Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 11.12.2015 13:35

"Mandarynka" na święta

Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (2)

W kinach od 11 grudnia

Film, którego trudno szukać w głównym nurcie produkcji wprost z USA. Film intensywny, kolorowy, niepoprawnie zabawny, co więcej w całości nakręcony iPhonami, stąd też nasycony barwami obraz mocno kontrastuje z tematyką produkcji i miejscem akcji. Mowa o "Mandarynce" Seana Bakera, która właśnie wchodzi na ekrany naszych kin.

- Kuba Wojtaszczyk -

"Mandarynka" mogłaby być dokumentem o jednym dniu z życia transseksualistek z dzielnicy czerwonych latarni, gdzieś w zapomnianej części Hollywoodu, skąd też pochodzą naturszczycy, grający główne bohaterki. Oto Sin-Dee Rella (dobra Kitana Kiki Rodriguez) po dwudziestu ośmiu dniach wychodzi z więzienia, by dowiedzieć się, że jej alfons i facet w jednej osobie (James Ransone) zdradził ją z dziewczyną o imieniu Dinah (Mickey O'Hagan). Akcja rozgrywa się w wigilię Bożego Narodzenia, jednak Sin-Dee nie ma zamiaru świętować, jest żądna zemsty. Dlatego też w poszukiwaniu Dinah przemierza zapuszczone i szemrane uliczki, a towarzyszy jej najlepsza przyjaciółka Alexandra (fantastyczna Mya Taylor). Przemarszowi bohaterek towarzyszą muzyczne beaty, do których takt wybijany jest przez odgłosy obcasów, sugerujących zaanektowanie ulicy przez Sin-Dee i Alexandrę. One tu rządzą – ulica to jest ich dom i miejsce pracy; znają tu każdy kąt i wiedzą do kogo się zwrócić o przysługę lub pomoc, co więcej nawet policjanci starają się przymykać oko na wyczyny dziewczyn, tym bardziej w święta.

Kolejnym, jakby równoprawnym bohaterem, są dialogi, pełne wulgaryzmów i infantylnego podejścia do życia, teksty żywe, zabawne, bardzo często zachwycające, przybrane pierwszej klasy one-linerami. Razem z warstwą wizualną wybuchają jak fajerwerki, od czasu do czasu starając się zasnuć mielizny fabularne. Rozumiem, że reżyser chciał niejako stworzyć pean ku czci wyklętych i niepasujących do hollywoodzkiego blichtru, drogich aut, rezydencji, czerwonych dywanów etc. Jednak wątek armeńskiego taksówkarza nijak ma się do akcji filmu, zdaje się być zwyczajnie doklejonym, wręcz zbędnym. Mężczyzna wpisuje się w konwencję "Mandarynki" tylko raz, gdy zachwyca się urodą nowej na ulicy prostytutki, by po odkryciu, że ta nie posiada penisa, wyrzucić ją z samochodu przy szczerym złorzeczeniu. Odważna i świetna scena, jednak nie na tyle, by z taksówkarza uczynić drugoplanowego bohatera.

Zaproponowane przez Bakera tempo, początkowo tak teledyskowo ożywcze, w pewnym momencie zaczyna nużyć; utrzymaniu pełnego zainteresowania widza nie pomaga też nieco banalny scenariusz, z którego niewiadomych reżyser wyprztykuje się za wcześnie. Bowiem "Mandarynka" to film o pragnieniu odzyskania godności w upadłym świecie; godności, którą dosłownie należy wyrwać z ramion innych osób, które, w czasie naszej nieobecności, tak chętnie ją skonfiskowały. Jednak jaki świat, takie poczucie własnej wartości – stąd też, mimo komizmu scenariuszowego, przedstawione w "Mandarynce" życie podszyte jest głównie smutkiem i goryczą. Stąd już blisko do uderzenia w patetyczne tony, lecz, mimo ich bliskości, Bakerowi udaje się tego uniknąć. Przykładem może być sceniczny występ Alexandry, za który sama musiała sobie zapłacić. Bohaterka śpiewa o krainie zabawy, gdzie żyje chłopak i dziewczyna. Trudno nie odczytać piosenki jako bolesnej opowieści o życiu transseksualistów, których nie tylko mało kto rozumie, a głównie mało kogo obchodzi ich los (co unaocznia właściwie pusta sala). Jednak Sin-Dee woli zażywać narkotyki, niż słuchać przyjaciółki, co stanowi kontrapunkt do, skądinąd, bardzo ważnego tekstu piosenki.

"Mandarynka" wypada ciekawie, gdy spojrzymy na film jako rewers "Przed wschodem słońca" Richarda Linklatera. Tam również dwie osoby szlajały się po mieście, rozmawiały, kontemplowały wolność i młodość. Jednak różnice są aż nazbyt widoczne: u Linklatera bohaterami byli biali, inteligentni, zamożni, heteroseksualni obywatele świata, którzy spacerują po przepięknym Wiedniu. Z kolei u Bakera dwie wulgarne, czarnoskóre transseksualistki szturmują pełną tandety, ruderowatą dzielnicę, która jest jakby wstydliwą naroślą wypacykowanego Hollywood z pierwszych stron gazet. Dlatego też Bakerowi należą się duże brawa za skorzystanie z, bądź co bądź, ogranej konwencji i włożenie jej w nowe, niechciane ramy.

Podsumowując "Mandarynka" to film ważny. Nieczęsto dostajemy produkcję LGBTQ, która nie jest nastawiona głównie na bycie feel-good (ile można?!). Nic więc dziwnego, że obraz Bakera zachwycił uczestników festiwalu Sundance, a "Indiewire" umieścił go wśród trzynastu najważniejszych filmów LGBT powstałych po "Tajemnicy Brokeback Mountain". "Mandarynka" dotyka istotnych elementów, nie tylko amerykańskiej kultury, z którą obcujemy na co dzień. Baker wyciąga z odmętów ludzi "niepotrzebnych", opuszczonych, tych, na których widok rodzice zasłaniają dzieciom oczy. To ważne, by patrzeć, by się tymi osobami zainteresować, bo oni w ogóle się od nas nie różnią.

"Mandarynka", reż. Sean Baker, prod. USA, premiera: 11 grudnia


OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (44)
poudrerose svlv killmeplis sweetbitter-chocolate maybetomorrow paranoido xdeirdre katarzynaxyz melancholicblueberry agaba111
Nie podoba mi się (5)
redros liyah
Komentarze (2)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
krab
18.12.2015 10:36 krab (69) EU
film zapewne nietypowy i porusza ciekawy temat - nie pojmuje dlaczego przedmowca "odcina sie od tematu" - bo dla mnie temat jest intrygujacy i ciekawy !
niestety na plus filmu moge podac tylko swietnie zagrane role przedstawionych bohaterow
scenariusz niedorobiony - watek, swietnie zapowiadajacy sie na poczatku, okazal sie jednak plytki i wlasciwie bezwartosciowy.
Mimo, ciekawych glownych postaci, obawiam sie, ze sporo ogladajacych nie dotrwa do konca i wlasciwie nie wiem czy warto dotrwania to tego konca przekonywac - ale chyba jednak warto
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
17.12.2015 22:19 sydov
Coś innego. I odcinam się tu od tematu. Bardzo dobry soundtrack, zaskakujący. Ciekawe postaci, autentyczne, bo w sumie mówią o sobie. Mnie się podobał. Momentami smutny, częściej jednak zabawny. Warto.
cytuj zgłoś 0 0
Kuba Wojtaszczyk
Autor
Kuba Wojtaszczyk
rocznik '86, pisarz, kulturoznawca, absolwent Gender Studies UAM
Publikował i publikuje m.in. w „enter the ROOM”, „Czasie Kultury”, „Blizie”, „Lampie”, antologii „Nowe Marzy” 10. MFO. W 2014 r. debiutował powieścią „Portret trumienny”. W 2016 r. ukazała się jego druga książka „Kiedy zdarza się przemoc, lubię patrzeć”. Tłumaczony na niemiecki, węgierski i ukraiński. Stypendysta Prezydent m.st. Warszawy, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Międzynarodowego Funduszu Wyszehradzkiego. W kwietniu 2017 r. ukaże się jego najnowsza powieść „Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica?”.

Fot. Kamila Szuba
TAGIWięcej
filmy kino mandarynka premiera recenzja transseksualizm
Powiązane
Obraz Piątek, 28.02.2014 Chałupy welcome to Obraz Czwartek, 26.01.2012 Wyjątkowo ważna ustawka Obraz Czwartek, 13.05.2010 "Samotny mężczyzna" w kinach Obraz Czwartek, 17.06.2021 "Ostatni Komers" - premiera głośnego filmu Dawida Nickela Obraz Piątek, 28.05.2021 "Ostatni komers" - pierwszy polski film o miłości w Pokoleniu Z
Inne tematy
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności