59 proc. Amerykanów i Amerykanek popiera równość małżeńską, duży wzrost poparcia nastąpił wśród... Republikanów - to wyniki najnowszego sondażu, przeprowadzonego na zlecenie "The Wall Street Journal" i NBC.
Komentatorzy zwracają uwagę, że
w 2004 roku poparcie dla małżeństw jednopłciowych w USA wynosiło 30 proc., więc w ciągu dekady podwoiła się liczba osób, które chcą w Ameryce równości.
Duży wzrost poparcia miał miejsce wśród Republikanów - dwa lata temu tylko 27 proc. popierało równość małżeńską, obecnie liczba ta wynosi 40 proc. Nadal najwięcej zwolenników równości małżeńskiej jest wśród Demokratów, między 18 a 34 rokiem życia.
Wyniki sondażu pojawiły się przed prawdopodobnie
finałowym starciem w sprawie równości małżeńskiej w USA: w czerwcu Sąd Najwyższy zdecyduje, czy poszczególne stany mogą zakazywać małżeństw jednopłciowych. W chwili obecnej pary jednopłciowe nie mogą zawierać małżeństw w 12 stanach, jeżeli SN zdecyduje, że zakazy są niezgodne z amerykańską konstytucją - do końca 2015 roku równość małżeńska może zagościć w całej Ameryce.
Przypomnijmy: w 2013 roku amerykański Sąd Najwyższy obalił DOMA – czyli Defense of Marriage Act, ustawę, która federalnie rezerwowała instytucję małżeństwa dla par różnopłciowych. Sąd orzekł, że
ustawa jest niezgodna z konstytucją.
(md)
Jeśli tak bierzemy przykład z ameryki, to może nie tylko będziemy uczyć się od nich jak mordować ludzi w imię demokracji ale także jak uznawać prawa obywatelskie w imię praworządności?