Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 05.06.2014, Aktualizacja: Poniedziałek, 09.06.2014

Parada Równości: mój pierwszy raz

Podziel się Tweetnij Skomentuj (46)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (46)

"Bierzemy pióra i idziemy się afiszować!"

W sobotę, 14 czerwca, ulicami Warszawy przejdzie trzynasta już Parada Równości. Poprosiliśmy kilka osób o podzielenie się wspomnieniami, wrażeniami, przeżyciami związanymi z udziałem w ich pierwszej Paradzie. Co zapamiętaliśmy? Co nas poruszyło, wzruszyło?

Zachęcamy także i Was do przysyłania nam swoich wspomnień - mamy nadzieję, że w najbliższych dniach nasz tekst powiększy się i o Wasze wypowiedzi!

Przemarsz rozpocznie się 14 czerwca o 15:00 nieopodal Pałacu Kultury i Nauki (okolice stacji metra Centrum), skąd przejdzie ulicą Marszałkowską, placem Bankowym, aleją Solidarności i mostem Śląsko-Dąbrowskim przez rzekę. Tam, ulicami Sierakowskiego i Kłopotowskiego dojdzie na Wybrzeże Helskie, gdzie znajduje się klub La Playa i gdzie wystartuje już Plaża Równości. Wśród postulatów tegorocznej Parady Równości nie zabrakło tych dotyczących mniejszości narodowych, osób z niepełnosprawnościami, osób LGBTQ oraz zwiększania roli edukacji i otwierania miast na potrzeby ich mieszkańców. W tym roku - obok związków partnerskich - pojawi się też postulat równości małżeńskiej. Organizatorzy i organizatorki Parady zwracają jednak uwagę, że Parada Równości nie skupia się tylko na mniejszości LGBTQ – od samego początku w 2001 roku pomyślana była, jako wydarzenie, które otwarte jest na wszystkie osoby i środowiska, które doświadczać mogą wykluczenia i dyskryminacji. Hasło tegorocznej Parady Równości – „Równe prawa – wspólna sprawa!” – oddawać ma właśnie tę ideę jednoczenia wszystkich osób, które doświadczają wykluczenia.
Ewa Tomaszewicz
Ewa Tomaszewicz Dziennikarka, założycielka bloga Trzyczęściowy garnitur
Pierwszą warszawską Paradę Równości zaliczyłam w 2006 roku. To były ponoć ciemne czasy, w mediach i rządzie brylowali Wojciech Wierzejski i Roman Giertych, którzy co rusz rzucali pomysłami, by zdelegalizować organizacje LGBT czy zakazać „promocji homoseksualizmu”, w pełni sił były Liga Polskich Rodzin i Młodzież Wszechpolska. Parada w 2006 była zresztą pierwszą od dwóch lat legalną – w 2004 i 2005 roku Lech Kaczyński, ówczesny prezydent Warszawy, zakazał ich organizowania. Mimo to w 2004 roku odbył się alternatywny Wiec Wolności, a w 2005 parada przeszła mimo zakazu. Do dziś żałuję, że nie miałam możliwości wzięcia w niej udziału i nie widziałam na żywo idących w pierwszym rzędzie polityków i polityczek lewicy, którzy i które wymusili swoją obecnością ochronę pochodu przez policję. Parada 2006 była pod tym względem z pewnością dużo mniej ekscytująca. Ale też i mniej buntownicza – szkoda - i bardziej radosna, wszak uzyskanie pozwolenia na jej organizację było małym zwycięstwem odpowiedzialnej wówczas za to wydarzenie Fundacji Równości. Przypieczętowanym zresztą w 2007 roku wyrokiem Trybunału w Strasburgu, który uznał zakaz z 2005 roku za nielegalny.

Co pamiętam z mojej pierwszej parady? Dużo ludzi. Bardzo dużo. Gdy odłączyłyśmy się z moją partnerką i naszymi przyjaciółkami na chwilę od pochodu, by wziąć kawę w jednej z mijanych kafejek, spotkałyśmy tam wówczas młodziutkiego jeszcze posła LPR Krzysztofa Bosaka. Siedział przy oknie i patrzył, z coraz bardziej nietęgą miną, na paradę, a ona szła, i szła, i szła, i nie chciała się skończyć. Była jakaś kontrmanifestacja, i to nawet spora jak na Warszawę, gdzie z roku na rok protestujących przeciw równości jest mniej, były jajka, a nawet kamienie, ale niedługo polatały, bo policja szybko zwinęła dziarskich chłopców. Na tyle szybko, że nie jestem pewna, czy owe kamienie pamiętam z opowieści, czy zdążyłam je zauważyć. I była Joanna Senyszyn z pejczem, co nie wszystkim się spodobało, a której „ekscesów” mnie osobiście na bardziej współczesnych paradach brakuje. Obecni politycy są, cóż, znacznie mniej barwni. I za dużo mówią.
19 1
Maja Korzeniewska
Maja Korzeniewska Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza
Był 2002 rok a wokół jednopłciowe pary trzymające się za ręce i poczucie, że coś jest nie tak, skoro nie widzę ich na co dzień…

Dlatego zabieram pióra i idę się afiszować, bo wciąż trzeba przypominać, że jesteśmy równi choć różni. To nasze święto!
19 2
Kati Namysło
Kati Namysło Queerowy Maj i Marsz Równości w Krakowie
Nie miałam jeszcze okazji być na Paradzie Równości, ale rok temu w Krakowie pierwszy raz uczestniczyłam w Marszu Równości.

Nie wiedziałam czego się spodziewać, nigdy wcześniej nie miałam okazji uczestniczyć w podobnym wydarzeniu. Kiedy zbliżałam się do Placu Wolnica zobaczyłam ogromną ilość policjantów: w kaskach, w kamizelkach, z pałkami. Trochę się zdziwiłam i przestraszyłam. Jednak prawdziwy strach obleciał mnie dopiero wtedy, kiedy zbliżyła się do nas kontrmanifestacja... Pamiętam smutek, który mnie ogarnął i powstrzymywane łzy. Nigdy wcześniej nie spotkałam się wyzwiskami i oskarżeniami wykrzyczanymi prosto w twarz. Ale później zagrała Samba, ktoś wcisnął mi balona w rękę, dał kolorowego loda, dał transparent. Dziewczyna odczytała manifest i wiedziałam, że jest dobrze. Później pamiętam kolory. Dużo kolorów. Tęczowa flaga, uśmiech na twarzy, rytmiczny krok. Jaka ja byłam dumna z tych wszystkich kolorowych i pięknych ludzi wokół mnie! To było niesamowite. Tak mi się spodobało, że w tym roku postanowiłam zaangażować się w organizowanie Festiwalu Queerowego Maja.
17 1
Magda Dropek
Magda Dropek Redaktorka portalu Queer.pl, członkini zarządu Fundacji Równość.org.pl
Pierwszy raz w Paradzie Równości uczestniczyłam w 2011 roku. Pamiętam tłumy ludzi pod Sejmem, hymn Polski, zabawne transparenty i uśmiechy.

Słońce grzało niemiłosiernie (zawsze mam wrażenie, że uczestnicy i uczestniczki poznają się potem po spalonych dekoltach i rękach), było głośno i kolorowo. Rozmawiałam z ludźmi, pytałam ich dlaczego przyszli: bo to jedyny taki dzień w roku, gdy możemy wyjść na ulice naszego miasta, wspólnie się bawić i tańczyć. Po prostu się cieszyć i być sobą. Pokazać, że jesteśmy, że wspieramy, że każdy ma prawo kochać, że chcemy zmian.
15 1
Mateusz Olejniczak
Mateusz Olejniczak Fabryka Równości
Pierwszy raz na Paradzie byłem w zeszłym roku. Znalazłem tam się przypadkiem - tego dnia miałem egzamin w Warszawie i chcąc się spotkać ze znajomymi ze stolicy musiałem uczestniczyć w tym wydarzeniu. Byłem miło zaskoczony radosną atmosferą panującą podczas maszerowania i ogromną ilością ludzi biorącą w nim udział. Jedyne czego brakowało to efektów takiego wydarzenia i większego odzewu polityków. Nie patrząc jednak na takie pobożne życzenia, był to świetnie spędzony czas, który warto powtórzyć również w tym roku.
10 1
Weronika F. Justyńska
Weronika F. Justyńska Fabryka Równości
Moja pierwsza Parada to czerwiec 2011. Byłam tuż po maturze, mamie powiedziałam, że jadę do koleżanki do Warszawy – jednak z perspektywy czasu wiem, że ona domyślała się, gdzie jadę naprawdę. Obwieszeni wraz ze znajomą i jej partnerem tęczowymi koralikami, staraliśmy się poczuć klimat paradowej dumy. Pamiętam pod jakim wrażeniem byliśmy na widok Jej Perfekcyjności w rozłożystej sukni i peruce. Po raz pierwszy tylu tęczowych ludzi w jednym miejscu – to było piękne, a zarazem podszyte dreszczykiem niepewności i adrenaliny, bo to, że Parada przejdzie bezpiecznie i wrócimy cało do domu wcale nie było wtedy takie oczywiste.

Na licznych zdjęciach z tego upalnego czerwcowego dnia mam przypadkowo uwiecznionych wielu ludzi, z którymi potem miały połączyć mnie sympatyczne znajomości, a również wielu takich, których do dziś podziwiam, z którymi współpracuję – ale na Paradzie 2011 to wszystko było jeszcze przede mną.

Kilka miesięcy później na dobre wkroczyłam do queerowego świata, poszerzyłam znajomości i horyzonty za sprawą mojej organizacji – ale to już zupełnie inna historia...
12 1
Damian Graczyk
Damian Graczyk Prezes Fabryki Równości, wydawca portalu homoseksualizm.org.pl
W 2010 roku drzwi od mojej "szafy" były dopiero lekko uchylone... Dopiero po pół roku działania w lokalnym oddziale KPH w Łodzi, w 2011 roku, zdecydowałem się na wycieczkę do Warszawy na to radosne wydarzenie skupiające wszystkich, którym jest bliska idea równości społecznej i akceptacji dla różnorodności. Samej paradzie towarzyszył mi też świeży Coming Out przed mamą - na trzy dni przed Paradą wręcz "zmusiła" mnie do ujawnienia się: "bo ja już Damian nie rozumiem, Marsz w kwietniu (pierwszy w Łodzi), Parada, KPH - Ty przecież jesteś gejem, nie?" Tak się jej celnie trafiło. Relację zdawałem jej przez cały następny tydzień, bo tyle radości i pozytywnych emocji przysporzył mi udział w tym przedsięwzięciu. A teraz - 3 lata po mojej pierwszej Paradzie - jedziemy razem! Wspólnie będziemy demonstrować gotowość do walki o równe prawa i świetnie się razem bawić (o ile wcześniej nie "wypożyczą" jej do wspólnej zabawy zaprzyjaźnione Drag Queen, które od zawsze chciała poznać) :)
13 1
Przemek Szczepłocki
Przemek Szczepłocki Prawnik, Stowarzyszenie Pracownia Różnorodności
Z mojej pierwszej Parady – tej w 2006 roku – zapamiętałem kilka rzeczy.
Pierwsza to spotkanie w sejmie, na którym po raz pierwszy w życiu zobaczyłem Ygę Kostrzewę (mój staż jako działacza był wtedy ledwie kilkumiesięczny, a Yga była postacią na poły legendarną i już wtedy bardzo zasłużoną). Ludzie z zagranicy, m.in. Claudia Roth, Renate Künast, Volker Beck i Michael Cashman, zapewniali o swoim poparciu dla walki z homofobią w Polsce, SLD kłóciło się z Zielonymi o porażkę „projektu Szyszkowskiej”, a na to wstała Yga i zaczęła mówić o słabości polskiego ruchu LGBT i fatalnej postawie władz. Jej słowa wywarły na mnie większe wrażenie niż reszta spotkania razem wzięta.
Druga rzecz to przebieg Parady. Liczba Policji robiła wrażenie, ale zapamiętałem przemarsz jako bardzo naturalny, jako rzecz całkowicie na miejscu – tak też reagowało otoczenie, miasto, przez które szliśmy. Ludzie pozdrawiali Paradę z balkonów, okien, przystanków autobusowych, a nawet z tramwajów. Owacje w odpowiedzi wybuchały co chwila – największe otrzymała jakaś staruszka, mieszkająca na ul. Pięknej. Parada przedefilowała pod jej oknami, machając, gwiżdżąc, skandując i pozdrawiając ją, a starsza kobieta uśmiechała się i machała zawzięcie.
Trzecia rzecz to hasła niesione przez Paradę; najbardziej rozbawiły mnie dwa: „Prezydencie Kaczyński, gej jest twoim bratem!” oraz „Jarek, zostaw kota – chodź z nami!”.
8 0
Maciek Kurzyk
Maciek Kurzyk Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza
Pierwszy raz na paradzie byłem w 2008 roku, kilkanaście miesięcy po tym, jak wyszedłem z szafy. Nie do końca się jeszcze akceptowałem i prawdę mówiąc w ostatniej chwili obleciał mnie strach. Całe szczęście umówiłem się wcześniej, że pójdzie ze mną przyjaciółka i uznałem, że nie mogę jej wystawić. Zresztą to, że wtedy chciała mi towarzyszyć, dużo dla mnie znaczyło i wciąż znaczy.

Pamiętam taneczną muzykę, mnóstwo kolorów i radosną atmosferę. Jakże jaskrawym kontrastem były wściekłe wrzaski, zaciśnięte pięści i zacięte miny otoczonej przez policję grupki przeciwników, którą jednak szybko minęliśmy. Nigdzie nie widziałem gołych tyłków i wetkniętych weń piórek, o których tak bardzo lubią fantazjować homofobi. Były za to bajecznie widowiskowe drag queen, kilka znanych twarzy, wielka tęczowa flaga i setki zwyklaków i zwyklaczek, niebędących zbyt ciekawym tematem dla reporterskich obiektywów.

A w sumie to miałem już gdzieś, czy nas zobaczą i jak pokażą. Najważniejsze była wtedy euforia przeżywania wspólnoty z ludźmi wokół - tymi podobnymi do mnie, ale też bardzo różnymi. Duma z odważnego bycia sobą. I to, że na ulicach mojego miasta wreszcie poczułem się jakoś bardziej u siebie.
7 0
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (114)
silvame andre-2000 diabliicaa maljoa healabrokenheart aughen adere plomba risky przeor
Nie podoba mi się (10)
celeste2 like_me diverso wrona77 agionpl lordfox love-gays daniel97 therearerules andrixxx
Komentarze (46)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
Wyróżniony 08.06.2014 22:07 d.
sry:
Slysze komentarze "myslalem ze wszscy sa jak te dziwadła z parady, a tu prosze- jestescie normalnymi ludzmi, takimi jak my".

I to jest według ciebie w porządku? Każdy ma siedzieć cicho i przystosować się do heteronormatywnych zasad, bo bandzie homofobów to przeszkadza? Naprawdę chcesz być "taki jak oni"? Parada to sposób, żeby pokazać, że każdy ma prawo, uwaga, cytuję, "latać z piórkami w tyłku", jeśli tego pragnie, i nikt nie ma prawa mu tego zabronić, i nie boimy się nikogo, kto twierdziłby inaczej. Nie zależy mi na tym, żeby cis hetero ludzie klepali mnie po głowie z aprobatą, wręcz przeciwnie, i myślę, że nikomu nie powinno. Takie ciągłe cackanie się z uczuciami biednych cis hetero tym bardziej do niczego nas nie zaprowadzi, będziemy wiecznie dreptać w miejscu. Ja nie chcę "tolerancji", chcę więcej, chcę równych praw w każdej, każdej dziedzinie życia. I nawet, jeśli Ty osobiście nie masz potrzeby na wykraczanie poza żadne normy, powinieneś /powinnaś walczyć o to, żeby inni mogli wyrażać siebie tak, jak pragną, bo chyba wiesz, jak smakuje dyskryminacja. A jeśli nie wiesz, to pozazdrościć - ale spróbuj wykrzesać z siebie trochę empatii.
cytuj zgłoś 7 4
Britney Spears
Wyróżniony 07.06.2014 23:25 sry (39) Szczecin
A mi sie pomysł z paradami tego typu nie podoba.
Prawda jest taka, ze robia one wiecej złego niz dobrego.
Bo to nie jest dobry sposob, zeby przekonac homofobów do tego ze jestesmy normalni. Dla nich to jeden wielki cyrk z dziwakami. Tak naprawde kazdy powinien w swoim otoczeniu byc soba, nie ukrywac sie i to jest najlepszy sposob walki z zacofaniem. Wiem bo stosuje ta metode juz kilka lat i nigdy nie mialam ani jednej niemilej sytuacji zwiazanej z moja orintacja. Wrecz przeciwnie. Slysze komentarze "myslalem ze wszscy sa jak te dziwadła z parady, a tu prosze- jestescie normalnymi ludzmi, takimi jak my"
Nie watpie ze jest to dla Was swietna zabawa i dobra impreza, ale czasami warto przysiąść i sie zastanowić ile osob przez to nas zaszufladkuje.
cytuj zgłoś 19 10
shingao 新顔
Wyróżniony 07.06.2014 22:59 shingao (39) Szczecin
marczaczek:
zgadzam sie z @Daniel'ek
jak to nie jestesmy? tak samo kochamy, czujemy, zyjemy, smiejemy sie,placzemy, skoro chcemy rownouprawnienia to pokazmy ze zyjemy jak przyslowiowa "normalna" rodzina, a nie pokazując totalne zdemoralizowanie i patologie. To jest ani ładne, ani smaczne, może amosfera super, ale raczej budzi niesmak niż poparcie.


Każdy kocha, czuje, żyje, śmieje się, płacze inaczej. Nie ma dwóch takich samych osób.
cytuj zgłoś 5 1
shingao 新顔
Wyróżniony 07.06.2014 15:09 shingao (39) Szczecin
skyress-v:

No nie, nie jesteśmy. Ale coroczne pokazywanie jacy to jesteśmy zajebiście inni raczej pogarsza spojrzenie społeczeństwa niż je polepsza. Zamiast pokazać, że jesteśmy jak oni, żyjemy tuż obok, nie różnimy się niczym, pokazujemy, że totalnie jesteśmy odmienni. Taka trochę alienacja na własną prośbę.


Nastolatki tak mają, że potrzebują akceptacji, uznania przez rówieśników. Osiągają to poprzez dopasowanie się do nich: ubioru, słuchanej muzyki, spędzanego czasu, deklarowanych poglądów. Gotowi zatracić swoją indywidualność, byle rozpuścić się w kojącej masie.

Ja nie jestem nastolatkiem. Z pewnych rzeczy już dawno wyrosłem. Nie będę udawał kogoś kim nie jestem, po to tylko aby uzyskać namiastkę uznania.
cytuj zgłoś 8 1
Ikona
Wyróżniony 05.06.2014 21:50 Jacek Adler
Na pierwszej Paradzie Równości nie bylem, bo byłem wtedy zagranicą. Pierwsza Parada Równości, na której byłem to ta druga, w 2002 roku. Startowaliśmy spod pomnika Kopernika, na poczatku wydawało się, że uczestnicy nie dopiszą. Pierwszy pojawił się Janusz Marchwiński i stanowczo usiadł pod pomnikiem. Potem doszli inni. W sumie było nas kilkaset osób, w porywach może ze 300, sporo ludzi bało się dołączyć szli z nami, ale nie w paradzie, lecz równolegle po chodniku gotowi w każdej chwili udawać gapiów. Nie było wtedy jeszcze żadnych przeciwników, babć z różańcami itp. więc szło się spokojnie. Doszliśmy pod Kolumnę Zygmunta, gdzie odśpiewaliśmy "We are the world". Prowadził nas jeden z założycieli Parady - Szymon Niemiec, który i dziś ponownie jej patronuje.
cytuj zgłoś 3 0
Nesh
Wyróżniony 05.06.2014 21:21 Nesh (37) Lublin
o 5 lat za późno, ale będę.
cytuj zgłoś 6 0
Ikona
Wyróżniony 05.06.2014 17:54 halit
Byłam w zeszłym roku i ta atmosfera paradowa jest tak niesamowicie pozytywna, radosna, że aż rozsadza człowieka od środka :) no i śliczny transparent po drodze "CHCEMY MĘSZCZYZN A NIE CIOTY", mam nadzieję być w tym roku znowu :)
cytuj zgłoś 11 0
36degrees
Wyróżniony 05.06.2014 16:00 36degrees (33) Łódź
Nie jesteśmy tacy sami jak inni. Na szczęście. I to jest istota polityki queer, polityki widoczności. Ale to że jesteśmy inni, nie znaczy ze jesteśmy gorsi. A i środowisko LGBTQ zdecydowanie nie jest jednorodne, to coś (ktoś!) więcej niż przysłowiowi "geje i lesbjki"..

Daniel'ek:
Moje przeżycia: Idea super i na tym sie kończy, parada równości odpycha a nie przybliża, pokazuje zboczenie a nie normalność. Ideą tej parady powinno być to by pokazać że jesteśmy tacy sami jak inni, pokazujemy kompletnie co innego. Nie podobają mi sie parady równości bo one z równością nie mają nic wspólnego.
cytuj zgłoś 13 1
CheshireKitten
Wyróżniony 05.06.2014 14:02 CheshireKitten (32) Warszawa
Fajnie, że taki artykuł się ukazał. Sama mam ochotę udać się na tegoroczną Paradę, przyjechać do Wawy z Lublina i zobaczyć w końcu jak to jest na żywo, a nie tylko w telewizji i mediach :)
cytuj zgłoś 7 1
Marta21
17.06.2014 1:01 Marta21 (32) Warszawa
Sry, mi również się takie coś nie podoba.
cytuj zgłoś 2 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 5
Redakcja Queer.pl
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT+
Pierwszy polski portal przeznaczony dla osób LGBT+, założony w 1996 roku.
queer.pl
TAGIWięcej
historia parady parada parada rownosci pride warszawa
Powiązane
Obraz Piątek, 11.10.2024 Parada Równości “wychodzi z szafy”. Znamy datę! Obraz Środa, 09.06.2021 Oficjalnie: 19 czerwca odbędzie się warszawska Parada Równości! Obraz Czwartek, 11.06.2015 W sobotę Parada Równości! Obraz Czwartek, 18.12.2014 Parada Równości 2015 już za pół roku! Obraz Środa, 03.12.2014 "Jeden wielki cyrk z dziwakami"
Inne tematy
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności