W nocy z poniedziałku na wtorek wieża Eiffla rozbłysła wszystkimi kolorami tęczy. Francuzi świętowali wczoraj rocznicę zburzenia Bastylii. Czy tęcza w Paryżu miała być symbolem niedawnego zwycięstwa równości małżeńskiej we Francji?
Poniedziałek, 01.07.2019 Niebezpieczny, homofobiczny fake news w TVP Info
Wtorek, 16.04.2019 Płonąca Notre Dame to symbol... "gasnącej Europy gej-barów"
Środa, 27.06.2018 Jeszcze więcej tęczy w Paryżu w odpowiedzi na homofobię
Środa, 30.01.2013 Francja i małżeństwa: pocałunek solidarności
Poniedziałek, 02.07.2012 Francja: "oui" dla małżeństw i adopcji w 2013
A co do Pana Mandeli. Ściska mnie gdy widzę jak robi się z niego bohatera. Na całym świecie! A co to za bohater? Człowiek który zwiedziony własną naiwnością postanowił walczyć z systemem który i tak upadł w swoim czasie, przesiedział prawie 30 lat w więzieniu za ideę? Zmarnował sobie 30 lat życia w walce o coś co i tak samo przyszło? Mandela przypomina mi jezusa - ojciec mówi synu duch swięty cię zrobi maryśce ale po to abyś zginął a ludzie będą Cie wielbili bo zginąłeś, zginąłeś w imie idei.
Zadziwia mnie ze ludzie na ziemi to w 99% skrajny plebs, ale tak skrajny plebs, że nawet ja zaczynam miec na widok tych ludzi odruchy wymiotne, już nie politowanie mnie ogarnia na ich głupotę ale rzygać się chce.
Mandela w więzieniu popsuł sobie zdrowie i teraz grozi mu śmierć. Jakby nie więzienie mógłby trzymać się lepiej i jeszcze sobie pożyć.
Jak można w imię idei przesiedzieć najpiekniejsze 30 lat życia w pudle???? Walić sobie konia przez 30 lat zamiast posuwać chłopaka.....jak można .... i to ma być przykład do naśladowania? Jak bezczelne jest państwo zachwalając takie życie jako życie bohaterskie, godne pochwały i naśladowania.....
To już lepsza była An Sang Su Czi - ta cwaniara jest zdrajczynią narodu birmańskiego i jako agentka usa została aresztopwana ale osadzona w areszcie domowym - luksusowej wilii. Mogła podejmowac gości, dzwonić, wszystko, tylko wychodzić z willi i pięknego dużego ogrodu około willi nie mogła. NO a teraz jak USA dobrało się do BIrmy wreszcie to swoją agentkę namaścili na prezydenta i niedługo lud birmański potwierdzi w wyborach jej nominację na prezydenta dokonaną przez usa. Ta się jeszcze jakoś ustawiła.
Ale Mandela czy Gandi to debile. Dali się oszukać propagandzie naiwności i zmarnowali sobie życie. I teraz jeszzce służą jako wzór do naśladowania, żeby inni ludzie też sobie niszczyli życie tak jak oni...obrzydliwe..no ale ludzie to plebs....a niekiedy trafią się elity tylko że te elity mają bardzo trudno spotkać godnych swojego poziomu ludzi....dlatego sa tak bardzo inkluzywne,