Reformowany Kościół Katolicki został zarejestrowany przez Ministerstwo Spraw Wewenętrznych i Administracji w marcu 2020 roku. Jego zwierzchnikiem jest archidiakon ks. Tomasz Puchalski, który o swoim Kościele mówi:
Punktem wyjścia jest dla nas chrześcijańska nauka o Trójcy Świętej. Mówi ona, że istnieje jeden Bóg w trzech osobach. Każda jest inna, ale dzielą ze sobą bóstwo. Jeśli jako ludzie jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, to jesteśmy tak jak on osobami. Istnieje więc jedna ludzkość, która składa się z wielu osób, które są sobie równe, tak jak osoby w Trójcy Świętej. Nie możemy nikogo dyskryminować, bo ma inną tożsamość
Z kolei w lipcu ubiegłego roku Zbigniew Ziobro wniósł sprzeciw przeciwko decyzji MSWiA, która wpisała Reformowany Kościół do rejestru. Uzasadnienie brzmiało:
Prokurator Generalny m.in. podniósł, że statut oraz wniosek Reformowanego Kościoła Katolickiego nie zawierały istotnych informacji wymaganych ustawą: w zakresie celów związanych z działalnością Kościoła. Organ rejestrowy nie dokonał również oceny wniosku Kościoła o wpis pod względem zgodności z przepisami ustaw chroniącymi bezpieczeństwo i porządek publiczny, zdrowie, moralność publiczną, władzę rodzicielską oraz podstawowe prawa i wolności innych osób
We wrześniu 2020 roku
MSWiA zdecydowało o nieważności rejestracji RKK, a w uzasadnieniu wprost wskazano, że chodzi o związki zawierane przez pary LGBT, mimo że nie pociągały za sobą żadnych skutków cywilnoprawnych.
Reformowani katolicy miesiąc później złożyli w MSWiA wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Ministerstwo w grudniu ubiegłego roku podtrzymało decyzję, a Kościół
natomiast złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który
zdecydował o jej wstrzymaniu.

Wykonanie zaskarżonej decyzji przed zbadaniem jej legalności przez sąd administracyjny może spowodować dla skarżącego skutki trudne do odwrócenia
– brzmi fragment uzasadnienia sądu. Nie jest to jednak jeszcze koniec sprawy, ponieważ
trzeba poczekać na ostateczne orzeczenie WSA.
(jg)