Stevie Wonder przeprosił za swój komentarz dotyczący niedawnego coming outu Franka Oceana. W rozmowie z "The Guardian" legendarny artysta powiedział, że uważa, że "niektórzy ludzie, którzy uważają, że są homoseksualni, są zagubieni. Ludzie źle interpretują bliskość jako miłość. Ludzie czują się połączeni, związani. Nie mówię, że wszyscy homoseksualiści są zagubieni. Niektórzy czują pociąg do tej samej płci".
"Przepraszam, że moje słowa mogły być źle odebrane. Nikt nie jest większym adwokatem siły miłości niż ja: całym moim życiem i muzyką. Miłość to miłość, pomiędzy mężczyzną i kobietą, kobietą i mężczyzną, kobietą i kobietą i mężczyzną i mężczyzną. Świat na pewno potrzebuje więcej miłości, nie nienawiści, uprzedzeń, niesprawiedliwości, więcej jedności, pokoju i zrozumienia" - napisał Wonder w specjalnym oświadczeniu wysłanym do magazynu "Advocate".
http://www.advocate.com/arts-entertainment/music/2012/09/01/exclusive-stevie-wonder-apologizes-frank-ocean-comment
Słowo "homofobia" jest potworkiem językowym. Jestem pewien, że europejczyk, któremu bliższa jest łacina i greka, stworzyłby lepszy termin od amerykańskiego autora. Ale cóż, termin się przyjął, i nic nie poradzimy.
Homofobia to uprzedzenie wobec osób nieheteroseksualnych lub osób, które postrzegane są jako nieheteroseksualne.
homofob - osoba przejawiająca niechęć do homoseksualistów
uważam że państwo nie powinno chronić przed uprzedzeniami bo wtedy musiało by chronić każdego jako że nie ma dwóch takich samych osób a każda inność może być przyczyną uprzedzeń. Innymi słowy trzeba by było chronić, grubasów, blondynki, policjantów i polityków, długowłosych, krótkowłosych, łysych, kibiców, itd.
Należy chronić przed nienawiścią. Dlatego właśnie zgadzam się z definicją homofobii z którą ty jak widać masz problem.
Niechęć z powodu rasy, płci, narodowości, pochodzenia etnicznego oraz orientacji seksualnej jest UPRZEDZENIEM. Sprawiasz wrażenie jakbyś chciał aby mniejszości rasowe, narodowe i etniczne były lepiej chronione niż mniejszości seksualne.
Można to wytłumaczyć tym że ktoś nie wie jak się zachować dlatego woli nie spotykać się z tym problemem.
Jeśli ktoś stwierdza, że nie ma nic przeciw gejom i ile nie wychodzą z domu, to chyba można stwierdzić, że posiada silną niechęć i nienawiść?
Bo jak inaczej można uzasadnić postulat, aby dana grupa społeczna nie pokazywała się publicznie?
Podana przez Ciebie definicja nie stwierdza, że trzeba obowiązkowo dyskryminować (DZIAŁANIE), wystarczy posiadać niechęć i nienawiść (POSTAWA).
irracjonalny strach przed homoseksualizmem i homoseksualistami, silna niechęć, nieufność, nienawiść i wrogość do nich
a tak wogóle to sobie czytam teraz ta definicje na http://pl.wikipedia.org/wiki/Homofobia
i chyba jakiś byk tu jest.
sjp.pl: "rasista - osoba, która wyznaje pogląd rzekomej wyższości jednych ras człowieka nad innymi"
I co? Wystarczy posiadać poglądy, nie trzeba działać. Z homofobem jest podobnie.