Rodzime piśmiennictwo medyczne dotyczące homoseksualności jest wciąż ubogie, a opracowane dotychczas monografie naukowe autorstwa wybitnych autorów (Boczkowski, Lew-Starowicz) oraz prace z zakresu seksuologii, w tym seksuologii medycznej (Imieliński), wciąż nie wyczerpują wielu aspektów prezentowanego zjawiska...
Rodzime piśmiennictwo medyczne dotyczące homoseksualności jest wciąż ubogie, a opracowane dotychczas monografie naukowe autorstwa wybitnych autorów (Boczkowski, Lew-Starowicz) oraz prace z zakresu seksuologii, w tym seksuologii medycznej (Imieliński), wciąż nie wyczerpują wielu aspektów prezentowanego zjawiska. Równocześnie nadzwyczajnie szybki postęp wiedzy, choćby w obszarze samej tzw. psychiatrii biologicznej i nauk podstawowych oraz ciągłe przemiany kulturowo-społeczne sprzyjają dezaktualizacji starych i narodzinom nowych poglądów na istotę zjawisk związanych z seksualnością i orientacją seksualną. Recenzent, sam będąc lekarzem psychiatrą, zdaje sobie sprawę, iż recenzje o typowo specjalistycznym, fachowym charakterze znajdzie Czytelnik w odpowiednich periodykach. Tutaj, na potrzeby Czytelnika nie-fachowca, postanowił ograniczyć się do omówienia niektórych kwestii formalnych i merytorycznych, które mogą ułatwić decyzję sięgnięcia po prezentowaną pracę.
Książka w założeniu przyjmuje za cel omówienie aktualnego stanowiska nauki w odniesieniu do niektórych aspektów psychologicznych, psychiatrycznych i ewolucyjnych homoseksualności u mężczyzn. W tym ujęciu praca nie ma charakteru całościowej monografii, czego z resztą Autor nie deklaruje. Także w zakresie ww. aspektów Autor świadomie rezygnuje z niektórych ujęć, na przykład psychoanalitycznych, odwołując się głównie do modelu biomedycznego i ujęć opartych na weryfikowanych empirycznie danych, a nie na oderwanych konstruktach i interpretacjach. Z resztą przywołana psychoanaliza, pretendująca dawniej do psychiatrycznej teorii "wszystkiego", zabierała wielokrotnie głos, często niepotrzebnie, w dyskusji nad różnymi problemami psychiatrii, a piśmiennictwo dotyczące samej homoseksualności jest bezbrzeżnie wypełnione spekulacjami różnej miary (problem z resztą został krytycznie omówiony w słynnej i klasycznej już książce George'a Weinberga).
Autor pracy nie wdaje się również w rozważania dotyczące granicy oddzielającej normę od patologii uznając je za jałowe. Podobnie, oprócz przywołania stanowiska współczesnej psychiatrii, przyjmującej niepatologiczny charakter homo- i biseksualności, umieszczanych w zakresie normalnego spektrum ludzkiego funkcjonowania seksualnego, Autor nie prezentuje i nie polemizuje z wciąż przecież obecnymi różnymi poglądami i stanowiskami w odniesieniu do tej kwestii. Z jednej strony można zgodzić się, iż przeprowadzenie takiej polemiki nie ma istotnego znaczenia dla samej prezentacji, np. ujęcia neurorozwojowego, z drugiej trudno, z perspektywy biomedycznej uznać dyskusję nad patologicznością danego fenomenu za jałową. W końcu rozstrzygnięcie tej kwestii wpływa na decyzję lekarza-praktyka dotyczące podjęcia lub zaniechania terapii. Pewne zastrzeżenia budzić może nieco archaiczny i mało pojemny znaczeniowo termin "homoseksualizmu" odnoszący się głównie do behawioralnych aspektów orientacji, zamiast postulowanego w zamian bardziej neutralnego i szerszego pojęcia "homoseksualności", którego desygnatem jest właśnie orientacja w swej pełni. Autor z założenia omawia najnowsze doniesienia z omawianego zakresu, co daje jej przejrzystą formę, jednak należałoby zaznaczyć, iż historia badań biologicznych nad orientacją seksualną nie jest wyłącznie domeną ostatnich lat. Od strony formalnej praca składa się ze Wstępu, sześciu rozdziałów poświęconych kolejno zagadnieniom: definicji orientacji seksualnej, pomiarom psychometrycznym orientacji seksualnej, diagnostyce orientacji, korelatom neuroanatomicznym i neuropsychologicznym orientacji seksualnej u mężczyzn, czyli zasadniczej prezentacji hipotezy neurorozwojowej w odniesieniu do genezy homoseksualności, problemom zdrowia psychicznego osób zorientowanych homoseksualnie oraz ewolucyjnym aspektom orientacji homoseksualnej u mężczyzn. Praca wsparta jest bardzo bogatym piśmiennictwem (344 pozycji) autorów zagranicznych i polskich, w tym uznanych za autorytety w swojej dziedzinie. Należy podkreślić, że książka adresowana jest głównie do psychiatrów, psychologów i pedagogów. Ma wszelkie cechy opracowania naukowego, stąd zawartość merytoryczna i pojęciowa może sprawić dużą trudność nieprzygotowanemu fachowo Czytelnikowi. Pisana jest jednakże doskonałym, sprawnym i komunikatywnym językiem zdradzając ogromny talent Autora. W pracy odzwierciedlenie znajduje niewątpliwa erudycja piszącego i znajomość pojęć i faktów, nie tylko z dziedziny psychiatrii, psychologii czy seksuologii, lecz również filozofii nauki, antropologii czy teorii ewolucji. Autor zachowując entuzjazm i otwartość badacza oraz humanistyczny stosunek do odmienności unika jednak tendencyjności, a praca nie przyjmuje cech nienaukowej apologii. Na szczególną uwagę zasługuje postulat Autora dotyczący konieczności opracowywania programów z zakresu profilaktyki zaburzeń psychicznych u osób zorientowanych homoseksualnie (w celu poprawy ich jakości życia i kondycji psychicznej) oraz postulat budowania atmosfery sprzyjającej merytorycznej dyskusji i badaniom nad różnymi aspektami orientacji seksualnej człowieka. Dobrze by następne, zaktualizowane i rozszerzone wydanie ukazało się pod własnym nazwiskiem Autora, gdyż publikacja ta zasługuje na uznanie.
B.G.
Świetna rzecz, szkoda,że joemonster potraktował to jak zboczenie..
Co do recenzji nawet mnie zaciekawiła, zapewne przeczytam książkę, choć z opisu kojarzy się z pozycjami dostępnymi na rynku. Obawiam się, że może to być kolejny klon. Nie mniej aby się przekonać trzeba przeczytać :)
Dlaczego bada się homoseksualizm!? To proste, bo stanowi mniejszość kulturową, poza tym w zasadzie bada się wszystko :). Dla mnie jest to normalne więc fajnie poczytać co wymyślają inni :)
Na pewno żartobliwe by było jakby osoby Homoseksualne zaczęły pisać książki typu "Przyczyny Heteroseksualizmu" itp.... może w tedy co niektórzy by zrozumieli sens, bezsens książek o homoseksualizmie. (taka własna myśl).
Jakże radosnych i przesłodkich życzę!
A wracając do twojego zdania - to zdanie każdego z nas jest oczywiste - wpisujesz je pod określonym nickiem i nie musisz mi wytłuszczać, że to tylko twoje zdanie. Tylko pamiętaj, ze jeśli je wypisujesz na forum to musisz się liczyć z niezgadzaniem się z nim innych. Uzewnętrzniasz je publicznie więc nie dziw się, że inni je skomentują i ocenią ciebie po tym co piszesz nazywając cię nieprzychylnymi epitetami. Taka jest cena uzewnętrzniania myśli.
także życzę najmilszych świat.