"Osobiście wciąż wierzę w tradycyjne małżeństwo. Ale ludzie mają prawo robić to czego chcą, bez dyskryminacji" - powiedział George H.W. Bush, były prezydent USA, ojciec George'a W. Busha i obecnego republikańskiego kandydata na prezydenta, Jeba Busha.
W przyszłym tygodniu swoją premierę będzie miała biograficzna książka o Bushu seniorze. "New York Times" donosi, że znajdą się w niej fragmenty dotyczące "ewolucji" poglądów polityka na równość małżeńską. "Osobiście wciąż wierzę w tradycyjne małżeństwo. Ale ludzie mają prawo robić to czego chcą, bez dyskryminacji.
Ludzie mają prawo szczęścia. Myślę, że możemy powiedzieć, iż dojrzałem" - mówi w książce 91-letni George H.W. Bush.
W 2013 roku Bush wraz z żoną Barbarą uczestniczyli w ślubie jednopłciowym ich wieloletnich przyjaciółek - George był świadkiem.
Przypomnijmy, że George H.W. Bush piastował urząd Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki w latach 1989-1993, startował w ramienia Partii Republikańskiej. Jest najstarszym żyjącym, byłym prezydentem USA oraz ojcem Georga W. Bush'a, który z kolei startował do wyborów pod hasłem "powrotu do starych wartości" i popierał poprawkę do amerykańskiej konstytucji zakazującej małżeństw jednopłciowych oraz
Jeba Busha, obecnego kandydata Republikanów na prezydenta USA, który nie ukrywa, iż jest przeciwko równości małżeńskiej.(red)
Ukłon amerykańskiego establishmentu w stronę społeczności LGBT to jednak cyniczna sztuczka oportunistów. Tanim kosztem zmniejszyć ciśnienie społeczne, uciszyć ostatnie w miarę świadome i wyedukowane środowiska w USA. Konserwatyści czy to z partii republikańskiej, czy demokratycznej dają równość małżeńską jedną ręką, a drugą odbierają prawa wyborcze, bezpieczeństwo ekonomiczne, monopolizują władzę wyłącznie dla milionerów i ponadnarodowych korporacji. Cieszymy się z dostępności "tęczowych" marek produktów, siły nabywczej "tęczowych" pieniędzy, a ignorujemy społeczny koszt i długofalowe skutki polityki plutokratów.