Jak polska prawica zareagowała na pożar zabytku
"Płonąca #notredame to symbol gasnącej Europy. Europy gej-barów i meczetów oraz burzonych pomników i kościołów" - napisał na Twitterze poseł Robert Winnicki. Wczoraj wieczorem słynna katedra Notre Dame w Paryżu stanęła w płomieniach.
W poniedziałek koło 18.50 w płomieniach stanęła słynna katedra Notre Dame w Paryżu. W akcji udział wzięło ok. 400 strażaków, udało się uratować strukturę katedry, spłonął dach i zawaliła się iglica. Prezydent Francji, Emmanuel Macron, zapowiedział odbudowę katedry. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania zniszczenia zabytku - francuskie media donoszą, że pożar mógł mieć związek z pracami renowacyjnymi, które na terenie katedry się toczyły.
Media społecznościowe zostały w poniedziałek wieczorem zalane wyrazami solidarności i wsparcia z mieszkańcami i mieszkankami Paryża. Tego samego nie można powiedzieć o... polskiej prawicy i politykach. Najwięcej emocji wzbudził wpis Jadwigi Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, która napisała na Twitterze: "Płonie Francja, której już nie ma... symbolicznie w Wielkim Tygodniu". "Płonie symbol chrześcijaństwa, który przetrwał wieki. Symbolicznie straszne" - to słowa Magdaleny Ogórek. Jeszcze dalej poszedł poseł Robert Winnicki, który w pożarze upatrywał "symbolu gasnącej Europy".
"Płonąca #NotreDame to symbol gasnącej Europy. Europy rosnących gej-barów i meczetów oraz burzonych pomników i kościołów. Europy bogatej pieniędzmi ale ubogiej wiarą, zdrową rodziną, patriotyzmem i poczuciem narodowym. Odbudujmy Notre-Dame, odbudujmy Europę!" - napisał prezes Ruchu Narodowego na Twitterze.
Do LGBT w kontekście pożaru nawiązał też Patryk Jaki. "Przez ostatnie lata elity europejskie wydały wiele środków i sił, by niszczyć cywilizację chrześcijańską. (…) Nie ma drugiego obszaru merytorycznego, jakim PE zajmował się tak często, jak kwestią LGBT" - mówił w TVP1.
"Przejrzeliśmy dziesiątki tweetów i postów facebookowych, jakie w ciągu kilku godzin wyrzuciła z siebie religijna prawica. Bodaj żaden nie wspominał w trakcie dramatycznej walki z ogniem o modlitwie za strażaków. Co więcej, prawie żaden nie wspominał o modlitwie w ogóle: ani o ocalenie katedry, ani za jej parafian. Jakby ludzie i modlitwa zupełnie się nie liczyli dla tak chrześcijańskiej wspólnoty, przesiąkniętej troską o chrześcijańskie i katolickie dziedzictwo Europy oraz Francji" - komentują w "Newsweeku" Kazimierz Bem i Jarosław Makowski.
(md)
które konkretnie ?