, 18.02.2020 Jurewicz: wszystko co mamy zawdzięczamy innym, którym chciało się wyjść z łóżka
Wtorek, 11.06.2024 Kosmos, błysk i bańki mydlane - rozmawiamy z Luną, która pojawi się 15.06 na Paradzie Równości
Wtorek, 10.01.2023 Jak zwracać się do osób transpłciowych? Polski seksuolog tłumaczy w 28 sekund!
Zwyczajni ludzie zastanawiają nad cenami prądu i czy warto inwestować w bictiona czy lepsze złoto.
"nie rozumiem problemu, nie umiem sie wczuc w opisana sytuacje wiec zakladam ze problem jest wyimaginowany"
No i "zwyczajni ludzie" - serio???
Brak neutralnej formy jest bolesny, przydaje się jeśli mówisz o hipotetycznej osobie, osobie której nie znasz lub nie chcesz takiej osobie przypisywać żadnych zaimków i rzeczy z nimi powiązanych. Dokładnie dlatego tak bardzo lubię singular they w angielskim.
W języku polskim jak najbardziej posiadamy rodzaj neutralny – „ono”.
Brak neutralnej formy jest bolesny, przydaje się jeśli mówisz o hipotetycznej osobie, osobie której nie znasz lub nie chcesz takiej osobie przypisywać żadnych zaimków i rzeczy z nimi powiązanych. Dokładnie dlatego tak bardzo lubię singular they w angielskim.
W języku polskim jak najbardziej posiadamy rodzaj neutralny – „ono”.
I tak, i nie... Dopóki było cicho, nikt nie zwracał uwagi na osoby LGBT+. Jak się zrobiło głośno, to są zakusy, żeby zakazać wypowiedzi (patrz: "Stop LGBT", już niedługo w Sejmie...)
Oczywiście, sytuacja w której wszystko odbywa się "w szafie" nie różni się szczególnie niczym od tej, kiedy zostało się zapakowanym "za kratki", także to nie jest żaden sensowny wybór.
Trzeba mieć na uwadze, że nie da się nie oddać dominującego głosu przemocowcom. Taka cecha przemocowca, że jak nie dostaje, czego chce, to bije. Żaden "ktosio" świata nie zmieni, ale nie zmieni go też garstka ludzi, która niedługo pójdzie do więzienia. Niegrzeczni to jeszcze nie byliście i mam podejrzenie, że mówiąc to wcale jeszcze nie wiecie, czy w ogóle chcecie być naprawdę niegrzeczni.
Temat jest głośny ze względu na nagonkę, która tylko dosyca ognia. Tutaj PiS zaczął, i siedzenie w szafie nic by nie zmieniło.
normalny:
Brak neutralnej formy jest bolesny, przydaje się jeśli mówisz o hipotetycznej osobie, osobie której nie znasz lub nie chcesz takiej osobie przypisywać żadnych zaimków i rzeczy z nimi powiązanych. Dokładnie dlatego tak bardzo lubię singular they w angielskim.
I tak, i nie... Dopóki było cicho, nikt nie zwracał uwagi na osoby LGBT+. Jak się zrobiło głośno, to są zakusy, żeby zakazać wypowiedzi (patrz: "Stop LGBT", już niedługo w Sejmie...)
Oczywiście, sytuacja w której wszystko odbywa się "w szafie" nie różni się szczególnie niczym od tej, kiedy zostało się zapakowanym "za kratki", także to nie jest żaden sensowny wybór.
Trzeba mieć na uwadze, że nie da się nie oddać dominującego głosu przemocowcom. Taka cecha przemocowca, że jak nie dostaje, czego chce, to bije. Żaden "ktosio" świata nie zmieni, ale nie zmieni go też garstka ludzi, która niedługo pójdzie do więzienia. Niegrzeczni to jeszcze nie byliście i mam podejrzenie, że mówiąc to wcale jeszcze nie wiecie, czy w ogóle chcecie być naprawdę niegrzeczni.
Zwyczajni ludzie zastanawiają nad cenami prądu i czy warto inwestować w bictiona czy lepsze złoto.