logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
06.12.2016    STARTSKLEPKONTAKT

...
123
0
18

Powrót Konopnickiej

Urodziny pisarki

Dodano: 08.10.2010, Aktualizacja: 23.05.2016

Czy Maria Konopnicka była lesbijką? Czy pisarkę i Marię Dulebiankę łączyło coś więcej niż przyjaźń? Kwestia ta interesuje w ostatnich dniach media. Wszystko zaczęło się od internetowego mema po niedzielnym Marszu Niepodległości: „Narodowcu! Czy wiesz, że śpiewając „Rotę” rozpowszechniasz twórczość Marii Konopnickiej, która żyła przez lata w związku z Marią Dulębianką i jest ikoną polskiego ruchu LGBT”. Do treści mema odniósł się jeden z organizatorów Marszu, Artur Zawisza: „Teza o rzekomym lesbijstwie Marii Konopnickiej to kłamstwo propagandy feministycznej. Kłamstwo konopnickie mogłoby być tak samo karalne jak kłamstwo oświęcimskie” – powiedział polityk w „Panoramie”. Przypominamy tekst Krzysztofka Tomasika o Marii Konopnickiej.

Krzysztof Tomasik, autor "Homobiografii", przyznaje w rozmowie z nami, że Maria Konopnicka jak najbardziej była lesbijką "w naszym pojęciu słowa "lesbijka". "Konopnicka żyła z kobietą z którą mieszkała i podróżowała. Natomiast dalszych badań wymaga określenie co wówczas rozumiano pod tym słowem, czy Konopnicka mogła się z nim identyfikować, co myślała o swoim związku z Marią Dulębianką, na ile częste były takie pary w jej otoczeniu. Sytuacja osób, które na przełomie XIX i XX wieku wybrały nieheteroseksualny model życia wymaga dokładnego zbadania, a sytuacja kobiet pod tym względem na pewno wyglądała nieco inaczej niż mężczyzn. Wszystko to nie zmienia faktu, że Maria Konopnicka właśnie kobietę wybrała na partnerkę ponad dwudziestu lat swojego życia, żyjąc z nią dłużej niż z legalnie poślubionym mężem, którego nazwisko nosiła. Uznanie tego związku, najważniejszego i najdłuższego w życiu, to uszanowanie jej decyzji" - mówi Tomasik naszemu portalowi.

Przypominamy tekst Krzysztofa Tomasika z okazji urodzin pisarki.

---

8 października mija setna rocznica śmierci Marii Konopnickiej, pisarki pełnej sprzeczności, której twórczość od lat pozostaje właściwie martwa. Ostatnio można jednak odnieść wrażenie, że mamy do czynienia ze swego rodzaju powrotem Konopnickiej, która okazuje się dużo mniej znana niż mogło się wydawać. Znaczącą rolę w tym ponownym odkrywaniu odgrywa też homoseksualizm, czyli wieloletni związek z Marią Dulębianką, malarką i feministką, u boku której pisarka spędziła ostatnie dwadzieścia lat swojego życia.

Rola Dulębianki

Sama Konopnicka świetnie zdawała sobie sprawę, że publiczny wizerunek, który stworzyła, daleko odbiega od rzeczywistości, w poemacie „Imagina” pisała:

Ale się lękam tak jak Mojżesz trądu,
Że po śmierci jakaś dłoń Judasza
Zacznie artykuł od słów: Znana nasza
-----
Znana? Kto znał mnie? Chcę widzieć człowieka,
Co by mi w oczy powtórzył to słowo
Tak, by mu kłamstwem nie drgnęła powieka.
Znana „nasza”. O nędzna wymowo,
Jakże ty jesteś od prawdy daleka!
Ten wiatr i obłok lecący nad głową
Więcej wam znane i więcej wam krewne
Niż ja, niż serce moje smutne, śpiewne.


I rzeczywiście! Wyobrażenie Konopnickiej jako nudnej, pozbawionej talentu i seksualności wieszczki, która skupiała się jedynie na pisaniu patriotycznych wierszy, nie wytrzymuje próby czasu. Próbowałem chociaż trochę odczarować ten wizerunek w mojej książce „Homobiografie”. Chociaż raczej mało kto zaczytuje się dziś w twórczości autorki „Roty”, właśnie rozdział jej poświęcony wywoływał najwięcej emocji. Co znaczące, w przypadku przeciwników koncepcji na temat homoseksualizmu Konopnickiej, nie było chęci dowiedzenia się czegoś więcej o relacji pisarki z młodszą o 19 lat Dulębianką, która wciąż kryje w sobie wiele niejasności czy wręcz tajemnic. Prześledzenia wymaga choćby sposób w jaki malarka była wprowadzana w życie całej rodziny Konopnickich, jak odbierały ją dzieci i były mąż Konopnickiej.

Sama Dulębianka zasługuje zresztą na osobną biografię, bo choć całe jej życie przebiegło właściwie w cieniu sławniejszej partnerki, miała znaczące osiągnięcia zarówno jako malarka, jak i działaczka feministyczna, szczególnie angażująca się w walkę o prawa wyborcze kobiet. Po śmieci Konopnickiej nie tylko była organizatorką jej gigantycznego pogrzebu, ale dbała też o propagowanie twórczości poetki. Wydaje się niezmiernie znaczące, że zmarła w 1919 roku Dulębianka została pochowana w grobie swojej partnerki, ale już w 1927 roku zwłoki przeniesiono na Cmentarz Orląt. Zupełnie jakby na początku uszanowano ich bliską relację, ale z czasem zdano sobie sprawę, że pochowanie wspólnie dwóch kobiet, które nie były ze sobą spokrewnione, jest zbyt wymowne i stanowi swoistą zachętę do snucia przypuszczeń na temat ich związku.

Białe plamy

Swoisty paradoks życia Konopnickiej polega na tym, że choć jej biografia brana jest pod lupę od 100 lat, wciąż wiele tu białych plam i niejasności. Dotyczy to choćby kwestii religijności poetki, która wierząc w Boga i często się na niego powołując, była jednocześnie przeciwniczką instytucji Kościoła, mając także nie najlepsze zdanie o papieżu. W liście do córki potrafiła wybuchnąć: „O, zgnilizna sama te klechy!” (12 II 1897). W ogóle religijność musiała ją drażnić, skoro pisząc do stryja charakterystykę swojej macochy stwierdziła złośliwie, że jest to kobieta „zanadto wiele odmawiająca różańców dla świata, a zbyt upudrowana dla nieba” (luty 1882).

Liczna rodzina Konopnickiej wymaga zresztą osobnego omówienia. Niedawno Jacek Nowak w „Pamiętniku Literackim” ogłosił tekst na temat Jarosława Konopnickiego, próbujący przełamać negatywny obraz, jaki na temat męża stworzyła poetka. W gruncie rzeczy niewiele wiadomo także na temat licznego potomstwa Konopnickich. Szczególnie dramatyczny, a przez to skazany na swego rodzaju milczenie, był przypadek chorej psychicznie Heleny. Córka wywoływała co rusz skandale towarzyskie, kradnąc i nachodząc matkę w celu wyłudzenia pieniędzy. W liście do męża Konopnicka opisywała jeden z wybryków: „Przed tygodniem H[elena] wkradła się do ogrodu z rewolwerem, chciała strzelać, policję wezwano. Dzień przed tym urządziła tu innego rodzaju skandal, odbywając jakiś atak kilkugodzinny w sieni przed moimi drzwiami naprzód, a potem w moim mieszkaniu przy zbiegowisku całej ludności naszego domu” (20 XI 1889). Może być aż zaskakujące w jaki sposób poetka całkowicie wykreśliła Helenę ze swojego serca, nazywała ją „wyrodkiem” i „okropną istotą”, innym razem pisała do Jarosława: „trzeba okazać jednocześnie, że rodzina wyrzeka się wszelkiej solidarności z H[eleną] i nic z nią wspólnego nie ma” (9 I 1890).

Ikona

W ostatnim czasie reinterpretacja twórczości Konopnickiej zainspirowana odkryciem nowych informacji na temat jej biografii, sprawiła, że poetka powoli staje się jedną z ikon polskiego feminizmu, ale też ruchu LGBT. Dość powiedzieć, że podyplomowe studia gender studies otwarte w Instytucie Badań Literackich PAN noszą nazwę właśnie Marii Konopnickiej i Marii Dulębianki, po raz pierwszy połączono tak wyraźnie te dwie kobiety, ich związek uznając za symboliczny sojusz feminizmu i literatury.

Niebagatelną rolę odegrał też znakomity skecz, który w lesbijskim kabarecie Barbie Girls wygłaszała Agnieszka Weseli. „Ze sztambucha Maryji Konopnickiej” pobiło serca wielu widzów. Słuchając go trudno się nie śmiać, choć mamy do czynienia z rzeczą jak najbardziej serio, a więc próbą odzyskiwania utraconej części naszego dzieciństwa.

Barbie Girls - Ze sztambucha Marii Konopnickiej:



Kto nie widział tego występu, niech go jak najszybciej zobaczy. A na koniec warto zacytować szczególnie fragment, w którym przepisany został najsłynniejszy utwór Marii Konopnickiej - „Rota”:

„Ach, co za noc... Ostatni raz tak wyczerpana byłam, kiedyśmy Warszawy przed Moskalami bronili! Rano napisałam wiersz... dla Heni. Nie zdecydowałam się jeszcze na tytuł - ť G-rota Ťczy ť W-rota Ť? Oto jego treść:

Nie rzucę Heni!
Wszak to cud,
drażniący i szalony,
co w grocie nocy toczy miód
- siostrzany kwiat Safony (...)
Nie będzie ojciec pluł nam w twarz
I mężem nas nie zmami.
Orężny wyjdzie hufiec nasz z twej groty, jasna pani! (…)

Czuję, że wiersz mój zasłynie w całym kraju! Stanie się hymnem, który dziesiątki przyszłych pokoleń będą śpiewać, karmiąc nadzieję wyzwolenia z jarzm zwyczaju i tradycji. A to wszystko dzięki Heni, przez Henię, i dla Heni! O, Heniu! Heniu...!”.


Krzysztof Tomasik Autor: Krzysztof Tomasik Stały publicysta Queer.pl, badacz polskiego homoseksualizmu, biografista Autor książek "Homobiografie" (2008) i "Gejerel" (2012), redaktor zbioru PRL-owskich reportaży "Mulat w pegeerze" (2011). Na Uniwersytecie Krytycznym Krytyki Politycznej w Warszawie prowadzi zajęcia z cyklu "Inna strona polskiego kina", wraz z Mariuszem Kurcem współgospodarz programu "Lepiej późno niż wcale" w radiu Tok Fm.

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (18)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
azlukasz (31) Bełchatów 17.11.2012 12:23
Ja właśnie obejrzałem materiał faktów na ten temat i uderzył mnie homofobiczny smród z materiału się ulatniający. Biograf Konopnickiej twierdzi, że twierdzenie, że była ona lesbijką jest "deptaniem jej dorobku", a jej wnuczka, że to "niesmaczne".
No niech se ona wyobrazi, że lesbijka to niekoniecznie obelga jest, że są w Polsce lesbijki, które się nazywają lesbijkami i, ŻE TO IM SMAKUJE!

Mój cały komentarz na www.dopiskipedala.blox.pl
decodercyfrowy (?) 21.10.2010 18:42
hyh. więc już wiem czemu wybrałem LO im. Marii Konopnickiej.. ;P
enigmaityle (?) 11.10.2010 15:14
hah, 6 lat podstawówki spędziłam w szkole im. Marii Konopnickiej i nie przyszłoby mi to nawet do głowy :)
mieliśmy w holu jej obrzydliwe gipsowe popiersie, ble, do dzisiaj niemiło je wspominam.
a co do jej twórczości... strasznie smutna, nie przepadam. ba, wręcz bardzo nie lubię.
kornedo (?) 09.10.2010 22:13
świetny filmik
danny80 (36) Kraków 09.10.2010 20:14
mamika:
(...)
z czystej ciekawosci - probowales kiedys cokolwiek w tym kontekscie na Wiki poprawic?

Tak. Generalnie wprowadzanie poprawek nie stanowi większego problemu, chyba że na jakieś hasło zaweźmie się jakiś admin homofob. Tych nie brakuje na Wikipedii, ale niedawno powstała homopedia i tam nie ma takich problemów. :)
swieta_krowa (34) Warszawa 09.10.2010 19:49
Określenie M. Dulębianki "feministką" jest nie do przyjęcia :(
mamika (?) 09.10.2010 19:10
no i doprecyzowales :)
nie mialam na celu ukazania bledu jesli chodzi Ci o sens mojego komentarza
Poprawienie tej noty jednak, jesli byc juz konsekwentnym, wymagaloby tez wielu wielu innych a tu juz raczej praca na pelen etat.
z czystej ciekawosci - probowales kiedys cokolwiek w tym kontekscie na Wiki poprawic?
danny80 (36) Kraków 09.10.2010 18:43
mamika:
@danny80
edycja komentarzy jest uniemozliwiona ;]
'Widzisz błąd? Popraw. 'zabrzmialo zaiste po nauczycielsku :D
to co z tym bledem panie profesorze?

No nie wiem co. To Ty widzisz błąd i Ty powinnaś go poprawić. Na tym polega idea wiki.
Konopnicka by (?) 09.10.2010 18:37
tak to prawda była a panna Dulęba też
Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Powrót Konopnickiej Powrót Konopnickiej Powrót Konopnickiej
REKLAMA

© 1996-2016 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku