Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Środa, 28.03.2007 00:00

Ani goło, ani wesoło

Podziel się Tweetnij Skomentuj (8)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (8)

Dziś debata o "ustawie Piłki"

Nasi szlachetni Wychowawcy Narodu z PiS, wzorce moralne z Samoobrony oraz dorodni aryjscy chłopcy z LPR chcą nam zafundować całkowity zakaz pornografii. Wiemy, wiemy, to dla naszego dobra. Przecież bez naszych światłych przewodników nie potrafimy odróżnić dobra od zła, nie potrafimy mądrze korzystać z naszych swobód obywatelskich (więc trzeba je szybko ograniczyć), a nasz kręgosłup moralny jest pokrzywiony jak zużyty wibrator.

- Tomasz Sikora -

Nasi szlachetni Wychowawcy Narodu z PiS, wzorce moralne z Samoobrony oraz dorodni aryjscy chłopcy z LPR chcą nam zafundować całkowity zakaz pornografii. Wiemy, wiemy, to dla naszego dobra. Przecież bez naszych światłych przewodników nie potrafimy odróżnić dobra od zła, nie potrafimy mądrze korzystać z naszych swobód obywatelskich (więc trzeba je szybko ograniczyć), a nasz kręgosłup moralny jest pokrzywiony jak zużyty wibrator.

Nie możemy zgodzić się z tymi złośliwcami, którzy - uznając za pornografię wszystko, co godzi w poczucie przyzwoitości - postulują, aby zakazać posła Piłki, posłanki Sobeckiej i marszałka Jurka. Przecież ci wybitni specjaliści od pornografii z lotnością godną strusia rozwiązali problem, któremu od dziesięcioleci nikt nie potrafił sprostać. Chodzi, rzecz jasna, o definicję pornografii. Posłanka Sobecka oznajmiła kilka miesięcy temu, że pornografia to są "odsłonięte intymne części ciała". Poseł Piłka rozwinął tę śmiałą koncepcję dodając, że pornografia to "wszystko, co nas podnieca". (Pewna piosenka twierdzi, że to, co nas podnieca, to się nazywa kasa - czyżby więc czekał nas odwrót od gospodarki monetarnej?) Wreszcie jedynie słuszny marszałek Jurek, dzielny obrońca kobiet i dzieci, pouczył nas, że pornografia to forma niewolnictwa kobiet. (Uff, przynajmniej pornografia gejowska jest bezpieczna!)

Chciałbym skromnie podsunąć tym mędrcom kilka pomysłów, które mogliby przeoczyć, pochłonięci ciężką pracą na rzecz Dobra Narodu. Nie zapomnijcie, nasi drodzy reprezentanci, zamknąć do więzienia tych zboczeńców, którym zdarza się od czasu do czasu sfotografować siebie albo, dajmy na to, swojego partnera życiowego, na golasa. Nie można tolerować tych producentów pornografii! Nie zapominajcie również, że jest w populacji pewna grupa fetyszystów stóp. Należy dołożyć wszelkich starań, żeby fotografie odsłoniętych stóp (fuj!) nie zarażały nam Zdrowej Tkanki Narodu.

No a przede wszystkim należy gruntownie zlustrować dorobek sztuk wszelkich, przeszłych i obecnych. Strach pomyśleć, iluż wśród tak zwanych "artystów" ukrywa się krypto-pornografów, propagatorów zboczeń i zgnilizny moralnej! Ileż golizny panoszy się w tych pseudo-arcydziełach! Pierwszy z brzegu przykład - taki "Dawid" Michała Anioła. Już my wiemy, skąd się ten krypto-gej wywodził, z kim współpracował i jakimi niecnymi sposobami próbował poprzetrącać kręgosłupy moralne Zdrowych i Normalnych Ludzi. Won artyściuchy!

A jak już zakażecie pornografii, to rozważcie proszę dalsze projekty: obowiązkowe pasy cnoty dla panien i mężatek; kara śmierci za cudzołóstwo; więzienie za onanizm; obozy przymusowego rodzenia dla kobiet. Cały Naród życzy wam, o Wodzowie Moralnej Rewolucji, powodzenia w tej śmiałej próbie kryminalizacji społeczeństwa. A żeby Naród (alias "ciemny lud" alias hołota) wam przypadkiem nie uciekł, jak najrychlej zamknijcie granice, no bo kogóż, ach kogóż przyjdzie wam potem uzdrawiać moralnie?
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (8)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
10.05.2007 16:41 krymek
Dlaczego.Dasz mi swoje gg
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
29.03.2007 17:34 w_kasprzak
Widzę, że skopiowanie gotowego tekstu wprost do komentarza nie wyszło mu na dobre - formatowanie się pochrzaniło. Nie spodziewałem się tego, dlatego w ramach ekskuzy (i autoreklamy!) chcę chętnych zaprosić do mojego portal(ik)u http://www.wkasprzak.pl, gdzie ten felieton (oraz parę innych) w nieco bardziej czytelnej formie można sobie obejrzeć.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
29.03.2007 14:12 w_kasprzak
Podpisałem, a teraz coś dla rozweselenia:

O WSZECHWŁADZY IMPOTENCJI!
Wszystkie rządy na świecie chcą, by ich obywatele byli zadowoleni: aby dany ***land rósł w siłę a ludziom się żyło dostatniej. (Zbyt późno urodzonym przypominam, że takie hasło miał Poland w czasach tzw. „socjalizmu”, ale można tu wstawić nazwę dowolnego innego landu na świecie.) Jaki to ma związek z tytułem tego felietonu? Już wyjaśniam: z medycznego punktu widzenia, jeśli ktoś chce a nie może, to to się nazywa właśnie impotencją!

Użyłem sformułowania „tzw. socjalizm”, gdyż prawdziwy socjalizm był wówczas (i jest nadal) tylko w Szwecji oraz innych krajach skandynawskich – i też nie bez wad... Nie wiedziałem o nich, gdy w roku 1983 zostałem przyjęty na pewnej gdańskiej uczelni do mojej pierwszej pracy i w związku z tym miałem podpisać tekst ślubowania, które każdy nowoprzyjmowany asystent musiał złożyć. Było tam coś o popieraniu ustroju i wartości socjalistycznych – taka epoka... Dziś już nie pamiętam szczegółów tamtego tekstu, ale mruknąłem głośno, że ustrój Szwecji bardzo mi się podoba... i podpisałem! Spotkało się to z powszechnym zrozumieniem zgromadzonych pracowników instytutu.

Kto tu okazał się mało potentny: ja, że nie uczyniłem stosownej demonstracji politycznej, w wyniku czego po 1989 roku byłbym jakimś ministrem albo przynajmniej wojewodą (gdyż Tuska Donalda w owych czasach znałem osobiście), czy też impotentny okazał się (pseudo)komunistyczny reżim, który zadowalał się czczymi deklaracjami – ani przez chwilę nie usiłując nam wmówić, że chce czegoś więcej, niż spokojnego konsumowania owoców władzy? Oczywiście, to nie był ten sam „socjalizm”, który obowiązywał w czasach stalinowskich, ale plucie na „bolszewicki reżim” z czasów gierkowskich, kiedy to plujący (i teraz, i wówczas) pisali i skutecznie bronili swoje doktoraty – jest doprawdy płodem nazbyt chorej wyobraźni. Niestety, to tacy - w dużej części - ludzie do koryta doszli w wyniku polskiej „aksamitnej rewolucji”!

Niektórzy, jak osławiony Stefan Niesiołowski, jednak tak dalece znormalnieli, że stała się dla mnie rzecz niesłychana. Oto mieszkając jeszcze w Polsku, a konkretnie w Gdańsku (nie wierzcie, iż to niemieckie miasto!), uczęszczałem co miesiąc na spotkania „Salonu Polityki” w sopockim ratuszu, prowadzone przez redaktora Daniela Passenta z „Polityki” właśnie. (Może mnie jeszcze pamięta, bo czasem parę słów ze sobą zamieniliśmy.) Bohaterem jednego z takich „salonów” był senator Stefan Niesiołowski. Mówił rzeczy, z których nie podobna było ustalić jego związków z osobą o tym samym imieniu i nazwisku sprzed 10 lat. Ponieważ, jak zwykle, brałem aktywny udział w dyskusji, pan senator mnie zapamiętał i potem, poza salą obrad rady miejskiej przy lampce wina zgadał się ze mną (sam podszedł) a ja uczyniłem coś, czego te 10 lat wcześniej nigdy bym nie uczynił, mianowicie uścisnąłem jego wyciągniętą rękę!!!

Dlaczego o tym wspominam? Bo z tego, co w czasie „salonu” powiedział, a zwłaszcza z tego, czego nie powiedział, dało się w końcu zrozumieć, czemu on tak zoologiczną niemal nienawiścią wcześniej pałał do „komunizmu” oraz... pedalstwa! Był po prostu więźniem politycznym: jako młody, wystraszony chłopak trafił do celi (uprzednio porządnie spałowany!) i - nie wiem dokładnie, czy jego osobiście to spotkało – jednak naoglądał się scen gwałtów między więźniami i podświadomie przeniósł to na homoseksualizm jako taki... Trudno nie zrozumieć tego mechanizmu psychologicznego, tym większa zasługa Stefana Niesiołowskiego, że jednak z tego dołka wyszedł, acz swoich uprzedzeń tak do końca nie pozbędzie się chyba nigdy...

Inni, byli towarzysze „Niesioła” z nieco zapomnianej już (bo nieistniejącej) partii o nazwie Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe, też nie dają za wygraną i w polityce ciągle mieszają – tyle, że na stary sposób. Oto z mroków niepamięci co jakiś czas wyłania się niejaki Marian Piłka, który pieprzy to, co zwykł był pieprzyć. I tu tkwi sedno sprawy: pieprzyć bowiem należy ludzi (np. kobiety) a od biedy także zwierzęta (tu ukłony w stronę góralszczyzny i wypasów owiec na redyku) – w żadnym wypadku jednak nie należy pieprzyć głupot!!!


Niestety, wzorem „giertychtalczyków” pan poseł – będąc już w wieku mocno średnim – uznał, że pornografia jest be... Czemuż za niegodne nie uznał na ten przykład kurestwa politycznego, kiedy to zdyskredytowana przez wyborców partia usiłuje się przy następnej okazji wcisnąć do parlamentu pod szyldem Wyborczej Akcji Katolickiej (czy też Komitetu „Ojczyzna” – czy jakoś tak)? A mowa właśnie o partii przez „Ch” pisanej – jak swego czasu Urban ZChN nazwał.

Gdzie godność wyrzuconego drzwiami, jeżeli przez okno i za cudzymi plecami skrycie wpieprza się z powrotem tam, gdzie go nie chcą?! A przecież jedna z definicji pornografii głosi, że „narusza ona godność kobiety”. Toż to dyskryminacja: kobieta nie może wystawić na pokaz swoich wdzięków (cielesnych) w celu naruszenia jej godności, zaś polityk może wystawiać swe wdzięki (polityczne) bez względu na utratę godności???!!! Powyżej wspomniana definicja pornografii, jako naruszania godności kobiety, nie obejmuje jednak napieprzania jej przez męża – typowego Polaka-katolika – za to, że „zupa była za słona”...


A i polskie ciotectwo niech się tak nie cieszy: pornografia pedalska podpada pod ten sam paragraf! Raz, że cioty to też kobiety (tego wątku – jako oczywistego dla wszystkich – nie będę rozwijał), a dwa, że nie ma wątpliwości, iż na obrazku jest kobieta – bo to ta, co akurat dupy daje...


Na czym, w końcu, polega impotencja polityków? Na tym, że gdy nie umieją rozwiązywać rzeczywistych problemów – wymyślają igrzyska. Zwane też problemami zastępczymi. A czynią tak, gdyż myślą, że przynajmniej te problemy będą w stanie rozwiązać, czym udowodnią swą skuteczność, inaczej mowiąc: potencję! I tu się właśnie mylą: impotent psychiczny jest w stanie tylko coś spieprzyć, ale nigdy naprawić... Oczywiście, że na definicji pornografii połamią zęby – jak wszyscy na świecie, którzy próbowali się z tym zagadnieniem zmierzyć – a tymczasem porządna definicja tejże będzie w ustawie konieczna, gdyż – choć wiem, że trudno w to uwierzyć – Polska jednak stara się być państwem prawa.

Nie pomoże definicja osobiście wymyślona przez posła „Jajo” (po angielsku „ball”, co czasem też tlumaczy się na „kula” albo „piłka”), że pornografia to „wszystko, co nas podnieca”. Wówczas bowiem należałoby politykom zakazać jakiegokolwiek związku z pieniędzmi. Przy sporej dozie konsekwencji miałoby to jednak także pewne zalety: gdyby nie dostali tego, co ich najbardziej podnieca i po co siedzą w polityce, to wreszcie moglibyśmy się ich wszystkich w jasną cholerę pozbyć!

CZEGO Z CAŁEJ DUSZY ŻYCZY LUDZIOM DOBREJ WOLI NA ZIEMSKIM „BALLU”
Wiesław Kasprzak
cytuj zgłoś 0 0
santi
29.03.2007 12:27 Santi (46) Warszawa
www.wolnaprasa.pl - można się wpisywać przeciwko ustawie
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
28.03.2007 15:41 nessey
To ja napisze tylko tyle: przeczytałem to razem ze swoją siostrą i oboje się uśmialiśmy :D Nieźle, nieźle :)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
28.03.2007 13:28 w_kasprzak
Podobno pornografia określona jako niewolnictwo kobiet nie dotyczy gejów. Skoro tak, to czym autor się martwi? Chyba jednak podświadomie czuje, że kobiety to także my... ;))
Jeden przykład, mianowicie Michała Anioła - naszej renesansowej koleżanki, jest jednak jak najbardziej na miejscu!!! A zwłaszcza to, o czym autor felietonu nie wspomniał: co tam posąg Dawida, malunki w Kaplicy Sykstyńskiej to jest dopiero coś!
Rozeźlony Michelangelo de Buonarotti uległ w końcu papieżowi i tą kaplicę wymalował, ale z zemsty aniołom na freskach takie pały domalował (jądrzaste), iż... nie było wyjścia i następny artysta zamalował je wstęgami, na które pobożne napisy potem dołożono. Szkoda, że ten fakt (i zakres wolności artystycznej w Renesansie) nie jest szerokiej publiczności znany.
cytuj zgłoś 0 0
caliban
28.03.2007 12:40 caliban (54)
Gdy tylko okazało się, że miażdżąca większość Polaków nie zgadza się na zakaz pornografii, część posłów PiS, z Gosiem na czele, szybciutko wycofało swoje popracie dla tej cennej inicjatywy. Nie wiem co mnie bardziej brzydzi: fanatyzm Jurka czy cynizm Gosiewskiego.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
28.03.2007 12:23 olka-buziaczek
Genialne:D
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Anna Sobecka cenzura Kultura LPR Marek Jurek Marian Piłka moralność PiS Polityka Polska pornografia prawo Samoobrona Społeczeństwo sztuka wolność słowa Zakaz pornografii w Polsce
Powiązane
Obraz Wtorek, 22.01.2019 Radny PiS przeciwny wyświetlaniu filmów niemieckich i o LGBTQ Obraz Wtorek, 24.06.2014 Kraków: "Golgota Picnic" w Teatrze Nowym Poniedziałek, 20.12.1999 AWS kontra XXX Obraz Środa, 11.06.2025 Czy Karol Nawrocki poparłby ustawę o związkach partnerskich? Jest deklaracja Obraz Poniedziałek, 10.01.2022 Trzy dni od premiery "Benedetty" - Krucjata Młodych protestuje, Aurora Films: Szczęśliwie Polska nie jest katolicka
Inne tematy
Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec... Piątek, 17.07.2026 Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec...
Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą Środa, 15.07.2026 Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą
Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego Wtorek, 14.07.2026 Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm? Sobota, 11.07.2026 Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm?
Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z Czwartek, 09.07.2026 Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się