Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 03.04.2007 00:00

O "braterstwie" Spartiatów

Podziel się Tweetnij Skomentuj (11)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (11)

Erotyczne napięcie x 300

Trzystu umięśnionych, wysokich, skąpo odzianych i niezwykle przystojnych tytanów przez ponad dwie godziny biega, skacze, tnie, nadziewa, rżnie i morduje. W przerwach między jednym a drugim starciem z hordami Kserksesa, żołnierze bohaterskiego Leonidasa poklepują się po plecach, wspierają słowem, uśmiechają i patrzą. Jedno spojrzenie mówi więcej niż tysiąc słów. A słowa są takie przecież niemęskie. Podczas walki, w trakcie odpoczynku, w ostatnich chwilach, tuż przed nadejściem śmierci - są blisko, są obok siebie. Ciało przy ciele.

- Bartek Lis -

Trzystu umięśnionych, wysokich, skąpo odzianych i niezwykle przystojnych tytanów przez ponad dwie godziny biega, skacze, tnie, nadziewa, rżnie i morduje. W przerwach między jednym a drugim starciem z hordami Kserksesa, żołnierze bohaterskiego Leonidasa poklepują się po plecach, wspierają słowem, uśmiechają i patrzą. Jedno spojrzenie mówi więcej niż tysiąc słów. A słowa są takie przecież niemęskie. Podczas walki, w trakcie odpoczynku, w ostatnich chwilach, tuż przed nadejściem śmierci - są blisko, są obok siebie. Ciało przy ciele.

"300" to niemal świat bez kobiet. Poza odważną i aktywną żoną króla Sparty (postępującą i zachowującą się jak kulturowy mężczyzna, stąd pewnie zainteresowanie kamery tą postacią), praktycznie nie ma w nim ról kobiecych. Taka jednak była struktura społeczna tego polis (zresztą w opiewanej jako kolebka demokracji - Atenach, pozycja kobiet była nie wiele lepsza - pozbawione praw obywatelskich, wyłączone z sfery publicznej, istniały o tyle o ile występowały u boku zacnego męża). Patriarchalny ustrój Sparty, ustanowił wolnego mężczyznę jako miarę wszechrzeczy, ceniąc te cechy które kulturowo i całkiem arbitralnie zostały przypisane tylko anatomicznym mężczyznom (choć trzeba zaznaczyć, że także kobiety w tej monarchii militarnej mogły bardziej swobodnie rozwijać także inne swoje potencjalności - które w innej rzeczywistości i w innych kulturach zostały dla nich zastrzeżone. Historia Joanna D'Arc najlepszym tego przykładem). Siła, sprawność fizyczna, braterstwo, poświęcenie, męstwo, odwaga, współpraca- oto najważniejsze atrybuty prawdziwego Spartiaty (czyli wolnego mężczyzny, żołnierza).

Film "300" jest interpretowany jako pean na cześć tradycyjnego braterstwa mężczyzn. Zjawiska podobno "wymierającego" w świecie trapionym tzw. "kryzysem męskości". Mityczne braterstwo mężczyzn, oddanie dla spraw wyższych, dla dobra powszechnego (?), przyjaźń - tego podobno w naszych czasach jest coraz mniej i opowiedzenie historii o bitwie pod Termopilami ma nam o tym przypomnieć. Mnie jednak inne obrazy i skojarzenia stawały przed oczami.

Eve Kosovsky-Sedgwick jest amerykańską teoretyczką queer, która znana jest m.in. z przedstawionej przez nią koncepcji pożądania homospołecznego. Najkrócej rzecz ujmując traktuje ona o tym, że niemal od początku dziejów, a z pewnością od czasów gdy w kulturze dominująca pozycja mężczyzn została ustanowiona, bliskie relacje męsko-męskie wspierały patriarchat, uprzywilejowaną pozycję jednej z płci (nie trzeba pisać której) i potwierdzały upośledzony charakter drugiej (bo jak wiemy ze szkoły są tylko dwie możliwe do wyobrażenia płci!). Ciąg męsko-męskich kontaktów, relacji, można rozrysować na długim kontinuum. Na jednym końców jest zinstytucjonalizowany, także zideologizowany homoseksualizm (ale nie w tym znaczeniu jakie dzisiaj kultura i praktyka życia codziennego zwykły mu przypisywać) - jak np. ten występujący w antycznej Grecji, na drugim zaś, skrajnym końcu owego kontinuum znajduje się homofobia. Obie strategie łączy jedno - wspieranie hierarchii płci. Dominacja mężczyzn w przestrzeni publicznej może być utrzymana z jednej strony przez negację inności, męskiego homoseksualizmu właśnie - jako potencjalnie zagrażającego, bo stawiającego pod znakiem zapytania "męskie" cechy charakteru, które rzekomo legitymizują dominującą pozycję mężczyzn - z drugiej zaś przez negowanie kobiecości, jej symboliczną anihilację i podkreślanie jej ułomności względem wzorcowego, doskonałego i pięknego ciała męskiego. Wówczas intymne relację o charakterze seksualnym między mężczyznami miewały miejsce. Bliskość mężczyzn, przyjaźń, wspólnotowość - to jednak zjawiska tak samo pożądane, jak i kwestionowane przez naszą schizofreniczną kulturę. Jak zauważa Kosofsky-Sedgwick stawiamy przed młodym chłopcem oczekiwania, aby zacieśniał więzi z innymi rówieśnikami tej samej płci; u ich boku hartował ducha i zdobywał tężyznę fizyczną uprawiając sport czy wędrując po górach, uczestniczył w rytuałach kształtujących "męskość", takich jak np. ściganie się samochodami albo picie piwa w pubie. Paradoksalnie jednak taka nadmierna bliskość miedzy mężczyznami może być dla wielu podstawą do oskarżeń o pożądanie homoerotyczne. Wszyscy jednak wiemy, że o to samo możemy być posądzeni jeśli nasze relacje z otoczeniem oparte są głównie na kontaktach z kobietami. Zaraz zostanie przypięta nam łatka geja - uznają nas za zniewieściałych, miękkich, emocjonalnie ("jak to kobieta") reagujących "niby- mężczyzn".

W "300", mamy do czynienia z próbą wmówienia nam, że Spartanie jako "supermęscy", odważni, gotowi oddać życie za przyjaciela, są wolni od jakichkolwiek skojarzeń i podejrzeń o homoerotyzm. Realizatorzy / realizatorki filmu chcą to podkreślić z jednej strony wkładając w usta Leonidasa żartobliwe, kąśliwe aluzje odwołujące się do homoseksualnych kontaktów Ateńczyków, z drugiej kreując Kserksesa - króla perskiego - na dramatyzującą drag queen Stoi to w kontraście z tradycyjnie przedstawianą męskością, mistrzowsko odgrywaną przez Spartiatów. Zapomina się tylko, że starożytne postaci nie mogły posługiwać się takimi kategoriami jak "homoseksualność", w sposób rozumiany współcześnie. Homoseksualność jest wszak wytworem zachodnioeuropejskiej kultury, która wówczas w dzisiejszym kształcie jeszcze nie była znana, a w związku z tym cały dzisiaj spotykany dyskurs wokół inności seksualnej (w tym przede wszystkim procedura feminizacji homoseksualisty) wtedy nie istniał. Owszem bywało tak, że strona pasywna w stosunku analnym / oralnym traktowana była jako niemęska, lecz męskości aktywnego partnera nie kwestionowano.

Ja jednak jestem bardziej skłonny dostrzegać to ciągłe napięcie pomiędzy mężczyznami, elektryczność ich relacji, niewypowiedziane, nieuświadomione a zatem nienazwane pożądanie o homoseksualnym charakterze, jakie często występuje w sytuacjach wojennych i traktować je jako zasadnicze i bardzo ważne dla kształtu i funkcjonowania spartańskiego systemu społecznego (nazwałbym go nawet ortodoksyjnym patriarchatem). Moje wrażenia potwierdzają także niektórzy historycy / niektóre historyczki, uważający, że bliskie kontakty między żołnierzami mogły być wręcz oczekiwane Można spotkać nawet opinie, że pod samymi Termopilami oddziały Spartiatów (było ich w rzeczywistości kilka tysięcy a nie trzystu) składały się w części z par - kochanków. Wierzono, że ich męstwo i odwaga przewyższa pozostałych gdyż pozostają na boju do końca, nie pozostawiają swych partnerów w potrzebie, silne relacje między towarzyszami (na polu walki i w łożu) sprawiają że w bitwach byli bezkompromisowi.

Jak to zatem jest z tym "braterstwem" wojowników ze Sparty? Mnie się po prostu wydaje, że nie stoją one w żadnej sprzeczności z pożądaniem o homoseksualnym charakterze. Film Zacka Snydera w sposób nieświadomy nam to obrazuje. Gloryfikując męstwo oraz opiewając odwagę wojowników, którzy byli dla siebie "jak bracia" nie można uciec od takich, jak powyższa interpretacji. Potencjalnie homoseksualny charakter widowiska podkreśla "heroiczna" stylistyka: półnagie ciała o wspaniałych kształtach, pięknie przedstawione w milionie odcieni brązu. Obraz zamyka cudowna wizualnie scena śmierci Leonidasa. Czy tylko mnie umierający król skojarzył się z wizerunkiem św. Sebastiana (zdaniem wielu jedna z gejowskich ikon) przeszytego rzymskimi strzałami?


*Bartek Lis studiuje Gender Studies na Uniwersytecie Warszawskim, kontakt: [email protected]
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (11)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
sunson
22.04.2007 23:14 Ruby Blue (41) Gdańsk
heh a mi artykuł wydał sie bardzo ciekawy...
wydał się (dokonując auto-dekonstrukcji) dla tego tylko chyba, że myślę (już) podobnym paradygmatem i pewnie sam zwróciłbym uwagę na takie aspekty(gdybym obejrzał ten film). tak czy inaczej poniższe komentarze uświadamiają jak bardzo może być to ślepa uliczka. mam warzenie że coś w nich jest i że to jest dopasowanie rzeczywistości do przyjętych wzorów (krytyki genderowej).

jakkolwiek przyznać trzeba że czytało się przyjemnie:)
cytuj zgłoś 0 0
sunson
22.04.2007 23:05 Ruby Blue (41) Gdańsk
a co dopiero w szatni mogą robić...? :P ;)
cytuj zgłoś 0 0
wscieklizna
17.04.2007 13:22 wscieklizna (44) Warszawa
Czy zawsze musi tak byc ze w kazdym filmie,serialu badz sztuce wszyscy widza gejostwo?? czy film itp nie moze poprostu zostac tym co jest...a nie zaraz zostaje obrzucony mianem gejowskiego bo widac wysportowane ciala samych facetow?? dlaczego niekt nie powie ze mecze pilki noznej sa gejowskie wkoncu tam tez sa sami faceci ???
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.04.2007 1:24 zagarmistrz
Dlaczego św. Sebastian miałby być gejowską ikoną? To chyba prędzej Franciszek (?)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
13.04.2007 20:11 loq115
ja pierdzielę.. nie doszukujcie się czegoś tam, gdzie tego niema:/
cytuj zgłoś 0 0
mehehe
11.04.2007 17:23 mehehe (39) za czas jakis wrocław
w sparcie tez panowalo wielobostwo;]
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
05.04.2007 0:12 kub
"Mnie się po prostu wydaje, że nie stoją one w żadnej sprzeczności z pożądaniem o homoseksualnym charakterze"

Cóż, stoją w sprzeczności z etosem Spartan, którzy zabijali dzieci wątłe, które nie wykazywały oznaków siły już po urodzeniu (przez donośny i silny płacz). Homoseksualistow z kolei mordowali.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
04.04.2007 14:50 Bertram Tung
Dokładnie! Miałem identyczne odczucia podczas oglądania tego filmu! Dwór Kserksesa był pokazany jako totalnie zepsuty plus wpleciono tam elementy homoseksualne (aby zapewne połaczyć zepsucie z homoseksualizmem), z tym że mnie jeszcze uderzyło jak pokazano poganskich kapłanów - ich postaci były wyjątkowo obrzydliwe, a głos lektora podpowiadał nam że ich religia była zła, fałszywa i zepsuta tak samo jak oni (nie mówię że ja akurat wyznaję politeizm ale to były najzwyczajniejsze w świecie elementy propagandowe, według mnie miały skłonić widza do refleksji i potepienia religii politeistycznych).
cytuj zgłoś 0 0
mikelangelo
04.04.2007 2:32 mikelangelo (43) Łódź
A do tego AKURAT W TYM (Sparta) społeczeństwie kobiety były traktowane nieco inaczej niż w reszcie świata... Co zresztą zaznaczone było wyraźnie w dialogach filmu... Oj... Coś ten artykuł troszeczkę naciągany... Oprócz tego, że tyle nagich, umięśninych męskich ciał kotłujących się ze sobą można nieczęsto zobaczyć w filmach innych niż klasy X, to to jedyne chyba moje skojarzenie z tematyką LGBT. No i to, że jedyny z 300, który przeżył (nie pamiętam jego imeinia w filmie - chyba Dilios, czy jakoś tak, grał go Wenham) grał w "Moulin Rouge" transwestytę Audrey - i to ją miałem cały czas przed oczami :D:D:D
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.04.2007 22:08 M.
zgadzam sie absolutnie!!
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Analiza filmu 300 Bartek Lis Eve Kosovsky-Sedgwick film gender studies Historia homospołeczność kino Kultura męskość patriarchat Polska queer theory Sparta Społeczeństwo starożytność Uniwersytet Warszawski Warszawa Zack Snyder
Powiązane
Obraz Piątek, 19.06.2009 "Stonewall" w Klubie Filmowym LGBT w Krytyce Politycznej Obraz Czwartek, 11.02.2010 Jak oni się kochali! Obraz Wtorek, 23.09.2014 Szapołowska gra lesbijkę Obraz Czwartek, 24.02.2011 Zaproszenie: Klub Filmowy LGBT Obraz Czwartek, 01.07.2010 "Branżowe" Ale Kino!
Inne tematy
Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec... Piątek, 17.07.2026 Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec...
Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą Środa, 15.07.2026 Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą
Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego Wtorek, 14.07.2026 Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm? Sobota, 11.07.2026 Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm?
Transkrypcja z przeszkodami, czyli jak to (nie) działa w praktyce. Wtorek, 14.07.2026 Transkrypcja z przeszkodami, czyli jak to (nie) działa w praktyce.
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się