Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Piątek, 25.05.2007 00:00

Wywiady IS eXtra: Kayah

Podziel się Tweetnij Skomentuj (9)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (9)

Namawiam do zgody!

Jak to się dzieje, że w kraju tak katolickim wszyscy zapominają o naukach biblijnych, o wzorcach: 'jeśliś bez winy - rzuć kamieniem', o przykazaniu 'kochaj bliźniego jak siebie samego'? Właśnie ich stosowanie i wcielanie w życie wydaje mi się najbardziej radykalne i trudne! Choć z piekła polskiego temperamentu zdaję sobie sprawę od dawna, mam wrażenie że nigdy dotąd nie koegzystowałam w równie skłóconym i wrogim narodzie, co dzisiaj. To już nie tylko polityka i religia ale grubość skóry nas dzieli. Strach przed nieznanym...

Marcin Pietras: Podkreśla Pani, że ta płyta to ukłon w stronę gejowskiej części Pani publiczności...
Kayah: To tylko płyta z muzyką, a ta jest dla wszystkich i TO podkreślam! Robię to w tekście na płycie. Ale w rzeczy samej, bardzo doceniam mecenat sztuki w środowisku gejów, którzy sprawiają wrażenie większych estetów w naszej codziennej rzeczywistości.

MP: Jaki wyraz przyjmuje sympatia gejów do Pani osoby?
K: O sympatii środowiska gejowskiego dowiaduję się z rozmów z gejami, ale nie tylko. Do gejowskich klubów nie chodzę, bo raczej nie chodzę do żadnych klubów. Spotkania z fanami, jakie odbywają się po koncertach i listy które dostaję uświadamiają mi, jak duży jest procent gejów wśród moich zwolenników. Nie zabiegam o tę sympatię. Ale zjawisko to mnie cieszy, jak każdy wyraz akceptacji mojej sztuki. Świadomość wyróżniającej się mojej osobowości jest stymulująca. Osobiście pod żadnym względem nie dzielę odbiorców na grupy targetowe. Nie interesuje mnie, czy są hetero, homo, starzy, czy młodzi, czy to kobieta czy mężczyzna itd. Wspólnym, naturalnym mianownikiem jest wrażliwość, a ta nie ma płci i kształtu.

MP: Czy ma Pani poczucie bycia gejowską ikoną?
K: Nie zastanawiałam się czy jestem ikoną, czy nie. Od dawna wiem, że zbytnie analizowanie siły rażenia mojej sztuki na nic się zdaje i jest stratą czasu. Koncentruję się na samej sztuce i przekazie, który jest zawsze pro-człowieczy, pro-tolerancyjny, pro-miłosny. Robię swoje i nie oglądam się na boki. Nie jestem tu po to, by spełniać oczekiwania innych, dlatego nie wiem, jakie one są.

MP: Jak Pani sądzi, co w Pani postaci, dorobku, decyduje o takim a nie innym odbiorze przez gejów?
K: Może silna osobowość i pewna wrażliwość są czynnikami skupiającymi ich atencję? Nie mam pojęcia.

MP: Do kanonu ikon gejowskich należą skrajne artystycznie zjawiska: z jednej strony Kylie Minogue i Madonna (obie pojawiły się na ostatniej składance), z drugiej np. Kate Bush...
K: W tym zestawieniu postawiłabym raczej Madonnę obok Kate Bush. Obie są bowiem twórczyniami silnych mistycznych wizerunków i wizji o ogromnej odwadze.

MP: A z Pani obserwacji: które Pani wcielenie, płyty, piosenki szczególnie przemawiają do gejów i dlaczego?
K: Pytanie to może powinno być jednak skierowane nie do mnie. Gdy piszę piosenkę nie myślę o jej późniejszych losach, jest ona tylko i wyłącznie wynikiem mojej wewnętrznej potrzeby, a nie kalkulacji.

MP: Z tytułu albumu należałoby wysnuć wniosek, że płyty dla gejów różnią się od innych.
K: Jeśli ktoś spyta mnie, czym różni się muzyka dla gejów od innej, wyda na siebie w moich oczach wyrok współczucia za głupotę, jakiej jest przykładem. Muzyka, co opisuję zresztą w książeczce płyty, nie dość, że łagodzi obyczaje, to skierowana jest do wszystkich, niezależnie do wyznania, rasy, koloru, narodowości i wszystkich innych zależności.
Tytuł powstał już trzy lata temu. Był to pewien żart z moich własnych obserwacji, niekoniecznie radosnych, na okoliczność zniewieścienia męskiej natury, również tej heteroseksualnej. W ten sposób standardowe music for boys and girls zostało w ostatnim członie zmienione - z przymrużeniem oka - na gays.
Natomiast prawdą jest, że gdy zdecydowaliśmy się na to wydawnictwo i po miesiącach ciężkiej, niemalże księgowej pracy zaczęły pojawiać się i ręce i nogi tej składanki, tytuł wobec sytuacji mentalnej w naszym kraju urósł do niemalże politycznego znaczenia, choć nie było to moją ambicją. Zaczął nękać i kąsać, wierzę, że przede wszystkim nieczyste sumienia. Ta żartobliwa prowokacja mimo woli stała się niemalże manifestem światłego obywatela Europy, szanującego wszelką odmienność, tolerującego piękno świata, wynikające z tejże, co się nijak nie ma do ram polskiego pojęcia demokracji i wolności.

MP: Jak sama Pani zauważyła tego typu wydawnictwo staje się - niestety - także rodzajem deklaracji politycznej. To oczywiście tylko jeden tytuł z katalogu, ale w Polsce nawet pojedyncza wypowiedź na podobny temat potrafi skomplikować artyście życie zawodowe.
K: Mam ośmioletniego syna, który rozumie zasadność moich ruchów propagujących szacunek dla drugiego człowieka. I ja tak byłam wychowana. Czy mam z tego zrezygnować tylko dlatego, że nie jest to po myśli rządzących i ich zwolenników? Czy mam zapomnieć, że chodzę na 2 nogach, kiedy inni wędrują na 4? Trudno. Mam czyste serce. Ja w to wierzę, że czyste serce jest tarczą. Ja się modlę do Boga, a nie krzyża na ścianie. Mój Bóg mieszka w człowieku, a do Kościoła wita razem z nim, gdy ten podąża tam z własnej nieprzymuszonej woli i potrzeby!

MP: Z drugiej strony: czy nie obawia się Pani odbioru takiego wydawnictwa jako kalkulowanego skandalu?
K: Skandalem jest ingerowanie w intymność. Zawsze opowiadałam się za chronieniem tej sfery, także w moim życiu. Co obchodzi mnie kto z kim śpi, jeśli nie śpi ze mną? Dziś na potrzeby Parady powiem: skoro nie obchodzi mnie i nie oburza, że Kowalski śpi z Kowalską, to czemu  ma oburzać mnie że Kowalski śpi z Nowakiem, jeśli nie dzieje się to z krzywdą dla Kowalskiego, Nowaka, ani Kowalskiej? Ba! Ani nawet z moją krzywdą, ani krzywdą moich sąsiadów...
Skandal, to wymyślone rewelacje na temat mojego intymnego życia i drukowane w brukowcach. Nie pociesza mnie tłumaczenie, że i tak kończą w koszu na śmieci, skoro mnie żywo dotykają, skoro dzieje się to miesiącami, a konsekwencje dotyczą wielu sfer mojego życia nie tylko zawodowych. Skandalem o wiele bardziej jest to, że w te bzdury ktoś wierzy i je jeszcze powiela! A największym skandalem to, że nie ma żadnej za to odpowiedzialności prawnej!!! Że można szafować ludzkim losem z wielką krzywdą, jedynie w celach komercyjnych. Skandalem jest powielanie negatywnych wzorców, a nie walka o lepszą codzienność.

MP: A zarzut schlebiania określonej grupie?
K: Biorąc pod uwagę wszystko, co powyżej, po wydaniu płyty spodziewam się większej sympatii niż restrykcji. Gdyby mnie zawsze interesowała reakcja większości i to tej głupszej, nagrywałabym inne płyty, komponowałabym inne piosenki i wydawała innych artystów niż np. Marysia Peszek. Co złego jest w robieniu czegoś dobrego? Czy mam się bać? Czy lepiej iść bezpiecznie przez życie nie wychylając się z własnym zdaniem, poglądem, w czapce-niewidce, jak cień siebie samego, karykatura jestestwa, godności....
Najśmieszniejsze jest to, że w przeddzień premiery, kiedy to nikt jeszcze go nie słyszał ani nie miał możliwości przeczytać w książeczce płyty mojego uzasadnienia takiego wydawnictwa, ukazało się mnóstwo publikacji w prasie, opartych na wypowiedziach tzw. autorytetów, zarzucających mi jeśli nie wykalkulowany marketing, to przynajmniej właśnie takie targetowanie.
Jak to brzmi? Kultowy skandal? Wybieram - kultowy!

MP: 'Gay' w tytule składanki to rzadko rekomendacja artystyczna, takie wydawnictwa reprezentują bowiem zwykle poziom trashowatego, kampowego disco. Co zadecydowało o tak ciekawym wyborze niebanalnych utworów, a przede wszystkim o skierowaniu do gejów płyty nastrojowej?
K: Nie znam innych wydawnictw o takim tytule. Jeśli zaś chodzi o zawartość albumu, polegałam jak zwykle w przypadku sygnatury Kayaxu na naszym subiektywnym guście, również na sugestiach stałych bywalców klubów, dj'ów jak i znanych nam gejów. Wyszło z tego coś bardzo zacnego. Docenialnego przez wszystkich miłośników muzyki, bo to oni są - wbrew tytułowi - adresatami. Tytuł jedynie ma za zadanie zwrócić uwagę myślącego człowieka na sytuację i wątpliwą kondycję polskiej mentalności.

MP: W takim razie na ile utwory na płycie są dla chłopców, a na ile dla gejów?
K: Znudziło mnie wyjaśnianie, że murzyni nie tworzą tylko dla murzynów, więc przepraszam, ale nie odpowiem.


MP: Czy uważa Pani, że geje, lesbijki i inne mniejszości faktycznie są dyskryminowane w Polsce?
K: Jestem świeżo po rozmowie z pewnym wpływowym i światłym człowiekiem, poważnym decydentem i dość władnym animatorem bussinesu. Znam takich, którzy jedyne, co mogliby o nim z obrzydzeniem powiedzieć, to 'gej robiący karierę'. Bardzo obrazowo nakreślił mi beznadziejną wręcz sytuację środowisk homoseksualnych w małych miejscowościach.

MP: Na ile ważki jest ten problem, i czy warty jest w chwili obecnej dyskusji, siłą rzeczy prowadzącej do powstania kolejnych płaszczyzn polaryzacji społecznej?
K: Moje działania podkreślone tą płytą daleko wykraczają poza problem nietolerancji jedynie dla mniejszości seksualnych. Razi mnie wszelki przejaw nietolerancji i nie mam zamiaru go określać. Jeśli nie będzie nas stać na tolerancję wobec mniejszości seksualnych, następną ofiarą będzie mniejszość religijna, wyznaniowa, potem narodowościowa. W konsekwencji czeka nas rasizm, faszyzm, seksizm. Czyż nie jesteśmy coraz bliżej tego w naszym pięknym kraju? Czyż nie słychać coraz większego śmiechu w Europie, słów pogardy? Czy nie czuć wstydu?
Jak to się dzieje, że w kraju tak katolickim wszyscy zapominają o naukach biblijnych, o wzorcach: 'jeśliś bez winy - rzuć kamieniem', o przykazaniu 'kochaj bliźniego jak siebie samego'? Właśnie ich stosowanie i wcielanie w życie wydaje mi się najbardziej radykalne i trudne! Choć z piekła polskiego temperamentu zdaję sobie sprawę od dawna, mam wrażenie że nigdy dotąd nie koegzystowałam w równie skłóconym i wrogim narodzie, co dzisiaj. To już nie tylko polityka i religia ale grubość skóry nas dzieli. Strach przed nieznanym, które nie ma jawnego oparcia w powszechnej kulturze i tradycji, choć jako zjawisko istniało od zawsze. Lub znanym, może nawet z autopsji, ale traktowanej w wymiarze osobistej porażki, negowanej bo nie mieści się w obiektywnych naukach dotyczących moralności.
Tą płytą namawiam do zgody. Nie na homoseksualizm, wyuzdanie i niemoralność, choć takie są częste zarzuty, tylko na wyrozumiałość, szacunek i życzliwość dla drugiego człowieka. A przede wszystkim zgody między nami, jako jedynej formy współistnienia i budowania przyszłości.

MP: Czy występowała już Pani na imprezach gejowskich?
K: Nie, jeszcze nie występowałam. Jako profesjonalista wobec kontraktu zawsze wykonuję zadanie w 100 procentach. Zdarzało mi się występować dla firm farmaceutycznych, dla konstruktorów walców drogowych, jak i anonimowego odbiorcy. To nie ma znaczenia dla poziomu wykonawstwa, bo ten zawsze traktuję serio, choć nie zawsze mam z tego frajdę. Wtedy muszę się zadowolić jedynie gażą. Ale zdarzają się niezwykłe przygody i ogromna satysfakcja z wolności wyrażania własnego zdania i poczucia, że robię coś pozytywnego choć nie do końca popularnego. Wydarzenie w sobotę w Skarpie będzie wartościowym wspomnieniem.

MP: Czy występ na tegorocznym Koncercie Galowym jest rodzajem deklaracji i poparcia dla idei Parady Równości?
K: Paradę popieram. Proszę zauważyć że jej pojęcie równości nie dotyczy tylko zgody na odmienną formę naszej seksualnej strony, ale i wyznania płci i rasy. Ta Parada to manifest w imieniu i w interesie wszystkich ludzi, i o tym warto pamiętać.

MP: Maryla Rodowicz ma swoją trawesti, Drugą Marylę, która zyskała poziomem wykonawstwa uznanie i wsparcie artystki. Czy zetknęła się Pani już z personifikacją swojej osoby przez drag queen?
K: Nie znam nikogo takiego. Ale... szkoda bo są sytuacje zawodowe, np. nużące mnie sesje zdjęciowe czy plany teledysków, kiedy jestem znudzona nie chcę stać przed kamerą. Wtedy chętnie bym zatrudniła zastępcę.

MP: Kayax wypromował już kilku nowych artystów, w tej chwili ukazał nieznane oblicze Tatiany Okupnik. Na ile ten profil muzyczny odnosi się do Pani własnych planów artystycznych?
K: Moje plany artystyczne to zupełnie osobny rozdział, choć od moich artystów wiele mogłabym się nauczyć.

MP: W chwili premiery 'JakaJaKayah' zapowiadała Pani zremiksowaną edycję, idącą w kierunku brzmień nowoczesnych brzmień tanecznych i klubowych, która ostatecznie nie doszła do skutku. Czy rozważa Pani jeszcze przeprowadzenie podobnego projektu?
K: Nie doszła? Jeśli się zastanowię, choć normalnie tego nie czynię, "JakaJaKayah" jest bardzo nowoczesna. W tej chwili pewne brzmienia są już archaiczne, ale w takim tempie rozwija się muzyka elektroniczna. W momencie premiery płytę tą uważam za poważnie wyprzedzającą rynek. Niedocenioną i to bezpowrotnie pewnie. Ale nie płaczę nad rozlanym mlekiem. Emocje, które ją stworzyły też już są przeszłością. Kiedy tworzę nie myślę o nurtach. Nie wiem więc, co urodzi się ostatecznie w studiu.

MP: Czemu 'Na językach' nie pojawia się już na koncertach w wersji oryginalnej? Dlaczego akurat na tej piosence dokonuje Pani tylu zabiegów artystycznych?
K: A nie, nie, nie tylko na tym. Ale rzeczywiście, są piosenki ponadczasowe, uniwersalne kompozycyjnie, elastyczne i tak plastyczne, że aż same się proszą o nową szatę. Robimy to też dla własnej podniety. Rutyna zabija sztukę. Nowe aranżacje chronią nas przed tym.

Rozmawiał Marcin Pietras / Queerpop.pl
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (5)
timeless arturim radek
Nie podoba mi się (2)
ruido
Komentarze (9)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
06.09.2009 20:51 natan_s
jakis nachalny ten wywiad az sie czuje ze byla zmeczona calym natlokiem slowa "gej" w pytaniach. a zdanie o murzynach bardzi trafne ;]
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
05.06.2007 22:10 Jacek
Widzę, że wywiad baaardzo autoryzowany... Kayah w wywiadach nie prowadzi aż tak naukowych wywodów... Sie napracowała, żeby napisać coś takiego...
cytuj zgłoś 0 0
timofieusz
28.05.2007 19:47 koosie (56) Bydgoszcz/Warszawa
Pamięta :) Wspomniała o występach na wyborze mistera, jednak nie określiła - Mister Gej czy Mister Polonia. wobec niepewności, wzmianka ta zniknęła podczas redakcji a następnie autoryzacji tekstu.
cytuj zgłoś 0 0
santi
28.05.2007 19:30 santi (46) Warszawa
Kayah nie pamięta żeby wcześniej występowała dla gejów ?

A wybory mister geja parę lat temu organizowane przez Pinkpress ?
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
27.05.2007 0:24 michaltk
dobry text.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
26.05.2007 16:47 locox
Kayah, powiedzialas w tym wywiadzie wiele madrych rzeczy! Dzieki
cytuj zgłoś 0 0
timofieusz
26.05.2007 7:40 koosie (56) Bydgoszcz/Warszawa
hmmm... jak widać nawet przygłupie pytania się sprawdzają, skoro tyle można dowiedzieć się z odpowiedzi. chociaż powiedzenie mówi z kolei, że głupich pytań nie ma.
cytuj zgłoś 0 0
tklt
25.05.2007 23:30 bzik (47) Gdańsk
Widać Kayah nie miała wielkiej przyjemności z tej rozmowy (pewnie przez to, że pytania były przyglupie...). Kaśka, fajna z ciebie babka i widzę, ze teraz już bez kompleksów i mając wszystkich w d... robisz to, na co masz ochotę. haha Śpiewaj dla nas, śpiewaj i śpiewaj :-))
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
25.05.2007 19:58 marcinek
nareszcie ktos Kayah przepytal!
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
drag queen dyskryminacja ikona Kayah Kayax Kultura Marcin Pietras Maryla Rodowicz muzyka Parada Równości Polska płyta Queerpop.pl Showbiznes Składanka Music for Boys and Gays Społeczeństwo tolerancja Warszawa wywiad
Powiązane
Obraz Wtorek, 06.04.2010 Wywiady Repliki: Kayah Obraz Wtorek, 23.03.2010 Najnowsza "Replika" już w klubach! Obraz Poniedziałek, 14.05.2007 Kayah, Jusis i Janda na Koncercie Galowym Parady Równości Obraz Piątek, 08.08.2008 Wywiady Repliki: Kora Obraz Wtorek, 22.05.2007 Music for Boys and Gays
Inne tematy
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się