W zeszłym miesiącu Kongregacja Nauki Wiary podkreśliła, że bóg "nie błogosławi grzechu", odpowiadając na pytanie, czy kościoły katolickie mogą błogosławić związki osób tej samej płci.
W odpowiedzi na zakaz katolicy LGBT+ i ich sojusznicy na całym świecie wyrazili swoje rozczarowanie i złość, ponieważ wielu miało nadzieję, że papież Franciszek może skierować kościół katolicki w bardziej postępowym kierunku.
Teraz grupa katolickich przywódców w Niemczech zaplanowała na 10 maja masowe błogosławieństwo związków jednopłciowych i zatytułowała wydarzenie "Miłość wygrywa, błogosławieństwo dla kochających się".
Wydarzenie obejmie błogosławieństwa w całym kraju, a grupa napisała na swojej stronie internetowej:
Miłość zwycięża. Miłość jest błogosławieństwem. Ludzie, którzy się kochają, są błogosławieni. 10 maja 2021 roku zapraszamy Was do różnych miejsc w Niemczech na nabożeństwa. Nie chcemy nikogo wykluczać. Świętujemy różnorodność różnych planów życiowych i historii miłosnych ludzi oraz prosimy Boga o błogosławieństwo. Bez żadnej tajemnicy. Na tej stronie znajdziesz świadczone usługi, możesz zarejestrować się na nie i przesłać nam błogosławieństwo
Dla katolickich sojuszników LGBT+ w Niemczech, którzy nie będą błogosławieni, grupa doradziła, aby tego samego dnia użyli "kreatywnych symboli, aby pokazać, jak wielu ludzi w kościele dostrzega barwną różnorodność różnych planów życiowych i historii miłosnych ludzi jako wzbogacenie i błogosławieństwo".
Ta niemiecka grupa jest jednym z wielu katolickich przywódców na całym świecie, którzy obiecali przeciwstawić się watykańskiemu zakazowi błogosławieństw dla osób tej samej płci.
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Inicjatywa Pfarrera (Inicjatywa Kapłańska), kolektyw ponad 350 księży i diakonów kierowany przez przywódcę reformy kościoła katolickiego, ojca Helmuta Schüllera, oświadczyła w zeszłym miesiącu, że "nie odrzucą żadnej kochającej się pary".
Wiele znanych postaci katolickich również wypowiedziało się przeciwko zakazowi Watykanu, w tym prezydent USA Joe Biden i kierowca Formuły 1 Lewis Hamilton.
(jg)
Czwartek, 23.11.2023 Abp Gądecki w liście do papieża o błogosławieniu związków tej samej płci: "po co błogosławieństwo ludziom żyjącym w grzechu"
Piątek, 07.07.2023 Czy Watykan prędzej zaakceptuje związki jednopłciowe niż polski rząd?
Czwartek, 22.10.2020 Czy papież popiera jednopłciowe związki partnerskie? Prawicowe media twierdzą, że jego słowa zostały źle przetłumaczone
Wtorek, 20.01.2015 Papież: "redefinicja" małżeństwa zagrożeniem dla rodziny
Poniedziałek, 06.10.2014 Abp Gądecki: gender, sprzątający chłopcy i związki partnerskie
Żeby się tylko nie okazało, że Polacy jeszcze muszą kilka takich błędów popełnić.
A i nawet tu nie jestem optymistą, bo:
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi
Przecież już nie raz kościółek zmieniał zdanie. Od dawna te ich „interpretacje” są godne pożałowania.
1) Zakładam, że biblia zawiera słowo boże.
2) Zakładam, że bóg jest wszechwiedzący, wszechmocny i nieomylny.
Skoro tak, to kościół nie ma prawa się zmienić, bo jeśli się zmieni, to oznacza że słowo boże nie jest istotne dla tej religii, albo że bóg jest omylny. Jeśli obecny katechizm to wina złej dotychczasowej interpretacji biblii, to znaczy że kościół przyznaje się do wieków ignorancji i błędnego jej interpretowania, a to niejako odbiera mu prawo do dalszej interpretacji, skoro dotychczas robił to źle. Jeśli kościół się jednak nie zmieni, to ludzie zaczną od niego odchodzić, a on sam umrze z godnością, znienawidzony, ale wierny swoim ideałom. Pytanie tylko jak podążać także za tymi wykluczającymi się zapiskami w biblii?
Tak czy inaczej, jeśli ktoś naprawdę czuje obecność stwórcy, to powinien zastanowić się czy nie pora zacząć wierzyć we własnego boga z przymiotami, które dobrze go opisują i przykazaniami wartymi przestrzegania? Jeśli faktycznie JEST jakiś bóg, to on JEST niezależnie od tego kto i co o nim napisał. Po co więc usilnie starać się podążać za jakąś książką, zamiast po prostu starać się być dobrym człowiekiem? Ja nie potrzebuję książki by pomagać innym i żyć z innymi w zgodzie. Ba... nie potrzebuję do tego nawet wiary... a ci co potrzebują mogliby się skupić na tym co istotne, zamiast klepać wieczorne paciorki i chodzić na roraty. Szkoda tylko, że mało kto się nad tym zastanawia, a kościołowi nie zależy na tym aby takich osób było więcej.
Nie wiem jak się potoczy przyszłość kościoła. Myślę, że w pewnym momencie nawet ten rzymskokatolicki otworzy się na LGBT czy kapłaństwo kobiet, ale wątpię aby to było z dobrej woli i chęci zmiany - będzie raczej z obawy przed odchodzącymi wiernymi, utratą wpływów i pieniędzy. Czyli z tych powodów, które sam kościół nazywa grzechem.
Żeby się tylko nie okazało, że Polacy jeszcze muszą kilka takich błędów popełnić.
A i nawet tu nie jestem optymistą, bo:
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi