"Nie mogłam spać. Nie mogłam wczoraj skupić się nad niczym! Nie wiem nawet jak opisać to, co czuję! Na ogół jestem opanowana, poza sceną rzecz jasna, ale wczorajszy dzień i wystąpienia polityków w naszym rodzimym kraju obudził we mnie gniew, gniew i wściekłość! Jestem w szoku! Nie mogę znieść tej agresji, arogancji i głupoty. Co gorsza niewiedzy” – napisała na swoim Facebooku Edyta Górniak. To nie jedyna gwiazdka, która w ostatnich dniach oburzała się w mediach społecznościowych na zachowanie posłów i posłanek podczas czwartkowej debaty nad związkami partnerskimi w Sejmie.
Czwartek, 22.08.2024 Facebook nie taki tęczowy jak go malują? Zablokowano fanpage akcji pro LGBT
Niedziela, 11.06.2017 Dumny "like" na fejsie
Czwartek, 09.08.2012 Płacę podatki, przestrzegam prawa i...
Piątek, 17.06.2011 Miłość nie (wy)kluczy w Londynie
Poniedziałek, 30.04.2012 W związku z miłością...
Na studiach wiecznie powtarzane jest, że polityk ma na celu zapewnić lepszy bym swojej ojczyźnie, szkoda, że tylko Nasi myślą wyłącznie o swoim bezmózgowym czymś co mają na plecach..
Patrząc na to co się "rozpętało" to dobrze, cieszę się z tego.... wreszcie mówi się o nas coraz głośniej, i... coraz lepiej.... /bo pomijam tych pseudo człeków z PO-PiS'u/..
Ale przeczytałem jedną z opini któregoś z komentatorów na portalu - "każdy z nas codzień przekonuje do siebie bliskich, rodzinę, znajomych, kolegów i koleżanki w pracy" to taki nasz mały-wielki wkład.... w coraz większą tolerancję..... teraz kolej na "wielkich" w tym kraju - niech nam pomogą :)))
Artykuł podaje tylko kilka z wielu przykładów. Świetne słowa Lisa, Kuźniara i wielu innych. To dobrze. Bardzo.
Głos polityków, zaangażowanych w sprawę związków jest zupełnie ignorowany. (dla mnie to już nie tylko sprawa związków, ale równości obywatelskiej, poszanowania praw mniejszości i godności człowieka)
Zboczeńcy psychiczni tacy jak Pani Pawłowicz pozbawieni są już jakichkolwiek logicznych argumentów. Pogrążają się, więc w swoich tragikomicznych wypowiedziach uwłaczających wielu, wielu ludziom.
Samozwańczy młodzi aktywiści, mogą wypowiadać się, pisać listy, komentować, domagać się referendum, to ważne ale ciągle anonimowe. Całe szczęście, że mamy socjal-media bo dzięki nim ta pojedyncza anonimowość zamienia się w głos społeczeństwa, niemałej jego części co widać np. na takich FanPages społecznościowych jak 'Nie dla Poseł...."
Niezmiernie cieszy mnie jednak, to że osoby (nazwijmy to ogólnie) publiczne wypowiadają się głośno. To bardzo dużo. Bo jest tak, czy tego chcemy czy nie, że głosem społeczeństwa czasami są głosy jednostek.
Ta sprawa przestaje dotyczyć tylko mniejszości seksualnych, czy osób niezwiązanych z wszechobecnym w Polsce kościołem katolickim, tu chodzi o pewne standardy tolerancji. Tu chodzi o wolność i PRAWO WYBORU.
Cholera tu chodzi też o to aby tytuł profesora zobowiązywał. Jaki to wstyd, gdy ktoś z z 'elity naukowej' wypowiada się tak prymitywnie jak Pani Pawłowicz. Miałam przyjemność (wątpliwą) związać się z Uniwersytetem, ten związek (w przeciwieństwie do mojego sercowego) trwał bardzo krótko, bo szybko można zorientować się jak okrutnie to wszytko sterowane i dalekie o światłości umysłu.
Prywatny związek daje mi o wiele większe możliwości szeroko rozumianego rozwoju osobistego, a co najważniejsze jest pełen mądrości i stałości.
Czego nie można powiedzieć o polskich 'doktorach i profesorach' czy politykach
To takie normalne, że wszyscy tracą cierpliwość.
To takie naturalne, że chce się już to wszytko bojkotować.
Tu już nie można się nie odzywać.
Oby więcej takich wypowiedzi.