Péter Magyar © European Union, 2026, CC BY 4.0 Nowy węgierski premier ogłasza koniec faktycznego zakazu adopcji przez osoby samotne i pary jednopłciowe wprowadzonego przez Fidesz.
Węgierski rząd zapowiedział zniesienie jednego z najbardziej symbolicznych ograniczeń epoki Viktora Orbána. Premier Péter Magyar ogłosił w sobotę, że zmieni przepisy z 2020 roku, które w praktyce uniemożliwiły adopcję dzieci przez pary jednopłciowe i drastycznie ograniczyły ją osobom samotnym.
Zapowiedź padła podczas objazdu kraju, przy okazji prezentacji liczącego 220 stron raportu o systemie ochrony dzieci. Dokument stwierdza, że węgierski system adopcyjny jest "na krawędzi zapaści" i posłuży za podstawę do napisania nowych regulacji.
Magyar argumentował, że o tym, kto może adoptować dziecko, nie powinni decydować politycy, lecz psycholodzy i eksperci od ochrony dzieci. "System nie może właściwie funkcjonować w obecnym stanie" - stwierdził premier, dodając, że nadrzędnym kryterium musi być możliwość dorastania dziecka w kochającej rodzinie, a nie orientacja seksualna czy stan cywilny rodziców.
"To nie minister ani polityk powinien podejmować decyzje w takich sprawach, lecz specjaliści zdolni określić warunki, w jakich dane dziecko może stać się szczęśliwym i harmonijnym członkiem społeczeństwa" - powiedział Magyar na briefingu, cytowany przez Reutersa.
Do końca 2020 roku pary jednopłciowe na Węgrzech mogły adoptować dzieci, korzystając z furtki prawnej - jeden z partnerów składał wniosek jako osoba samotna. Grudniowa nowelizacja Ustawy Zasadniczej i prawa adopcyjnego, przeforsowana przez Fidesz, zdefiniowała matkę jako biologiczną kobietę, a ojca jako biologicznego mężczyznę, uznając małżeństwa za domyślnych kandydatów do adopcji.
Ponieważ pary jednopłciowe na Węgrzech nie mogą zawierać małżeństw, a jedynie związki partnerskie, nowe przepisy praktycznie zamknęły im drogę do rodzicielstwa. Osoby samotne mogły odtąd adoptować dziecko wyłącznie za osobistą zgodą ministra odpowiedzialnego za politykę rodzinną - funkcję tę pełniła wówczas Katalin Novák, późniejsza prezydentka Węgier, a po niej kolejni ministrowie.
Decyzja Magyara to jedno z najpoważniejszych posunięć nowego rządu w obszarze praw człowieka od czasu kwietniowego zwycięstwa wyborczego Partii Tisza, która zakończyła 16-letnie rządy Fideszu. Międzynarodowe i krajowe organizacje praw człowieka od miesięcy oczekiwały konkretnych kroków na rzecz społeczności LGBTQ+.
Presję zwiększył kwietniowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który uznał przyjętą w 2021 roku węgierską "ustawę o ochronie dzieci" - ograniczającą dostęp małoletnich do treści przedstawiających homoseksualizm i zmianę płci - za poważne naruszenie prawa UE. Trybunał orzekł, że przepisy te stygmatyzują i marginalizują osoby homoseksualne oraz transpłciowe.
Zapowiedź wywołała ostre reakcje w węgierskich mediach. Opozycyjne tytuły zarzucają Magyarowi "uleganie lobby LGBTQ", podczas gdy niezależne media przedstawiają decyzję jako powrót do standardów opartych na wiedzy eksperckiej. Rząd argumentuje, że w państwowej opiece przebywa duża liczba dzieci, podczas gdy odpowiedni kandydaci na rodziców - zarówno samotni, jak i w związkach jednopłciowych - są blokowani przez polityczne filtry i bariery biurokratyczne.
Piątek, 17.04.2026 Unijny Trybunał Sprawiedliwości wyda wyrok ws. Węgier - pierwszy test dla rządu Pétera Magyara
Niedziela, 12.04.2026 Wybory na Węgrzech: Péter Magyar i partia TISZA pokonali Orbána
Czwartek, 27.10.2016 Gibraltar z równością małżeńską
Czwartek, 29.01.2015 Związki partnerskie przepadły!
Wtorek, 19.04.2011 Nie będzie homomałżeństw na Węgrzech
Bo w krajach gdzie edukacja oparta jest na modelu pruskim (i nie tylko) i każdy uczy się uproszczonych wersji różnych dziedzin które przedstawiane są jako podstawy każdy uważa się za na tyle kompetentnego żeby zrozumieć każde zagadnienie nawet bardzo złożone bo przecież ma "podstawy". Dlatego jak ekspert mówi coś sprzecznego z chłopskim rozumem to nie ma szacunku. Kraje które stawiają na specjalizację mają lepsze wyniki w gospodarce czy zarządzaniu kryzysowym czego dobrym przykładem jest Japonia. Po awarii elektrowni atomowej nie wybuchła panika tylko zgłosili się ochotnicy których przewidywana długość życia nie była zbyt długa. Gdy wybuchają epidemie obywatele się stosują do zaleceń ekspertów. Człowiek wyspecjalizowany w jakiejś dziedzinie wie jak ona jest skomplikowana i ma większe zaufanie do innych ekspertów i nie wypowiada się aż tak chętnie o tematach o których nie ma równie wyspecjalizowanej wiedzy. Tak w skrócie dlaczego tak jest.