Kolejne pobicie na tle homofobicznym w Polsce. W sobotę 12-ego grudnia o godz. 20 na ulicy Raszkowskiej w Ostrowie Wielkopolskim - trójka napastników podeszła do Jakuba Kurzajka i zaatakowali go, ponieważ miał tęczową maseczkę. Jakub relacjonował to zdarzenie dla "Gazety Wyborczej".
"Przechodziłem z centrum przesiadkowego, gdzie są autobusy
, sklepy i szedłem do bankomatu. Przed domem kultury siedziała grupka młodzieży. Jak mnie zauważyli, zaczęli rzucać wulgarne wyzwiska związane z moją orientacją homoseksualną, "je... ciota" i tak dalej" - opowiada mężczyzna. "Szedłem dalej szybszym krokiem. Na kolejnej ulicy podbiegli do mnie. Trzech, jeden próbował zerwać maseczkę. Drugi zaczął szarpać plecak, na którym miałem tęczowe przypinki. Robiłem uniki. Młodszy walnął mnie pięścią w twarz. Inny kopnął. Krzyczeli, czy nie mam więcej tych maseczek" - relacjonuje. "Udało mi się im wyrwać, doszedłem do banku, do wnęki z bankomatem, bo pomyślałem, że tam jest kamera, więc będzie bezpieczniej. Zadzwoniłem stamtąd na 112, radiowóz podjechał. Poprosiłem, żeby przewieźli mnie do szpitala, bo dostałem pięścią w oko. W szpitalu na SOR powiedzieli mi, że musiałby to zobaczyć okulista, ale go teraz nie ma. Policja odjechała. Szedłem potem wieczorem sam ze szpitala na przystanek autobusowy, wróciłem do Kalisza" - mówi Jakub.To nie pierwszy atak na mężczyznę. "Kiedy krzyczeli, czy mam ich więcej, zrozumiałem, że to są najprawdopodobniej ci sami, którzy już wcześniej zerwali mi maseczkę. To było w listopadzie, siedziałem w hali centrum przesiadkowego. W biały dzień, przy kamerach monitoringu, podeszło do mnie kilku, zerwali maseczkę i wybiegli. Nie zgłaszałem wtedy tego nigdzie. Teraz to już jest fizyczny atak" - mówi. "Najpierw nie chciałem tego nagłaśniać, ale potem zdecydowałem, że nie można tego tak zostawić. Bo to eskaluje. Opowiedziałem o sprawie lokalnemu portalowi ostrowskiemu
. A w poniedziałek zgłosiłem oficjalnie na policję
. Nie chcieli najpierw przyjąć zgłoszenia, bo nie miałem obdukcji. Nie zrobiłem jej, bo w sobotę nie było okulisty, a potem oko doszło już do siebie. Uszczerbku na zdrowiu nie mam, ale czy mam czekać, aż poleje się krew?" - dodaje.
Sprawa znalazła finał na policji. "W poniedziałek w godzinach wieczornych przyjęliśmy zawiadomienie o tym, że 12 grudnia 35-latek został uderzony przez nieznanego mężczyznę. Teraz skupiamy się na tym, żeby zidentyfikować sprawcę" - poinformowała mł. asp. Małgorzata Michaś, oficerka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim.Kurzajek deklaruje, że nie zamierza przestać nosić tęczowej maski.
(kb)
Nie lubię lewicy... Ale jak wiadomo z historii o wolność najczęściej trzeba walczyć. Tylko niewola przychodzi sama.
Ludzie są przeczuleni na punkcie kolorów tęczy
Polacy homofoby
dlaczego więcej osób lubi
ten artykuł niż nie lubi ?!
Ale szuria.
A czy ja daję w ryj komuś, kto nosi krzyż? Nie. Czy afiszuje się ze swoją wiarą? Tak. Czy powinnam dawać w ryj komuś, kto nosi koszulkę promującą heteroseksualizm? Nie. Czy afiszuje się ze swoją orientacją? Tak.
No kurwa, ludzie, dajcie żyć i żyjcie. NIKT nie ma prawa dostać po ryju za to, co nosi.
Czyli jeśli ktoś nie lubi katolicyzmu to każdy chrześcijanin ma obowiązek nie nosić krzyża? Dlaczego chrześcijanie są więc oburzeni gdy ktoś jest szykanowany w muzułmańskim kraju za religie chrześcijańska?
Czyli jeśli wyjedziesz za granicę i dostaniesz wpie*dol za to, że masz polska flagę na tablicy rejestracyjnej albo koszulkę z napisem po polsku to będzie cacy bo dla większości nie jesteś "swój"?
Ten argument miałby znamiona logiki gdyby nie to, że rząd patrzy kto z kim śpi i z tego względu nie mogę w kraju urodzenia zawrzeć związku i wychowywać dzieci. Mogę za to wychować np. Anglika w UK.
Ale tutaj nie chodzi o to, żeby on ten gaz kupował i żeby czuł się wówczas bezpiecznie. Chodzi o to, żeby te patologie się skończyły i żeby każdy z nas czuł się bezpiecznie bez względu na to co nosi. I to bez gazu.