logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
09.12.2016    STARTSKLEPKONTAKT

...
25
1
4

Gejów i intelektualistów łączy doświadczenie bycia w mniejszości

Rozmowa z dr. Piotrem Sobolczykiem

Dodano: 20.10.2016, Aktualizacja: 21.10.2016

„Literatura gejowska o dekady wyprzedziła społeczną i medialną demaskację istotnego problemu społecznego, tj. homoseksualności wśród kleru...” – rozmowa Tomasza Charnasa z Piotrem Sobolczykiem, autorem odważnej książki „Queerowe subwersje” – o losach i odczytaniach polskiej literatury: zagayonej od dekad, a obecnie coraz śmielej kłirowanej.

Tomasz Charnas: Pamiętasz swój debiut krytycznoliteracki? Czym zaistniałeś w branży? Piotr Sobolczyk: Zaczynałem jako recenzent w legendarnym gejowskim piśmie „Inaczej”... Recenzją z Alana Hollingursta. Gdzieś od trzeciego-czwartego roku studiów pisałem recenzje z poezji polskiej, a chwilę później zacząłem omawiać nowości z literatury hiszpańskiej. Po zrecenzowaniu „Lubiewa” coraz śmielej pisałem o prozie w ogóle, w tym o gejowskiej. Przenikają się role, w których występujesz – aż człowiek przestaje być pewny swoich wyobrażeń o tobie. Bo jesteś teoretykiem i badaczem literatury, wykładowcą, ale i aktywnym od lat prozaikiem, poetą, krytykiem, tłumaczem. Mocno pochłonął cię teatr – pisałeś własne sztuki, reżyserowałeś spektakle według innych. W których działaniach przede wszystkim się spełniasz, albo szczególnie dobrze bawisz? Bo od kłirowania i kampingu wcale nie stronisz. Mnie jest dobrze w każdej roli. Lubię, żeby się one przeplatały, nakładały i żeby było dużo. Tak jak w swojej twórczości literackiej lubię płodozmian częsty, wielostylowość. Jak wydam książkę w jakimś duchu albo stylu, to zaraz potrzebuję czegoś innego. A to, że piszę też badawczo, daje mi jeszcze inne możliwości używania języka. Ja takie pisanie traktuję jako część działalności literackiej: taką bardziej sprecyzowaną i zamkniętą, mniej swobodną niewątpliwie. Jeśli taka alegoria coś dla kogoś znaczy, to powiem tylko tyle, że teksty komentatorskie piszę od razu na komputerze. A wszelkie tzw. literackie odręcznie i potem przepisuję. O tak, „Queerowe subwersje” z pewnością niektórzy nazwą książką wielostylową i przegiętą jak na betonowe zwyczaje akademickie! A może takie poluzowanie byłoby też dla innych ludzi nauki wyzwalające? No i dla czytających, wreszcie oszołomionych fachowym a osobliwym pisaniem o kulturze LGBTQ. Czuję coś w rodzaju ograniczeń i staram się je przekraczać w pisaniu eseistycznym i naukowym, ale nie każdy pomysł najbardziej dziwaczny czy szalony mogę przeforsować w rozprawie – zwłaszcza na stopień. A jeszcze jestem na takim etapie. Kiedy pisze się prozę czy dramat, a nawet wiersze, to można sobie pozwolić na najdziksze pomysły. Natomiast to, że takie ograniczenia czasami się pojawiają, bywa dobre, bo po pierwsze jest co przeskakiwać, jest się z czym spierać, jest się o co ocierać, można dokonywać transgresji gatunkowych. Zarazem nie pozwala to na leseferyzm, który mógłby się okazać bardzo rozleniwiający. Gdyby nie pojawiały się punkty oporowe, to mielibyśmy zastój. Jeśli są poprzeczki – można ćwiczyć podskoki. Te żartobliwsze momenty stylu „QS” były już wcześniej w moich książkach, m.in. w „Dyskursywizowaniu Białoszewskiego...”, obok hiperscjentyficznych miejscami partii teoretycznych. I do tego arabeskowe przypisy z dygresjami albo rzucaniem pomysłów, wątków, które mogłyby się zmienić w osobne studia. Ale wszystkiego, co pomyślisz, nie opracujesz, więc decyduję się rzucić zalążki pomysłów. Może ktoś... Wszystkie te cechy powodują, że część ludzi się jeży. Są ludzie, którzy lubią sobie poukładać w szufladkach pojęcia: to jest gej, a więc nie pociągają go kobiety, to jest rozprawa naukowa, więc powinna unikać humoru i ludycznych wtrętów. Ta analogia pokazuje, że kłirowanie jest czymś, co wykracza poza prosto i wąsko rozumianą seksualność. Seksualność jako właśnie pudełko, które jest oddzielne od osobowości, poglądów itd. A analogię tę z pisaniem kłirującym granice da się rozszerzyć także na nauczanie. Wybrałem się nawet do Gandawy na konferencję temu poświęconą: „Sex and the Academy”. Jakie wywrotowe rzeczy z polskiej literatury się wydały, że swoją najnowszą książkę naukową zatytułowałeś „Queerowe subwersje”? I jeszcze dodałeś ten człon – „Polska literatura homotekstualna i zmiana społeczna”. Cóż za przemiany i rewolucje poczułeś, że musisz odnotować? Ta literatura jest ogromna, co może zaskoczyć kogoś spoza tematu. Jakkolwiek rozumieć owo „spoza tematu”. Jest też różnorodna i różnorako obecna w świadomości, powiedzmy, szerszej. Tu używane są mechanizmy trafnie opisane przez Eve Kosofsky Sedgwick, niestety bardzo silnie umocowane, czyli „mniejszościowanie/uniwersalizowanie”. Polega to na tym, że albo próbujemy tę literaturę wpisać w matrycę zewnętrzną wobec takich tekstów, tzn. na ogół deseksualizującą czy degeizującą je, upraszczając nieco – za sprawą czego one mogą się stać ważne dla tzw. ogółu, tyle że ogół nie próbuje wówczas zetknąć się z czymś nowym i wyzywającym dla siebie, a wtłacza w swoje kategorie – albo na bagatelizującym machnięciu ręką, „a, to margines”, „to getto”, to nieistotna literatura, bo odbiega od wzorca „Ważnej Literatury” – na ogół zdehomoseksualizowanej, bądź dopuszczającej homoerotyzm tylko w określonym schemacie, np. sublimacyjnym. Subwersja powstaje np. wtedy, kiedy pisarz, oscylując między tymi biegunami „uniwersalności” i „mniejszościowości”, wykracza poza taką opozycję, rozmontowuje ją. Subwersja powstaje także, gdy pisarz podejmuje próbę zmiany myślenia o świecie, o zasadach społecznych, a także o samy...   ( Pozostało znaków: 21788 )
Tomek Charnas Autor: Tomek Charnas Dziennikarz kulturalny, edytor Wrażliwa Polonistka i branżowy zBOOK. Redaktor książek m.in. Mariana Pankowskiego, Ewy Sonnenberg, Michała Witkowskiego, Ewy Schilling. Współautor słownika młodej polskiej kultury „Tekstylia bis”. Kulturalnie i na kłirowo do usłyszenia w eterze oraz do poczytania w sieci i na papierze.

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 198230   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Gejów i intelektualistów łączy doświadczenie bycia w mniejszości dr Piotr Sobolczyk
REKLAMA

© 1996-2016 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku