Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 24.02.2014, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Lesbijki sprzed 20 lat

Podziel się Tweetnij Skomentuj (19)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (19)

Listy z „Otwartej strony”

Dwadzieścia lat temu homoseksualizm inaczej funkcjonował w przestrzeni publicznej, inna była też sytuacja gejów i lesbijek. Dzisiaj nie tak prosto jest wczuć się w ówczesną sytuację, zrozumieć jak się wówczas żyło, czym się emocjonowano, jak postrzegano swoją „odmienność” na tle heteroseksualnej większości. Jedynym ze sposobów na poznanie są rozmowy z ludźmi, którzy wówczas dojrzewali, zaczynali dorosłe życie, wchodzili w pierwsze związki. Inny sposób to docieranie do pojawiającej się wówczas prasy LGBT albo zapoznanie się z listami zamieszczanymi w kolorowych magazynach. Szczególną popularnością cieszyły się wówczas pełne zwierzeń „rozmowy intymne”, gazety po części spełniały funkcję taką jak dziś internet – tam można było znaleźć przeróżne informacje, zwierzyć się ze swoich problemów, poradzić się specjalisty.

- Krzysztof Tomasik -

Jedno z miejsc do którego można było napisać to „Otwarta strona” w nieistniejącym już tygodniku „TIM”. Na początku lat 90. pismo było bardzo popularne, chętnie podejmowało tematy związane z seksualnością, w każdym numerze zamieszczano listy od ludzi, którzy dzielili się z innymi swoimi przemyśleniami albo szukali pomocy. Znajdowały się tam także listy gejów, osób transseksualnych, ale najwięcej było lesbijek. Nie jest dla mnie jasne, dlaczego pisały właśnie tam? Czy nie wiedziały o istnieniu pism dla mniejszości seksualnych czy też może uważały, że są one kierowane głównie do mężczyzn? A może „Inaczej” czy „Filo” były dalszym etapem na drodze do samoakceptacji, zaczynało się od „szukania pomocy” w pismach ogólnodostępnych? Bez względu na to jak brzmi odpowiedź ciekawie jest zapoznać się z tymi historiami, głównie dotyczą dziewczyn bardzo młodych. Na potrzeby tekstu z dużo większego zbioru wybrałem osiem listów z lat 1990-92, które wydały mi się najciekawsze. Większość przytaczam w całości, w przypadku kilku, ze względu na długość, niezbędne były skróty, które zaznaczyłem w tekście. Warto zobaczyć na czym polegały ówczesne problemy i czy tak bardzo różnią się od dzisiejszych. Ciekawe także co stało się z bohaterkami, czy Sylwia i Magda przetrwały szykany otoczenia i zostały parą, albo jak układał się trójkąt stworzony przez Annę, z mężem i kochanką.

LIST 1 – 1990
Szanowna Redakcjo,
Również i ja postanowiłam podzielić się swoją innością. Kocham kobietę, kocham ją do zwariowania, dla niej jestem w stanie do największych poświeceń, potrafiłam całkowicie zmienić swój “sposób na życie”, nigdy nie byłam apatyczna, wręcz przeciwnie – ciekawa życia, ludzi i świata, zawsze pierwsza do udzielenia rady, gotowa na każde zawołanie. To było i jest wspaniałe, lubię być potrzebną i chcę nią być. Teraz, od kiedy kocham kobietę, która jest słabsza ode mnie psychicznie, czuję się jeszcze bardziej potrzebna. I to właśnie ta cudowna miłość. Miłość czysta, miłość bez dawania czegoś w zamian, dodawała mi skrzydeł. Jej zawdzięczam jeszcze większą radość życia. Ale... moja partnerka spotyka się również z mężczyzną. Tego jakoś nie mogę sobie wytłumaczyć. Ona twierdzi, że jej miłość do mnie jest dużo mocniejsza i bardziej emocjonalna. Lecz moje serce nie pozwala mi podchodzić do tego faktu spokojnie. No cóż, taki mam charakter, że nie potrafię dzielić się w miłości, a odejść również nie mogę. I nie chcę. Po pierwsze - byłby to dla niej okropny cios (rozmawiałyśmy na ten temat), a po drugie – byłabym strasznie samotna. Dla mnie to potworny problem, sama nie mogę sobie z tym poradzić.
Małgorzata (adres do wiadomości redakcji)

LIST 2 – 1990
Kiedy w nr 8-9 przeczytałam na “Otwartej stronie” list “Podobają mi się kobiety”, zastanawiałam się długo, czy napisać do Was. [...] Mam 20 lat. Od wczesnego dzieciństwa obracam się w różnym towarzystwie, najczęściej są to dziewczyny. Od dzieciństwa zdradzam “odmienne” zainteresowania, podobają mi się kobiety. Starałam się związać z jakimś chłopcem, niestety, do mężczyzn czuję niechęć. Nie potrafię obdarzyć uczuciem mężczyzny. Nie mam komu powiedzieć o tym, bo nikt nie chce mnie zrozumieć lub brak mi odwagi.
Nigdy w życiu nie pisałam do gazety, a teraz mam nadzieję, że poprzez waszą gazetę spotkam kogoś, kto może mi da szczęście, którego mało zaznałam w życiu.
Alicja (adres do wiadomości redakcji)

LIST 3 – 1990
Katarzyna napisała, że chciałaby odnaleźć dziewczynę o takich samych jak jej skłonnościach. Kasiu, proszę napisz do mnie, ja też jestem sama. Chciałabym nawiązać z Tobą kontakt. Nie umiem wyrazić tego, co czuję, czego potrzebuję i co mogę dać. Wiem tylko, że pragnę ciepła i miłości, obecności drugiego człowieka, właśnie dziewczyny. Odpowiem też na każdy list, który prześle mi bratnia dusza.
18-latka (adres do wiadomości redakcji)

LIST 4 - 1990
Jestem siedemnastoletnią lesbijką. Mam za sobą kilka nieudanych prób samobójczych. Żyję tylko marzeniami, ale jak długo może to trwać? Ciągłe ukrywanie swojego prawdziwego “ja” wykańcza mnie. Brak mi już sił, aby podtrzymywać tę iskrę życia, która jeszcze we mnie tli. Mieszkam w stosunkowo małym miasteczku i prawdopodobieństwo spotkania kogoś takiego jak ja, jest minimalne. Straciłam już nadzieję. Przeraża mnie nietolerancja i bezmyślne okrucieństwo ludzi. Dlaczego nie pozwalają nam normalnie żyć? Dlaczego potępiają, piętnują i odgradzają murem przesądów od tzw. normalnych? Czy fakt, że jesteśmy trochę inni stawia nas na marginesie społeczeństwa?
J.B. (Nazwisko i adres do wiadomości redakcji)

LIST 5 – 1990
Szanowna Redakcjo!
Ja też chcę się podzielić z Wami swoją innością. Mam 16 lat i coraz bardziej nabieram przekonania, że jestem lesbijką. Zdaję sobie sprawę, że kiedyś moi koledzy i koleżanki poznają moje prawdziwe “ja”, tę “inność” przyjmą różnie: z drwiną, ze zrozumieniem, z politowaniem. Ale z tego powodu na pewno nie zabiję się. Przepraszam, ale mnie to po prostu denerwuje, jak ktoś pisze: “Jestem homoseksualistą, chcę ze sobą skończyć”. Ludzie, zastanówcie się! Wiele osób też a to “cierpi” i w śmierci nie znajduje rozwiązania. To świadczy tylko o Waszej słabości.
Monika (nazwisko i adres do wiadomości redakcji)

LIST 6 – 1990
Droga Redakcjo,
Mam 25 lat i również jestem spod znaku “homo”. Sytuację tę w pełni akceptuję, co wcale jednak jeszcze nie znaczy, iż czuję się szczęśliwa i mam zrealizowaną potrzeby wynikające z takiego a nie innego nastawienia. To zaledwie połowa sukcesu (aczkolwiek ważna), bowiem samoakceptacja, szczególnie w takiej sytuacji, jest niezmiennie ważna. Reszta nie jest, niestety, zależna tylko ode mnie. Na brak przyjaciół i znajomych nie mogę narzekać, jednak to jeszcze nie wszystko. W głębi duszy bowiem czuję się wyobcowana i inna. Nie interesują mnie i nie podobają mi się mężczyźni (niestety bez wzajemności, co często jest moją udręką, ponieważ w ich ocenie uchodzę za osobę atrakcyjną). Nie wyobrażam sobie życia z mężczyzną, a tylko i wyłącznie z kobietą, która miałaby potrzeby podobne do moich.
Oczywiście o tym moi przyjaciele czy znajomi nie wiedzą. Ze zrozumiałych względów nie zwierzam im się ze swych najskrytszych potrzeb. Wie tylko... kilku mężczyzn, akurat niezwykle tolerancyjnych i obdarzonych umiejętnością zrozumienia drugiego człowieka. Prawdopodobnie nieźle się kamufluję przed niezbyt delikatnym, a często brutalnym światem zewnętrznym. Lecz jaka to satysfakcja? Niekiedy i tego mam już dosyć.
[...] Nie miałam okazji spotkać w swym życiu kobiety (dziewczyny), która tak jak ja, potrzebowałaby spełnienia emocjonalnego w związku z drugą kobietą. Ciągle czekam, aż nadejdzie moja godzina realizacji tej skrytej potrzeby, cudowna godzina spełnienia.
R.

LIST 7 – 1992
Mamy po 17 lat. Chodzimy do III klasy L.O. Nasz problem polega na tym, że w klasie nas nie tolerują z powodu naszych upodobań seksualnych. Po prostu jesteśmy zakochane w sobie! Jak przekonać rodziców i klasę, że jesteśmy takimi samymi dziewczynami jak inne?
Dawniej wszystko było w porządku, dopóki rodzice nie zastali nas razem w jednoznacznej sytuacji w łóżku. Na początku wywiązała się wielka awantura, w trakcie której obie dostałyśmy od rodziców po twarzy. Po tym incydencie nie pozwolono nam się spotykać. Rodzice poprosili wychowawczynię, żeby podczas zajęć szkolnych dopilnowała, byśmy trzymały się z dala od siebie. Po szkole po jedną z nas przychodzi ktoś z rodziców. Wiadomość rozniosła się po klasie i jesteśmy traktowane jak trędowate! Co mamy robić, czemu nikt nie chce zrozumieć naszych uczuć? Próbowałyśmy porozmawiać z rodzicami, za każdy razem kończy się rękoczynami (z ich strony, oczywiście).
Sylwia i Magda

LIST 8 – 1992
Moje małżeństwo trwa już 8 lat. Gdy poznałam Michała miałam 22 lata, a on 26. Poznaliśmy się u znajomych. [...] Po siedmiu latach małżeństwa zaczęłam mieć seksualne fantazje o kobietach. To uczucie wkradało się we mnie powoli. Zaczęłam przyglądać się kobietom na ulicy i czasami myślałam o kobietach, kiedy Michał i ja kochaliśmy się, ale nie miałam na myśli żadnej konkretnej osoby i tak naprawdę nie zdawałam sobie sprawy ze swoich uczuć. Spotkałam Helenę rok temu, kiedy moja starsza córka zaczęła chodzić do szkoły. Jej córka również rozpoczęła naukę w tej samej szkole, więc przy tej okazji poznałyśmy się. Nagle uświadomiłam sobie, że moje uczucia do niej stanowią dla mnie zupełne zaskoczenie. Pociągała mnie fizycznie i jednocześnie to co mówiła było bardzo interesujące. Nie była taka jak inne moje przyjaciółki, których życie koncentrowało się wyłącznie na zajmowaniu się mężem i dziećmi. Helena jest lekarką i sama radzi sobie z życiem.
Stałyśmy się dobrymi przyjaciółkami. Po miesiącu zaprosiła mnie wieczorem do siebie do domu mówiąc, że będzie jej bardzo miło gościć mnie u siebie. Kiedy przyszłam, wydawała się niespokojna. Wypiłyśmy trochę wina, zaczęłyśmy gawędzić i wtedy powiedziała mi, że jest lesbijką od 20. roku życia, a niedawno rozpadł się jej długi związek z kobietą. Przeprosiła za to że nie powiedziała mi tego wcześniej, ale nie była pewna jak zareaguję. Byłam zaskoczona: od pewnego czasu byłyśmy sobie bardzo bliskie, ale nie pomyślałam, że może być lesbijką. Kiedy przezwyciężyłam szok, zdałam sobie sprawę, że wreszcie mogę wyrazić uczucia w stosunku do niej, które tak długo tłumiłam. Jej szczerość ośmieliła mnie. Powiedziałam jej, że myślę, iż jestem w niej zakochana. Nie wydała się tym nazbyt zaskoczona. Oświadczyła jednak, że wołałaby nie wiązać się z zamężną kobietą, uważałam że skończy się to bólem dla nas obu.
Przez kilka następnych tygodni myślałam o zbliżeniu z Heleną. Wiedziałam, że było to więcej niż tylko seksualna ciekawość. Jednocześnie dręczyła mnie świadomość, że jestem lesbijką, ale tak bardzo pragnęłam tego związku. Pojawiła się między nami szczególna intymność, zupełnie niepodobna do tej, którą się czuje, kiedy jest się zainteresowaną mężczyzną. Ciągle zadawałam sobie pytanie, dlaczego nie odkryłam wcześniej swoich skłonności seksualnych, zawsze bowiem miałam poczucie, że pociągają mnie kobiety, ale stanowczo to odrzucałam. Przed spotkaniem Heleny nie miałam najmniejszych doświadczeń tego typu, poza pocałunkiem innej kobiety. Gdybym miała takie doświadczenia wcześniej, moje życie mogłoby się ułożyć inaczej. [...] Helena, mimo że miała opory, czułam to, również pragnęła tego związku. Wreszcie zgodziła się, abyśmy się kochały. Był pogodny wieczór. Byłyśmy same. Usiadłyśmy na podłodze i zaczęłyśmy się całować. Potem poszłyśmy do sypialni. Wszystko okazało się łatwe i ciągle zastanawiam się, dlaczego wcześniej nigdy nie spałam z kobietą.
[...] Jak życie nas trojga potoczy się dalej? Może znowu kiedyś na ten temat do Was napiszę?
Anna

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (355)
sylvia007 paula-r requied ojaaaa virago535 dziki-gon royster jeannne coreczka_rzeznika i-am-what-i-am
Nie podoba mi się (4)
majeka feral rosse zenik
Komentarze (19)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
rojza_genendel
Wyróżniony 24.02.2014 20:13 rojza_genendel (45) Kraków
Jak te dziewczyny pięknie umiały pisać o swoich uczuciach...
cytuj zgłoś 36 1
Zamyslona27
Wyróżniony 24.02.2014 14:03 matio (36) Kielce
Niesamowicie emocjonalny artykuł. Jej... Mówi się tyle, że dawniej "problem homoseksualizmu" nie istniał. A przecież nie jest to zjawisko, które pojawiło się ot tak, nagle z podziemi. Czytając listy z czasów, gdy ja sama przyszłam na świat, jeszcze niczego nieświadoma - niesamowite wrażenie. Mam nadzieje,że większość z powyższych kobiet odnalazła swoją drugą połówkę pomarańczy. Szczęście dostrzegalne w spojrzeniu ukochanej osoby. I życzę to także współczesnym młodym i starszym lesbijkom. Wiary dziewczyny! Wszystko się ułoży, trzeba po prostu być zawsze dobrej myśli :)
cytuj zgłoś 27 0
kukurydziany
Wyróżniony 24.02.2014 13:58 kukurydziany (32) Warszawa
Ciekawe, jak potoczyły się historie tych czytelniczek... A może któraś z nich jest tutaj? :) Nie napiszę chyba nic odkrywczego, że mimo iż wciąż nie jest różowo i wciąż mamy podobne problemy, to jednak jeszcze na przełomie lat 80. i 90. osobom "niehetero" było dużo trudniej odnaleźć się w społeczeństwie...
cytuj zgłoś 35 0
Ikona
13.05.2016 13:14 Robaku
tyrael:
Ludzie byli kiedyś wrażliwsi - bardziej na zasadzie poszukiwania przyjaźni, wsparcia, dobroci... dziś chodzi tylko o zaspokajanie żądzy... przykro mi to stwierdzić - ale żałuję że żyje w tych czasach i sam mam myślenie za bardzo współczesne :(


Podpisuję się obiema rękami...
cytuj zgłoś 0 0
sylvia007
08.04.2014 20:18 sylvia007 (39) Włocławek
Pod kilkoma z tych listów moglabym sie podpisać.
cytuj zgłoś 1 0
tyrael
22.03.2014 21:29 tyrael (35) Rzeszów/Sanok
Ludzie byli kiedyś wrażliwsi - bardziej na zasadzie poszukiwania przyjaźni, wsparcia, dobroci... dziś chodzi tylko o zaspokajanie żądzy... przykro mi to stwierdzić - ale żałuję że żyje w tych czasach i sam mam myślenie za bardzo współczesne :(
cytuj zgłoś 2 0
coreczka_rzeznika
21.03.2014 9:17 coreczka_rzeznika (34) Perpignan/Kłodzko
Zadziwia mnie siła z jaką w liście 7 dziewczyny walczyły o akceptacje; dla mnie zasługuje to w pełni na podziw :).

Opis pożądania jest opisywany z głębokim uczuciem, podczas czytania czuje się "tą moc", co obecnie rzadko się spotyka między dwojgiem ludzi.
Przykra prawda teraźniejszości XD.
cytuj zgłoś 1 0
Lilly.Bloodshell
08.03.2014 22:38 Lilly.Bloodshell (35) Kraków
"Homo" emocje, uczucia i zachowania towarzyszą gatunkowi ludzkiemu od zarania dziejów. Czasy na jawne obnoszenie się z tym bywały lepsze i gorsze, sinusoidalnie zmieniało się nastawienie społeczeństwa. Wniosek jest jednak prosty i nasuwa się sam - nie da się wyplenić pierwiastka "homo" z homo sapiens ;) Lata 90 to podejrzewam polskie początki anonimowych coming-outów w mediach, nieśmiałego pokazania swojego istnienia. Ciekawy artykuł, dość emocjonujący i pozytywny.
cytuj zgłoś 3 0
Ikona
07.03.2014 10:09 constance
nic tylko czytać i czytać
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
03.03.2014 9:52 angeelikaax3
Zeby to w dzisiejszych czasach mozna bylo bezproblemowo opisywac swoje sytuacje , to bylo by dobrze . Lecz nie wszyscy sa tolerancyjni i wyszlo by z tego wielkie hallo .. Jak ze wszystkiego co nas dotyczy .. .
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
Krzysztof Tomasik
Autor
Krzysztof Tomasik
Stały publicysta Queer.pl, badacz polskiego homoseksualizmu, biografista
Autor książek "Homobiografie" (2008) i "Gejerel" (2012), redaktor zbioru PRL-owskich reportaży "Mulat w pegeerze" (2011). Na Uniwersytecie Krytycznym Krytyki Politycznej w Warszawie prowadzi zajęcia z cyklu "Inna strona polskiego kina", wraz z Mariuszem Kurcem współgospodarz programu "Lepiej późno niż wcale" w radiu Tok Fm.
TAGIWięcej
dyskryminacja Historia historia Krzysztof Tomasik lata 90. Listy lesbijek z lat 90. Polska Społeczeństwo
Powiązane
Obraz Poniedziałek, 25.06.2012 Gejerel Obraz Poniedziałek, 22.04.2013 Jestem homo. Co robić? Obraz Czwartek, 12.06.2008 Kraków: Homoseksualizm w PRL-u Obraz Poniedziałek, 19.05.2008 "Gejbiografie, lesbiografie" - spotkanie z Tomasikiem, Laszuk i Górską Obraz Środa, 23.04.2008 Festiwal KdT startuje już w czwartek!
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się