Magazyn "Focus" pokazał dziś na Facebooku okładkę nowego numeru, reklamującą tekst "Dzieci gejów mają lepiej. W relacjach/w szkole/w pracy/w życiu". Publikacja wywołała gorącą dyskusję, do której odniosła się redakcja: "Zrobiło się trochę gorąco, więc chcieliśmy zwrócić uwagę na trzy kwestie. Primo - można mieć inne zdanie, ale kultura dyskusji obowiązuje. Secundo - przeczytajcie artykuł, a dopiero potem go krytykujcie. Tertio - nie uprawiamy propagandy, tylko przedstawiamy wyniki badań, z którymi możecie się zgodzić lub nie. Jesteście samodzielnie myślącymi ludźmi i to do was należy wybór :)"
Jak Wam się podoba?
a dzieci wychowywane przez frondystów mają wieczne banany na ryju, certainement
Warto dodać, że autorem tych cudownych badań jest socjolog, który w sposób równie cudowny nawrócił się na chrześcijaństwa (fronda już o tym pisała - jak można się domyślić, ów socjolog jak 99% chrześcijan jest prześladowany i dyskryminowany, także za swoje dziwne osiągnięcia (pseudo)naukowe). Dobrze, że nie ma chrześcijańskich chemików, wtedy nie byłoby mowy o cząsteczkach HOMOatomowych, a i Prawo GAY-Lussaca też by odeszło do lamusa.
a dzieci wychowywane przez frondystów mają wieczne banany na ryju, certainement
Ależ rzeczowy argument. Państwo jest od tego, by dawać możliwość, a nie by zastąpić sumienie narodu. Jak z aborcją: prawnie winno się ją udostępnić nie tylko w momencie zagrożenia zdrowia czy życia matki lub po gwałcie, bo nie wszyscy w życiu kierują się Biblią czy inną religią (nie żeby to był jakikolwiek wyznacznik moralności). Sumienie zostawmy ludziom, a prawo rządowi. Szkoda tylko, że politycy tego nie rozumieją.
Prawda, sierociniec jest o niebo lepszy, to oczywiste, że wolałabym w nim być, niż żyć z dwoma kobietami
dafuq
Presja społeczna jest tak silna, że często sami geje i same lesbijki (jednak lesbijki rzadziej) są przeciwne adopcji dzieci przez pary tej samej płci. Społeczeństwo także jest na to bardzo wrażliwe: "tylko nie dzieci!" - tak jakby te dzieci szły na stracenie. Nie popadajmy w "syndrom Donalda Tuskowa" i nie udawajmy, że w Polsce nie ma rodzin w których rodzice są tej samej płci. Takie rodziny istnieją. A państwu, jeżeli tak bardzo zależy na dobru dziecka, powinno je wspierać. W Polsce dzieci mogą adoptować nawet osoby samotne, dlaczego więc oficjalnie nie mogą zrobić tego osoby tej samej płci będące w związku?
Jednym z argumentów przeciw adopcji jest to, że dzieci będą miały gorzej w społeczeństwie. Jednak warto zauważyć, że społeczeństwo to MY i od nas to zależy jak im w rzeczywistości będzie.
Najwięcej o rodzinie jak i seksualności człowieka w Polsce, niestety, mają do powiedzenia oni: http://episkopat.pl/fimages/562-6089.jpg
przywołują się na statystyki dotyczace tego, że dzieci z rodzin LGBT częściej powtarzają klasy w szkole.
czytelnik pozostawiony jest z sytuacją prawną takich rodzin w polsce - całkowicie nieunormowaną.
a byłam pełna entuzjazmu sięgając po tego focusa :/