Lelita Petit jest naprawdę maleńka. Niewysoka i filigranowej budowy. W tym niewielkim ciele jednak kryje się potężna energia i całe stado ponadprzeciętnych talentów. Bywalcy marszów równości widzieli ją wielokrotnie, jak w butach na platformie i szpilce długości niemal kija golfowego dzielnie maszeruje (czasem tylko wchodząc na auto) i animuje zabawę uczestników marszu.
Gdy odliczyliśmy sekundy do północy, w pierwszej minucie Walentynek zobaczyliśmy na ekranie i usłyszeliśmy liryczny dialog o miłości, której święto właśnie się zaczęło.
Miłości, która jest uczuciem uniwersalnym, i niczym się nie różni w zależności od płci (lub jej płynności, albo braku) osób, które przebije strzała Amora. Jedyna odmienność jest taka, że w niektórych parach obie osoby noszą sukienki, w innych obie noszą spodnie. Poza tym mają te same radości i problemy w swoich związkach, relacje potrafią być tak samo uskrzydlające lub tak samo trudne. Bo kochać to być człowiekiem. Niekoniecznie gdzieś zaszufladkowanym.
Publiczność nagrodziła twórców owacją na stojąco i domaganiem się ponownej projekcji.
Pytam uczestników o wrażenia. Aleksander z Konina: "To niesamowite, jak wszyscy są zaangażowani w tę premierę. Ci, którzy brali udział w teledysku, bardzo emocjonalnie podchodzą do tego przedsięwzięcia i moim zdaniem mogą być dumni z tego, co stworzyli."
Kacper, miłośnik i praktyk dragu, przyjechał specjalnie z Zielonej Góry. "Ten teledysk to istne queerowe arcydzieło! Nie da się oderwać od niego wzroku. Kultura queer rozwija się w imponującym tempie i coraz więcej artystów ma szanse pokazać światu swoje talenty. To niesamowite uczucie: być częścią tego pięknego i kolorowego świata!"
"To artystyczne wezwanie, żebyśmy wszyscy się szanowali wzajemnie bez względu na płeć, orientację seksualną, czy na charakter drugiej osoby" - mówi Adrian Fabian. Stylista wybitnych artystów dotarł na premierę aż z Krakowa. - "Bądźmy przede wszystkim szczerzy!" - podkreśla. "Nie pozwólmy na dyskryminację odmiennych osób. Takie jest, w moim odczuciu, główne przesłanie tego teledysku."
"Każdy kto nigdy nie widział chłopaka w sukience, bądź szpilkach, tak naprawdę nie zna życia!!! Jednak ten, kto odważył się być sobą, jest prawdziwym królem życia" - uśmiecha się Andrzej Rzepka. Wraz z przyjaciółmi wzięli urlopy i przyjechali dużą ekipą ze Szczecina. Spomiędzy kryształków na jego twarzy lśnią rozentuzjazmowane oczy.
"Muzycy, aktorzy, tancerze, projektanci" - mówi szczęśliwa sprawczyni całego zamieszania. - "Są osoby z całej Polski, od Gdańska po Nowy Sącz. Wrocław, Katowice, Łódź, ale też Środa, Wronki, Wojnowice. Pracownicy klubu, którzy mieli sposobność, przybiegli z innych sal zobaczyć klip. Całuję was wszystkich mocno! Niesamowicie naładowaliście moje baterie. Ale przypominam, że to dopiero początek."
Klip obejrzyjcie sami i same. Jest przepiękny. I proszę - puszczajcie to słowo i ten obraz dalej w świat. Jest tak bardzo ważne, żeby świat widział wszystkie kolory, odcienie, niuanse i migotania, to ogromne bogactwo kultury i osób Queer. Które, jak mówi Lelita Petit: "często są wykluczone, spotykają się z ignorancją, zinternalizowaną homofobią. To najbardziej boli, gdy przychodzi ze strony własnego środowiska, które często uważa ich za dziwolągów, nie traktuje serio. A one robią ogromną i ważną robotę dla szerzenia kultury queer i widoczności w sferze publicznej. [Nie nagrana jeszcze] piosenka Brokatowe Damy to mój osobisty hymn dla wszystkich Drag Queens, Drag Kings, dla kobiecości, dla wszystkich kolorowych performerów, i każdej istotki która jest atakowana przez szarość masy".
Uwaga. Rewolucyjna walka i praca u podstaw trwają. W necie znajdziecie także poprzedni klip Lelity (do słów Juliana Tuwima, resztę odkryjcie sami), oraz możliwość wsparcia finansowego, dzięki której kolejne projekty Brokatowych Dam będą profesjonalnie nagrane. "Jakość muzyki to dla nas podstawa" - mówi Lelita Petit.
"Mogę coś dodać? Chcę podziękować Ewie Hołuszko i powiedzieć że jej historia jest dla mnie bardzo inspirująca i tworzy mnie jako artystę. Pani Ewa była jedną czynnych działaczek w czasach Solidarności, jednak gdy wyoutowała się jako osoba trans, środowisko zaczęło ignorować, lub wręcz wymazywać jej zasługi. Mimo to postawiła na życie w zgodzie z sobą samą i na swoją prawdę. Chcę, by wiedziała, że jej historia i jej wkład w zmianę w świecie będą żyły w tęczowych sercach takich ludzi jak ja."
*Jest to parafraza wówczas poważnego, dziś bardzo śmiesznego spotu wyborczego z 1989 roku, można go znaleźć na YT.
Fotografie autorstwa Martyny Wróblewskiej dzięki uprzejmości klubu HaH Poznań.
Czwartek, 21.04.2022 Shady Lady w odważnym klipie: czas na queerową rewolucję seksualną, bo seksualność jest naturą każdego człowieka
Czwartek, 10.03.2022 Premiera remiksu singla Shady Lady: YAZDA z Beatą Kozidrak, Tuskiem i Konfederacją
Środa, 10.03.2021 Poznajcie debiutanta muzycznej sceny queer pop - thekayetana! "Doskwierał mi brak reprezentacji osób nieheteronormatywnych w kulturze"
Środa, 16.09.2020 Premiera wideo-przewodników po miejscach LGBT-friendly w polskich miastach już w piątek
Poniedziałek, 14.09.2020 Tęczowa jesień w całej Polsce. 18 września startuje 11. LGBT Film Festival!