15 marca
Watykańska Kongregacja Nauki Wiary ogłosiła, że związki osób tej samej płci nie mogą być błogosławione przez Kościół. "Nie istnieje żadna podstawa do porównywania czy zakładania analogii, nawet dalekiej, między związkami homoseksualnymi a planem Bożym dotyczącym małżeństwa i rodziny".Arcybiskup Wiednia kard. Christoph Schönborn nie zgadza się z twierdzeniem Watykanu. Jak informuje portal pch24.pl, w
piśmie archidiecezji wiedeńskiej "Der Sonntag", oznajmił, że "nie jest z niego zadowolony".
Wiedeński kapłan stwierdził, że Kościół jest jak matka, która nigdy "nie odmówi pobłogosławienia" swych dzieci, nawet wtedy "gdy jej syn lub córka przeżywają jakiś problem w życiu". Arcybiskup wyjaśnił, że "jeśli prośba o błogosławieństwo nie jest zwykłym widowiskiem, to znaczy swego rodzaju uwieńczeniem jakiegoś zewnętrznego obrzędu i jeśli jest ona szczera jako rzeczywista prośba o błogosławieństwo Boże na drogę życia, które obie osoby mają zamiar przemierzać w każdej sytuacji, wówczas nie odmówi się im tego błogosławieństwa".
Dodał, iż "nawet jako kapłan lub biskup" musi powiedzieć: "Nie spełniłeś pełnego ideału, ważne jest jednak, abyś żył na swój sposób na gruncie cnót ludzkich, bez których nie ma pomyślnego społeczeństwa". I w związku z tym "zasługuje to na błogosławieństwo". Kard. Christoph Schönborn dodaje również, że "jeśli prawidłową formą wyrażenia tego jest obrzęd błogosławieństwa liturgicznego, to należy to uważnie rozważyć".
Podobnie uważa arcybiskup Innsbrucka Hermann Glettler. W austriackiej telewizji ORF przyznał, że nie należy odmawiać błogosławieństwa osobom, które o nie proszą i chcą być na drodze Kościoła. Kapłan także jest rozczarowany decyzją Watykanu. Uważa, że to ogranicza posługi duszpasterskie. Religia katolicka musi wdrożyć proces uczenia się w stosunku do ''oceny homoseksualizmu, przeżywanego jako zasada życiowa'', a Kościół będzie musiał ''znacznie poważniej podejść do ludzkich odkryć naukowych''.
(kb)