Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Środa, 24.08.2011 00:00

Obowiązki pedalskie

Podziel się Tweetnij Skomentuj (487)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (487)

Siedem grzechów głównych

Jestem pedałem i mam obowiązki pedalskie" - głosił jeden z transparentów na tegorocznej Paradzie Równości. Koniec wakacji i wybory za pasem nastrajają do poważniejszych refleksji - może więc czas zastanowić się, jakie właściwie są te "obowiązki pedalskie" (gejowskie, lesbijskie, transowe czy biseksualne...)

"Jestem pedałem i mam obowiązki pedalskie" - głosił jeden z transparentów na tegorocznej Paradzie Równości. Koniec wakacji i wybory za pasem nastrajają do poważniejszych refleksji - może więc czas zastanowić się, jakie właściwie są te "obowiązki pedalskie" (gejowskie, lesbijskie, transowe czy biseksualne...)

Kochać Madonnę (względnie Lady Gagę, Kylie, Cher...itd.)? Być trendy, czyściutko się ubierać i ładnie pachnieć? Nie musieć wstawać w sobotę rano, bo dzieci przecież (raczej) nie płaczą? Korzystać z darkroomów? Uwielbiać Shane ze "Słowa na "L"? Z dumą prezentować fryzurę na Justina Biebera i coolowe bojówy? Nie, kochani i kochane, to nie obowiązki, to są przyjemności bycia pedałem/lesbą - zresztą przyjemności niekoniecznie wszystkich z nas.
Sytuację mamy taką, że sorry - są też obowiązki. I jest ich w ch...

Poniżej przedstawiam z grubsza mój autorski katalog. Sam jestem ciekaw Waszych.

Obowiązek nr 1: być wyoutowanym

Być wyoutowanym - nie znaczy powiedzieć o swym gejostwie (lesbijstwie itd.) dwóm kumplom gejom oraz ewentualnie mamie, tudzież siostrze - i na tym proces wyjścia z szafy z gracją zakończyć. Być wyoutowanym to znaczy nie ukrywać swego gejostwa NIGDY - wyoutować się nie tylko wśród przyjaciół i rodziny, ale również w szkole/na uczelni/w pracy oraz w setkach codziennych sytuacji nie do przewidzenia.
Przykład?
Aktor Michał Sieczkowski mówił dwa lata temu w wywiadzie dla "Repliki": Jak ostatnio byłem w Żabce, pan zapytał: „A co, dzisiaj bez brata?”. I ja odpowiedziałem jakoś automatycznie: „Tak, tak, bez brata”. A potem zrobiło mi się strasznie głupio, bo znam tego sprzedawcę, rzeczywiście często robimy tam zakupy z moim chłopakiem i przecież mogłem po prostu powiedzieć choćby: „To nie brat”.
Znacie takie sytuacje? Sam miałem ich mnóstwo i niestety, zdarzało się "pedalskiego obowiązku" nie spełnić - nie wyprowadzić kogoś z błędnego założenia, pozwolić mu/jej myśleć, że jestem hetero, albo że mój chłopak to brat/kuzyn/kolega itd. Powiedzmy siebie szczerze, takie zachowanie jest słabe. Trzeba mieć i odwagę, i niezły refleks, żeby się nie dać wepchnąć do szafy.

Obowiązek nr 2: reagować na homofobię

Na imprezie nagle toczy się dyskusja o gejach a prym wiodą opinie typu "geje są OK, tylko żeby się tak nie obnosili"? Kumple z pracy przy porannej kawie "niewinnie" obśmiewają "lesby"? Nieznajomy w windzie peroruje swej koleżance, że "pedałów trzeba leczyć"? Ludzie ze studiów przytakują jeden drugiemu, że "transy to jest kurwa dopiero hardcore"?

Obowiązkiem pedała/lesby/bi/transa w tej sytuacji jest nie milczeć jak owieczka (czy baran). Obowiązkiem jest pyskować, odszczekiwać się, wpieniać się, wykłócać i oburzać. Nieważne, że "niektórych i tak się nie przekona", nieważne, że "każdy ma prawo do własnej opinii". Ważne, że pedalski/lesbijski/bi/trans głos ma być słyszalny.

Obnoszą to się heterycy aż do porzygania.
Jakaś "lesba" Cię nie podnieca? A ty myślisz, że jesteś ciacho, tak?
Sam się lecz - z uprzedzeń, dupku.
Hardcore - to jest transfobia, a nie transy.

Obowiązek nr 3: pójść na co najmniej jedną paradę w roku

Taki obowiązek pedalski to jest pikuś w porównaniu z obowiązkiem np. katolickim, nie? Parady są rzadziej niz co tydzień, no i są o niebo fajniejsze. A i tak mało który pedał (lesbijka/bi/trans) się na nich melduje.

Jeśli przyjąć, że LGBT to mniej więcej 5% każdej populacji, jest nas w Polsce jakieś 1,6 mln osób. W Warszawie - 100 tys. Słownie: sto tysięcy pedałów, lesb, biseksów i transów mieszka w samej stolicy.
Tymczasem na Paradzie jest jakieś 4 tysiące (a w tym LGBT spoza Warszawy + nasi sojusznicy hetero).
Reszta czyli ponad 90% warszawskich LGBT akurat w dniu parady ma inne ważne obowiązki. Np. "obowiązek" trzęsienia portkami, że jak pójdę, to "ktoś" może zobaczyć. Albo w ogóle nie ma żadnych obowiązków, bo ma w dupie.

Obowiązek nr 4: dawać kasę na organizacje LGBT (albo samemu finansować własne akcje przeciw homofobii).

Tyle kasy, ile można. Wiem - są tacy, którzy nie mogą dać w ogóle, bo zwyczajnie nie mają, albo ledwo im starcza. Ale też nie dajmy się zwariować - są i tacy, co by z własnej kieszeni mogli sfinansować niezłą antyhomofobiczną kampanię społeczną. A spora - bardzo spora - grupa pedałów/lesb itd. - tych, co pracują za godziwe pieniądze i są "finansowo niezależni" - jest w stanie po prostu dać... trochę. Ile to jest "trochę"? Podpowiedzcie... 5 zł na miesiąc? 10 zł?

Poza tym ci, co płacą podatki, mogą przekazać 1% na którąś z organizacji LGBT. Tylko nie mówcie, że lepiej dawać na "chore dzieci", bo przecież "te organizacje LGBT są takie beznadziejne". Po pierwsze, obowiązek pedalski nie wyklucza obowiązku dbania o chore dzieci (można na nie dawać niezależnie od 1%). Po drugie, beznadziejność lub nadziejność polskich organizacji LGBT jest wprost zależna od kondycji polskich pedałów i lesb i zakresu spełniania przez nich pedalskich obowiązków. Jeśli więc beznadziejne są nasze organizacje, to dlatego, że beznadziejni jesteśmy my.

Ale jako członek KPH od 6 lat uważam raczej, że polskie organizacje LGBT są rewelacyjne, tylko... małe. Działa w nich na co dzień może kilkaset osób. Jaki to jest promil tych 1,6 mln osób LGBT?

Obowiązek nr 5: promować biznesy LGBT

Posiedzieć z kumplami przy piwie w klubie X czy w pedalskim/lesbijskim klubie X? W pedalskim/lesbijskim klubie X. Zamówić przez internet pedalską/lesbijską książkę albo film w księgarni X czy w pedalskiej/lesbijskiej księgarni X? W pedalskiej/lesbijskiej księgarni X. Na ciuchowe zakupy pójść do sklepu firmy, która reklamowała się na portalu LGBT czy do "zwykłego". Nie do "zwykłego".

Sam się dziwiłem, gdy parę lat temu kumpel z Frankfurtu mówił mi, że ma swego ulubionego fryzjera - jawnego geja, swego dentystę - jawnego geja, chodzi na siłownię, która reklamuje się na gejowskich portalach itd.

Teraz już się nie dziwię. Firmy prowadzone przez jawne osoby LGBT, albo kierujące swą ofertę dla klientów LGBT, albo jawnie LGBT-friendly to firmy, którym z racji panującej homofobii jest ciężej. Kto ma je wspierać przede wszystkim, jeśli nie my?



Obowiązek nr 6: zaangażować się w praktyczne działania na rzecz LGBT

Zajrzeć do którejś z organizacji LGBT i zobaczyć, jak ten cały aktywizm wygląda od środka. I gdy już się człowiek zorientuje w realiach, o których wcześniej (gdy teoretyzował i chętnie doradzał) nie miał pojęcia - wpaść na pomysł jakiegoś działania a potem ten pomysł zrealizować. A przy tym nie pokłócić się z wszystkimi innymi działaczami, ani nie obrazić się na wszystkich innych działaczy - tak, żeby po skończonej akcji móc zacząć następną.

Można też ewentualnie coś zrobić bez organizacji, na własną rękę, albo założyć własną organizację.

Obowiązek nr 7: dokonywać wyborów politycznych biorąc pod uwagę postulaty LGBT

Czy muszę przekonywać, że orientacja seksualna to sprawa polityczna? Że postulaty ruchu LGBT to postulaty polityczne? Że homofobia, która zatruwa życie, to część składowa patriarchatu, czyli systemu, w ramach którego ważniejsza orientacja jest hetero, a ważniejsza płeć - męska? I że z tego płyną konkretne wnioski, z których najprostsze to: chodzić nie tylko raz w roku na Paradę, ale też raz w roku na Manifę oraz z głową głosować w wyborach...

***

Piszę to pod siebie i oczywiście dziś bilans wypada mi całkiem, całkiem. Ale nie zawsze tak było - za całokształt wystawiłbym sobie chyba ledwo tróję z "pedalskich obowiązków". Bo wszystkie siedem pedalskich grzechów mam na koncie jak ta lala: tak, byłem w szafie całe lata. Tak, wielokrotnie puszczałem mimo uszu homofobiczne teksty. Do 2005 r. olewałem Parady i Manify. Dawanie kasy na organizacje LGBT kiedyś nawet nie przychodziło mi do głowy. Kumplowi z Frankfurtu dziwiłem się jak cholera, że pilnuje, by promować biznesy LGBT. Nie angażowałem się w działania na rzecz walki z homofobią, ani nie przychodziło mi do głowy, że moje gejostwo ma coś wspólnego z polityką.

A Wy jak?

mariuszMariusz Kurc - stały publicysta Innej Strony, redaktor naczelny pisma „Replika”, członek Kampanii Przeciw Homofobii i Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich; z Krzysztofem Tomasikiem prowadzi w radiu TOK FM audycję "Lepiej późno niż wcale" o tematyce LGBT, z Bartoszem Żurawieckim prowadzi Klub Filmowy LGBT w Krytyce Politycznej w Warszawie.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (142)
andre-2000 dramiec amen_fashion psyche23 ourroad scary_monster mikaros taniewino doll ismile
Nie podoba mi się (200)
blueartist poltergeist agori baart mariconn convi alexval abigail kalas eloy28
Komentarze (487)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
28.06.2017 18:44 Robaku
Słaba ze mnie lesba czytam.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
08.02.2012 17:29 magdvson
Nudzi wam sie? Ten 'artykul' ma juz dobre pare miesiecy. Chcecie sobie polemizowac bez sensu, robcie to prywatnie, bo te powiadomienia robia sie dosc meczace.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
08.02.2012 16:51 LonelyMan
Do Ciebie ten drugi argument może nie trafiać,ale licz się z tym, że w rzeczywistości bywa różnie. Tu niestety znowu przykład "mojej" wioski.Kiedyś moja mama rozmawiała ze sklepową o in vitro,czemu ta druga była gorąco przeciwna.W trakcie rozmowy okazało się,że ta sklepowa w ogóle nie wiedziała o co chodzi z tym in vitro.Wiem, że to zupełnie inna sprawa,ale podobna sytuacja zapewne dotyczy zagadnienia lgbt.Trzeba brać pod uwagę wpływ Kościoła Katolickiego,nadal silnego na wsi, który też tworzy nasz niekorzystny wizerunek..Wydaje mi się, że należy także pamiętać, że nie każdy będzie miał możliwość tak jak Ty opuszczenia swojej wioski na stałe.Moi dziadkowie i ciocia po dziś dzień nie mogą zrozumieć dlaczego lubię Warszawę, a ludzie tego typu raczej nie będą udawać do stolicy tylko po by by skonfrontować swoje poglądy na parady.Co do telewizji czy mediów ogółem, to one zawsze lansują skrajności,bo przecież to jest bardziej medialne. "Obrońcy krzyża" też nie byli reprezentatywni dla większości katolików w tym kraju.
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
08.02.2012 13:26 ricardo
Poza tym z tego co piszesz wynika, ze problemem sa raczej sposoby w jaki przedstawiaja nas media, a nie samo wydarzenie. Na marginesie: ja bylem taka osoba ze wsi akurat, wiec ten drugi argument do mnie nie trafia.
cytuj zgłoś 2 0
kafor
08.02.2012 9:54 kafor (60) polskie
*likwidacji zachowań, które są nazywane u innych przez uprzedzone osoby.
cytuj zgłoś 0 0
kafor
08.02.2012 9:53 kafor (60) polskie
Lonely, wszystko ok to co piszesz. Tylko zauważ, że mama nie mówi: 'jak ktoś jest heteroseskualny, to niech się przyzwoicie ubierze', gdy widzi karnawał brazylijski. Nie można od ludzi wymagać innych standardów. Tak jednak się dzieje. Stąd, ma to miejsce nie ze względu na orientację ludzi w adekwatnie podobnych sytuacjach, lecz z powodu uprzedzeń - one nie znikną na skutek samej 'likwidacji' / 'świętości' czlonków GRUPY,, wobec której niektórzy ludzi sa uprzedzeni.
cytuj zgłoś 3 0
Ikona
07.02.2012 22:22 LonelyMan
Sory, że kilka komentarzy po rząd, ale wyświetlał się błąd.
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
07.02.2012 22:21 LonelyMan
.Co do mojej osobistej niechęci do parad, jeszcze raz tłumaczę-nie pójdę ani na Paradę ani demonstrację prawicową(nawet gdybym miał takie poglądy), bo po prostu nie lubię artykułować w ten sposób poglądów.A jak przekonałbyś ubogą osobę z głębokiej prowincji, która rzadko bywa w dużych miastach, tam gdzie Parady mają miejsce?Znam takie osoby, które opuszczają swoją miejscowość co kilka lat aby pojechać np. do Warszawy czy Krakowa,im co byś powiedział?
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
07.02.2012 22:19 LonelyMan
Podobna sytuacja miała miejsce kiedy dziadek w Angorze była relacja z Parady mniej więcej pt. "Gej to Twój brat", co mój dziadek przeczytał z drwiącym uśmieszkiem na ustach, patrząc na zamieszczone zdjęcie.Jednak w przekonanie tego najstarszego pokolenia i tak nie wierzę Ja mam 21 lat, studiuje w większym mieście, z miejsca mojego pochodzenia odległość do znaczącego ośrodka miejskiego jest nieduża(54 km) i kiedyś tam mogę się wybrać sprawdzić prawdziwość relacji telewizyjnych.
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
07.02.2012 22:18 LonelyMan
Niestety ,dowód na szkodzenie parad wizerunkowi lgbt mam przykład z mojego własnego domu. Kiedyś oglądałem z rodzicami tv i tam była właśnie relacja z Parady(Fakty TVN) i właśnie tam pokazano jakichś skąpo ubranych przebierańców na co moja mama stwierdziła(moim zdaniem dosyć liberalna), że jak ktoś jest właśnie taki(homoseksualny) to niech będzie, ale niech się normalnie ubierze.
cytuj zgłoś 1 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 49
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
1 procent bojkot konsumencki Kampania Przeciw Homofobii Krytyka Polityczna Krzysztof Tomasik Kultura Manifa Mariusz Kurc Michał Sieczkowski Obowiązki osób LGBT Parada Równości Polityka Polska Replika Społeczeństwo transfobia Warszawa wybory związki partnerskie
Powiązane
Obraz Piątek, 28.03.2014 Parada, bojkoty i bitwy Obraz Poniedziałek, 16.07.2012 Całujący się faceci, Madonna i "gejowski dom kultury" w Krakowie Obraz Wtorek, 20.07.2010 Po EuroPride Obraz Piątek, 16.05.2014 Wybory, związki i Parada Obraz Czwartek, 13.06.2013 W sobotę Parada Równości!
Inne tematy
Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec... Piątek, 17.07.2026 Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec...
Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą Środa, 15.07.2026 Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą
Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego Wtorek, 14.07.2026 Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm? Sobota, 11.07.2026 Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm?
Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z Czwartek, 09.07.2026 Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się