Nieoczekiwany obrót przyjęła
wizyta Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy, w programie "Fakty po Faktach" w telewizji TVN. Rozmowa, która rozpoczęła się od oceny rekonstrukcji rządu Prawa i Sprawiedliwości, szybko przybrała postać sprzeczki o stopień zaangażowania niedawnego kandydata na urząd Prezydenta RP w obronę społeczności LGBT.
Zdaniem Trzaskowskiego, warszawski samorząd jest w awangardzie równościowego progresywizmu. "Od samego początku twardo stoimy przy wszystkich mniejszościach, które gnębi PiS. Wszystko zaczęło się od podpisania karty równości [Trzaskowski ma na myśli Deklarację LGBT+ z lutego 2019 - red.].
"Gdzie pan był w czasie kampanii wyborczej, gdy prezydent Duda mówił o tym, że LGBT to nie ludzie?", przerwała prowadząca Katarzyna Kolenda-Zaleska. "W tym samym miejscu, co dwa lata temu i rok temu", odpowiedział prezydent Warszawy.
Kolenda-Zaleska zarzuciła Trzaskowskiemu koniunkturalność i taktyczne opuszczenie społeczności LGBT w momencie największej intensyfikacji szykan. "W drugiej turze wyborów słowo: "LGBT" nie padło ani razu", wypunktowała dziennikarka TVN. "Fundamentalnie nie zgadzam się z żadnym pani słowem", zirytował się prezydent Warszawy. "Od dwóch lat nie robię nic innego i nie oglądam się na polityczną cenę, ponieważ to są wartości, które wyznaję. PiS podszedł do tej kampanii na zasadzie gry w pomidor: LGBT było odpowiedzią na każde pytanie. To, że nie dałem się w to wciągnąć, to jest zupełnie inna sprawa.
Oskarżanie mnie o brak odwagi to niesprawiedliwość". "Nie kłam, Rafał, please",
skomentowała na Twitterze Joanna Scheuring-Wielgus, posłanka Lewicy.
W lutym 2019 roku Rafał Trzaskowski, nowy prezydent Warszawy, podpisał Deklarację LGBT+, pierwszy tego typu dokument w Polsce. Zapowiadał on szereg inicjatyw antydyskryminacyjnych i równościowych, takich jak: stworzenie hostelu interwencyjnego, centrum spotkań LGBT i miejskiego systemu przeciwdziałania przestępstwom z nienawiści, wprowadzenie do stołecznych szkół edukacji zgodnej ze standardami WHO, powołanie miejskiej pełnomocniczki lub pełnomocnika ds. społeczności LGBT oraz objęcie patronatem ratusza warszawskiej Parady Równości. Faktycznie: na czerwcowej paradzie Trzaskowski się pojawił, zabierając głos.
Reszta kluczowych punktów głośnego dokumentu pozostaje niezrealizowana.
W sierpniu 2019 Renata Kaznowska, wiceprezydentka Warszawy, poinformowała, że w budżecie na rok 2020 pieniędzy na realizację Deklaracji zabraknie.
"Prezydent nie wycofuje się z wspierania mniejszości i ochrony praw człowieka", próbowało ratować sytuację biuro kultury stołecznego magistratu. Jak
ustalił portal Oko.Press, obiecani edukatorzy pojawili się jednak tylko na Ochocie, Woli, w Wilanowie i Wawrze. Mimo tego, Trzaskowski
wyraził zadowolenie z osiągniętych rezultatów. "Zrobiliśmy to. Wprowadziliśmy do szkół dobrowolny przedmiot, w którym uczestniczyło mnóstwo dzieciaków. Po raz pierwszy zaczęliśmy w polskich szkołach rozmawiać o hejcie i manipulacjach. I uważam, że o to dokładnie chodzi", powiedział w rozmowie w Oko.Press.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL Finalnie Trzaskowski oficjalnie wycofał się z planów budowy centrum kultury oraz stworzenia stanowiska Pełnomocnika ds. społeczności LGBT. Wciąż powstać ma obiecany hostel interwencyjny. Kiedy? Nie wiadomo. Hubert Sobecki ze Stowarzyszenia "Miłość nie wyklucza" twierdzi, że półtora roku po podpisaniu Deklaracji rozmowy w tej sprawie znajdują się na "wstępnym etapie". "Prace utknęły w martwym punkcie. Wysokiej rangi urzędnicy ratusza utrudniali współpracę. W końcu dowiedzieliśmy się o zupełnie nowych pomysłach",
ogłosiło rozczarowane stowarzyszenie na specjalnej konferencji prasowej we wrześniu 2020.
Niezrealizowanie Deklaracji LGBT+ i taktyczna pasywność w czasie kampanii wyborczej to nie jedyne zarzuty, jakim był Trzaskowski zmuszony stawić w ostatnim czasie czoła. W marcu piaseczyński Urząd Stanu Cywilnego, mimo obowiązującego wyroku Najwyższego Sądu Administracyjnego,
odmówił wydania dowodu osobistego urodzonemu za granicą pięciolatkowi, w akcie urodzenia którego wpisane były dwie kobiety. Matki dziecka złożyły od tej decyzji odwołanie, którego Trzaskowski, mimo licznych apeli, nie rozpatrzył.
W czasie sierpniowych zamieszek i brutalnych aresztowań aktywistów na warszawskim Krakowskim Przedmieściu, Trzaskowski nie zabrał głosu. Nie pojawił się również następnego dnia na manifestacji przeciwko policyjnej przemocy, tłumacząc się koniecznością odwiezienia dzieci na wakacje. "Happeningiem i prowokacją nie dotrzemy do świadomości ludzi bardzo religijnych. Obrazek flagi na Chrystusie utrudnia mi rozmowę o różnorodności.
Chcę stać na środku polskiej drogi i walczyć o to, co jest dla mnie istotne",
tłumaczył później prezydent Warszawy.
JS
"Największym wrogiem"?
*mir*:
Wrażenie, to wrażenie. Ja odnoszę wrażenie, że jesteś przewrażliwiony. Krytyka PO, nie oznacza z automatu wychwalanie PiS. Zło jest stopniowalne. Mam pisać oczywiste oczywistości? Jak to poprawi Twój humorek:
PIS JEST GORSZY OD PO!!!
Zadowolony? Odpowiednia liczba wykrzykników? Tylko co to zmienia. Przewiny PiS, nie sprawiają, że wszyscy pozostali są cacy.
Właśnie o to chodzi. Dla PO, pomoc osobom LGBT wyrzuconym z domów to fanaberia. Pomoc dzieciakom popełniającym samobójstwa z powodu dyskryminacji to fanaberia. A w dobie trudnej sytuacji ekonomicznej będzie więcej depresji, samobójstw, bankructw, nienawiści i bezdomności. Odpowiedni moment aby wstrzymać się z pomocą na lepsze czasy. Tylko na co komu pomoc, gdy już nadejdą lepsze czasy? Ja tam stoję na stanowisku, że państwo powinno przykręcać kurek z pieniędzmi na pomoc społeczną gdy jest koniunktura i wzrost gospodarczy, a nie na odwrót.
Tylko zauważasz że się okazuje że największym wrogiem jest PO bo ileś tam lat temu nie zrobiło tego czy tamtego tylko olało temat.
Jakoś wydaje mi się że zapominacie co wyrabia PiS, można odnieść wrażenie graniczące z pewnością że Trzaskowski (który jakby nie było okazał się największym sojusznikiem należącym do partii nie lewicowej ) jest gorszy od Kaczyńskiego, Ziobro czy nowego ministra Czarnka.
No nic tylko żałować że prezydentem stolicy nie został Jaki - wtedy Warszawa z deklaracją anty LGBT byłaby zapewne gejowskim rajem na polskiej ziemii z paradami organizowanymi co miesiąc.
Właśnie o to chodzi. Dla PO, pomoc osobom LGBT wyrzuconym z domów to fanaberia. Pomoc dzieciakom popełniającym samobójstwa z powodu dyskryminacji to fanaberia. A w dobie trudnej sytuacji ekonomicznej będzie więcej depresji, samobójstw, bankructw, nienawiści i bezdomności. Odpowiedni moment aby wstrzymać się z pomocą na lepsze czasy. Tylko na co komu pomoc, gdy już nadejdą lepsze czasy? Ja tam stoję na stanowisku, że państwo powinno przykręcać kurek z pieniędzmi na pomoc społeczną gdy jest koniunktura i wzrost gospodarczy, a nie na odwrót.
Ale ja nigdzie nie pisze że Po jest w jakikolwiek sposób lepsze.
Jeśli dla was zorganizowana nagonka ministrów, premiera, prezydenta ręką w rękę z kościołem jest tym samym co olewanie tematu no to chyba mamy różne postrzeganie rzeczywistości.
Tłumacz to betonowi zamydlonemu ideologią. To tak jak z PiSiorami. Tylko Ci jeszcze dają się złapać ich pułapkom. I pomyśleć że to będzie jeszcze trwać z 10 lat...hehe.
PiS robi z Polski śmietnik Europy to fakt. Wyniszczają wszystko co dobre i wypaczają pojęcia tradycji i patriotyzmu. Pomimo jednak pisanie co by się stało gdyby nastąpiła rewolucja. (To wiadomo że śmietnika historii).
Z chęcią zobaczę jak zaczynasz rewolucję. Tylko tak na serio a nie w internecie. Wiesz do zaangażowania ludzi w cokolwiek trzeba mnóstwo czasu i gadanie "ja wiem lepiej więc mnie słuchajcie" najskuteczniej odstrasza ludzi.
PO nie oferuje prawdziwej alternatywy dla PiS. Różnice są marginalne i weryfikuje to rzeczywistość: od czasów PRL stan prawny LGBT praktycznie się nie zmienił. PO ten stan utrzymała.
Ale ja nigdzie nie pisze że Po jest w jakikolwiek sposób lepsze.
PiS robi z Polski śmietnik Europy to fakt. Wyniszczają wszystko co dobre i wypaczają pojęcia tradycji i patriotyzmu. Pomimo jednak pisanie co by się stało gdyby nastąpiła rewolucja. (To wiadomo że śmietnika historii).
Z chęcią zobaczę jak zaczynasz rewolucję. Tylko tak na serio a nie w internecie. Wiesz do zaangażowania ludzi w cokolwiek trzeba mnóstwo czasu i gadanie "ja wiem lepiej więc mnie słuchajcie" najskuteczniej odstrasza ludzi.
PO nie oferuje prawdziwej alternatywy dla PiS. Różnice są marginalne i weryfikuje to rzeczywistość: od czasów PRL stan prawny LGBT praktycznie się nie zmienił. PO ten stan utrzymała.
Tylko po co coś obiecywać? Była umowa, to trzeba ją zrealizować. Tego oczekuję od polityków. Niech nie rzucają słów na wiatr.
Owszem zgadzam się aczkolwiek warto mieć na uwadze że sytuacja ekonomiczna miast na przestrzeni ostatnich dwóch lat mocno jeśli nie diametralnie się zmieniła, wydatki rosną natomiast wpływy mocno spadają, cięcia będziemy obserwować na wszystkim na czym się da a pierwsze pod nóż pójdą wydatki które ogół społeczeństwa uznaje za "fanaberie".
Większość chyba zapomina że Trzaskowski to polityk PO czyli partii centroprawicowej i jako przedstawiciel tej partii jest w jej skrajnie lewicowym skrzydle oraz prezentuje poglądy skrajnie progresywne jak na partię której jest członkiem przez co nie raz był mocno krytykowany w swojej partii.
Odnoszę wrażenie że ogromna rzesza osób oczekuje od niego że jako członek PO ma być bardziej lewicowy niż 3/4 SLD.
Tylko po co coś obiecywać? Była umowa, to trzeba ją zrealizować. Tego oczekuję od polityków. Niech nie rzucają słów na wiatr.
Większość chyba zapomina że Trzaskowski to polityk PO czyli partii centroprawicowej i jako przedstawiciel tej partii jest w jej skrajnie lewicowym skrzydle oraz prezentuje poglądy skrajnie progresywne jak na partię której jest członkiem przez co nie raz był mocno krytykowany w swojej partii.
Odnoszę wrażenie że ogromna rzesza osób oczekuje od niego że jako członek PO ma być bardziej lewicowy niż 3/4 SLD.