O kurde. Jasina jest nieukrywającym swojej orientacji gejem.https://t.co/rtDW8SmEVn
— Ziemowit Szczerek (@ZiemowitSzcze11) September 1, 2021
Jeżeli Łukasz Jasina, nowszy rzecznik MSZ rzeczywiście jest gejem, to oczywiście należy o tym mówić i to wyśmiewać. Ten rząd walczy z osobami LGBT, tworzy strefy wolne od LGBT. To taka sama hipokryzja jak posłanka która po cichu usuwa ciąże i publicznie potępia aborcje. Komedia
— Bart Staszewski ?️??? (@BartStaszewski) September 3, 2021
Środa, 08.09.2021 Tomasz Krawczyk, wyoutowany gej, były doradca PiS, poucza Barta Staszewskiego w sprawie rzecznika MSZ
Środa, 30.06.2021 Gowin po raz kolejny o LGBT i Czarnku: Czym innym jest obrona wartości, czym innym język, który może uderzać w poczucie godności
Czwartek, 01.04.2021 Kaczyński: PiS jest gwarancją "normalnego" świata, w którym kobieta jest kobietą, mężczyzna jest mężczyzną
Poniedziałek, 27.01.2020 Znaki "strefa wolna od LGBT" zaskarżone do prokuratury
Piątek, 11.10.2019 Obejrzeliśmy "Inwazję" w TVP, więc Wy już nie musicie
I to prawej stronie politycznej zawdzięczamy "ideologię LGBT", o której ostatnio ciągle głośno. Lewica nigdy czegoś takiego nie zrobiła. Więc proszę mi się tutaj wstrzymać z symetryzmem, bo znaku równości stawiać między tymi ugrupowaniami NIE można.
Każdy ma swoją definicję dobra i zła. Gdyby udowodniono istnienie chrześcijańskiego Boga to obrzydzanie seksu homoseksualnego byłoby dobre. Wyrokujac co jest dobre a co złe w sposób arbitralny robisz dokładnie to samo co konserwatyści przeciw którym piszesz. Wyznajesz tylko inna doktrynę. Dla przeciętnego katolika walka z "promowaniem" LGBT jest walką o zbawienie i życie wieczne obecnych i przyszłych homoseksualistów. Dla chrześcijan życie wieczne jest ważniejsze od doczesnego dlatego oni myślą że ratują czyjeś istnienie. To jest ich poziom empatii, ratowanie czyjegoś zycia. Ale żeby to zrozumieć trzeba chcieć a nie przypisać komuś łatkę i szykować stos.
"Ideologia LGBT" to też ratowanie czyjegoś życia? 0_O Moja droga, czy ty słyszysz, co mówisz?
Dla nich tak. Ratowanie życia doczesnego i wiecznego. Dopóki tego nie zrozumiesz nie zmienisz poglądów nawet 1 katolika.
Czyli, analogicznie, islamscy terroryści też ratują ludzkie życie i mamy to zrozumieć oraz wykazać się względem nich empatią, jeśli chcemy ich zmienić, tak?
...
Dobra, nic już nie mówię, skoro cenisz sobie subiektywną perspektywę religijną (i nic więcej) od faktów, w tym faktów moralnych.
Nie cenię. Bez zrozumienia motywacji 2 strony nie potrafisz wyjaśnić że jego interpretacja religii jest błędna.
Przypomniała mi się taka sytuacja. Brakowało mi tylko popcornu gdy w pracy 2 muzułmanów dyskutowało o wymiarze grzechu picia alkoholu i seksu przedmałżeńskiego. Ta sama religia, 2 różne kraje pochodzenia. Mieli mniej punktów wspólnych w swoich przekonaniach niż mieliby z większością chrześcijan których znam. W końcu temat seksu zszedł na takie tory, że jeden speszył się i uciekł. Chociaż w sumie może i lepiej bo jakby to dalej eskalowało to jeszcze by sobie po mordach dali.
Są różne systemy moralne. Ich słuszność zależy od kontekstu.
I to prawej stronie politycznej zawdzięczamy "ideologię LGBT", o której ostatnio ciągle głośno. Lewica nigdy czegoś takiego nie zrobiła. Więc proszę mi się tutaj wstrzymać z symetryzmem, bo znaku równości stawiać między tymi ugrupowaniami NIE można.
Każdy ma swoją definicję dobra i zła. Gdyby udowodniono istnienie chrześcijańskiego Boga to obrzydzanie seksu homoseksualnego byłoby dobre. Wyrokujac co jest dobre a co złe w sposób arbitralny robisz dokładnie to samo co konserwatyści przeciw którym piszesz. Wyznajesz tylko inna doktrynę. Dla przeciętnego katolika walka z "promowaniem" LGBT jest walką o zbawienie i życie wieczne obecnych i przyszłych homoseksualistów. Dla chrześcijan życie wieczne jest ważniejsze od doczesnego dlatego oni myślą że ratują czyjeś istnienie. To jest ich poziom empatii, ratowanie czyjegoś zycia. Ale żeby to zrozumieć trzeba chcieć a nie przypisać komuś łatkę i szykować stos.
"Ideologia LGBT" to też ratowanie czyjegoś życia? 0_O Moja droga, czy ty słyszysz, co mówisz?
Dla nich tak. Ratowanie życia doczesnego i wiecznego. Dopóki tego nie zrozumiesz nie zmienisz poglądów nawet 1 katolika.
Czyli, analogicznie, islamscy terroryści też ratują ludzkie życie i mamy to zrozumieć oraz wykazać się względem nich empatią, jeśli chcemy ich zmienić, tak?
...
Dobra, nic już nie mówię, skoro cenisz sobie subiektywną perspektywę religijną (i nic więcej) od faktów, w tym faktów moralnych.
I to prawej stronie politycznej zawdzięczamy "ideologię LGBT", o której ostatnio ciągle głośno. Lewica nigdy czegoś takiego nie zrobiła. Więc proszę mi się tutaj wstrzymać z symetryzmem, bo znaku równości stawiać między tymi ugrupowaniami NIE można.
Każdy ma swoją definicję dobra i zła. Gdyby udowodniono istnienie chrześcijańskiego Boga to obrzydzanie seksu homoseksualnego byłoby dobre. Wyrokujac co jest dobre a co złe w sposób arbitralny robisz dokładnie to samo co konserwatyści przeciw którym piszesz. Wyznajesz tylko inna doktrynę. Dla przeciętnego katolika walka z "promowaniem" LGBT jest walką o zbawienie i życie wieczne obecnych i przyszłych homoseksualistów. Dla chrześcijan życie wieczne jest ważniejsze od doczesnego dlatego oni myślą że ratują czyjeś istnienie. To jest ich poziom empatii, ratowanie czyjegoś zycia. Ale żeby to zrozumieć trzeba chcieć a nie przypisać komuś łatkę i szykować stos.
"Ideologia LGBT" to też ratowanie czyjegoś życia? 0_O Moja droga, czy ty słyszysz, co mówisz?
Dla nich tak. Ratowanie życia doczesnego i wiecznego. Dopóki tego nie zrozumiesz nie zmienisz poglądów nawet 1 katolika.
Eh, a pisałem o symetryzmie...
I to prawej stronie politycznej zawdzięczamy "ideologię LGBT", o której ostatnio ciągle głośno. Lewica nigdy czegoś takiego nie zrobiła. Więc proszę mi się tutaj wstrzymać z symetryzmem, bo znaku równości stawiać między tymi ugrupowaniami NIE można.
Każdy ma swoją definicję dobra i zła. Gdyby udowodniono istnienie chrześcijańskiego Boga to obrzydzanie seksu homoseksualnego byłoby dobre. Wyrokujac co jest dobre a co złe w sposób arbitralny robisz dokładnie to samo co konserwatyści przeciw którym piszesz. Wyznajesz tylko inna doktrynę. Dla przeciętnego katolika walka z "promowaniem" LGBT jest walką o zbawienie i życie wieczne obecnych i przyszłych homoseksualistów. Dla chrześcijan życie wieczne jest ważniejsze od doczesnego dlatego oni myślą że ratują czyjeś istnienie. To jest ich poziom empatii, ratowanie czyjegoś zycia. Ale żeby to zrozumieć trzeba chcieć a nie przypisać komuś łatkę i szykować stos.
"Ideologia LGBT" to też ratowanie czyjegoś życia? 0_O Moja droga, czy ty słyszysz, co mówisz?
I to prawej stronie politycznej zawdzięczamy "ideologię LGBT", o której ostatnio ciągle głośno. Lewica nigdy czegoś takiego nie zrobiła. Więc proszę mi się tutaj wstrzymać z symetryzmem, bo znaku równości stawiać między tymi ugrupowaniami NIE można.
Każdy ma swoją definicję dobra i zła. Gdyby udowodniono istnienie chrześcijańskiego Boga to obrzydzanie seksu homoseksualnego byłoby dobre. Wyrokujac co jest dobre a co złe w sposób arbitralny robisz dokładnie to samo co konserwatyści przeciw którym piszesz. Wyznajesz tylko inna doktrynę. Dla przeciętnego katolika walka z "promowaniem" LGBT jest walką o zbawienie i życie wieczne obecnych i przyszłych homoseksualistów. Dla chrześcijan życie wieczne jest ważniejsze od doczesnego dlatego oni myślą że ratują czyjeś istnienie. To jest ich poziom empatii, ratowanie czyjegoś zycia. Ale żeby to zrozumieć trzeba chcieć a nie przypisać komuś łatkę i szykować stos.
I to prawej stronie politycznej zawdzięczamy "ideologię LGBT", o której ostatnio ciągle głośno. Lewica nigdy czegoś takiego nie zrobiła. Więc proszę mi się tutaj wstrzymać z symetryzmem, bo znaku równości stawiać między tymi ugrupowaniami NIE można.
chcę zwrócić uwagę na coś innego: oczywiście można się obrażać i bojkotować, pozwalając, by ten rząd robił sobie wszędzie to, co chce, a my sobie tylko pomarudzimy, poprotestujemy tu i ówdzie, powiemy, że ktoś jest okropny i już mamy czyste sumienie. ale można też robić dobrą robotę pod złym szefem. czasem w życiu jest tak, że jak czegoś nie zrobimy właśnie my, to przyjdzie ktoś inny i zrobi gorzej. powiem więcej: czy wszyscy nie zgadzający się z aktualnym rządem i pracujący w budżetówce (nauczyciele, lekarze, bibliotekarze, pracownicy uniwersytetów, urzędów etc) powinni składać wymówienia, bo rząd jest be? a kto płaci za ich pracę? rząd czy obywatele ze swoich podatków? czy kuratorzy, dyrektorzy szkół, rektorzy uczelni powinni poddać się do dymisji, bo nie podoba im się Czarnek? i kto ich zastąpi? sat sapienti.
1. Rzecznik to "twarz" danej instytucji. To nie to samo co szeregowy pracownik. Szef Jasiny wypowiada się homofobiczne. Teraz Jasina pozwolił się zrobić listkiem figowym.
2. Przynależność do Ku Klux Klanu jest naganna, nawet jeśli dana osoba publicznie nie wypowiedziała rasistowskich poglądów. Krytyka jest tym bardziej zasadna, jeśli to czarnoskóry postanowił wstąpić w szeregi KKK.
chcę zwrócić uwagę na coś innego: oczywiście można się obrażać i bojkotować, pozwalając, by ten rząd robił sobie wszędzie to, co chce, a my sobie tylko pomarudzimy, poprotestujemy tu i ówdzie, powiemy, że ktoś jest okropny i już mamy czyste sumienie. ale można też robić dobrą robotę pod złym szefem. czasem w życiu jest tak, że jak czegoś nie zrobimy właśnie my, to przyjdzie ktoś inny i zrobi gorzej. powiem więcej: czy wszyscy nie zgadzający się z aktualnym rządem i pracujący w budżetówce (nauczyciele, lekarze, bibliotekarze, pracownicy uniwersytetów, urzędów etc) powinni składać wymówienia, bo rząd jest be? a kto płaci za ich pracę? rząd czy obywatele ze swoich podatków? czy kuratorzy, dyrektorzy szkół, rektorzy uczelni powinni poddać się do dymisji, bo nie podoba im się Czarnek? i kto ich zastąpi? sat sapienti.