"Niestety dzisiaj rodzina musi być chroniona przed podstępnymi atakami i programami sprzecznymi z tym wszystkim, co uważamy za prawdziwe i święte, tym wszystkim, co jest najpiękniejsze i najszlachetniejsze w naszej kulturze" - powiedział papież Franciszek podczas mszy na świeżym powietrzu w stolicy Filipin, Manili. W wydarzeniu uczestniczyć mogło nawet 7 milionów ludzi. W niedzielę papież Franciszek zakończył swoją azjatycką pielgrzymkę.
Papież Franciszek powiedział też w Manili, że
"rodzina jest zagrożona przez starania tych, którzy chcą przedefiniowania instytucji małżeństwa" i "zniekształcenia boskiego planu stworzenia". Słowa papieża, który do tej pory odnosił się do kwestii LGBT w sposób zdecydowanie bardziej otwarty niż jego poprzednicy, odczytano jako
atak na równość małżeńską."Jeżeli ktoś jest gejem lub lesbijką i poszukuje Boga, kim ja jestem, żeby ich oceniać?" -
mówił papież Franciszek w 2013 roku, a cytat ten już chyba przeszedł do historii. Papież dodał też, że geje i lesbijki powinni być w pełni akceptowani w społeczeństwach. "Katechizm wszystko wyjaśnia. Mówi, że nie powinni być marginalizowani, ale zintegrowani ze społeczeństwem" - podkreślał papież, ale potępiał "homoseksualne lobby". W ostatnim roku nie brakowało też enigmatycznych wypowiedzi papieża dotyczących ludzi LGBT i ich miejsca w Kościele, także pod kątem sformalizowanych związków.
W listopadzie 2014 roku Franciszek spotkał się z liderami religijnymi, podczas spotkania wyraźnie podkreślił, że
komplementarność kobiety i mężczyzny to źródło małżeństwa i rodziny. Papież dodał też, że "dzieci mają prawo dorastać w rodzinie z ojcem i matką, którzy są w stanie stworzyć odpowiednie warunki do rozwoju dziecka".
(red)
homomałżeństwa to nic innego jak nowoczesna realizacja konserwatywnego ideału....żaden postęp, żadne uwstecznianie, czy zagrożenie./ to tylko utrzymywanie statusu quo, nic więcej.