Uniwersytet Jagielloński wprowadza możliwość wyboru imienia, które zobaczą wykładowcy i wykładowczynie oraz pozostali studenci i studentki w systemach używanych przy nauczaniu zdalnym. Oznacza to brak konieczności używania deadname'ów, czyli imion nadanych przy narodzinach, co powodowało dyskomfort, a nieraz nawet opuszczanie zdalnych zajęć przez osoby transpłciowe i niebinarne.
Za pomysł odpowiadają członkowie i członkinie studenckiej organizacji
TęczUJ. Jak mówi Osoba Prezesująca TęczUJ, Mitya Zwarycz, osoby transpłciowe spotykają się czasem z niechęcią prowadzących. "Wykładowca albo po prostu
odmawiał zwracania się danym imieniem do danej osoby, albo kompletnie ignorował taką osobę, albo nie chciał wpuszczać takiej osoby na zajęcia".
"Warto powołać się na wyniki badań, zgodnie z którymi
osoby transpłciowe, do których zwracano się wybranym przez nie imieniem, miały o 71% mniej objawów ciężkiej depresji niż grupa, wobec której stosowano imię nadane im przy narodzinach. Poprawne nazywanie osób transpłciowych skutkowało obniżeniem u nich myśli samobójczych i prób samobójczych odpowiednio o 35% i 65%. Ma to niebagatelne znaczenie dla kondycji psychicznej osób transpłciowych" - komentuje psycholog oraz aktywista Stowarzyszenia Queerowy Maj
Wit Kania.
Transpłciowi i niebinarni studenci i studentki UJ, którzy chcą zmienić swoje dane w uczelnianych systemach takich jak USOSweb i Pegaz czy na platformie Microsoft Teams,
muszą skontaktować się najpierw z Działem ds. Bezpieczeństwa i Równego Traktowania - Bezpieczni UJ, tak aby móc używać specjalnej nakładki informatycznej ze swoim prawdziwym imieniem.
(jg)