Bp Piotr Jarecki w rozmowie z Tomaszem Krzyżakiem, podczas promocji książki "Obudzić proroków" zabrał głos na temat aktualnych wydarzeń z życia Kościoła katolickiego w Polsce. Poruszono kwestię udziału Episkopatu w zbiórce podpisów pod projektem obywatelskim Kai Godek, która zbiera podpisy przeciwko Marszom Równości.
"Prośba pani Kai Godek, z którą zwróciła się do Episkopatu, była niestosowna, ponieważ ta pani najzwyczajniej w świecie nie zna doktryny. Trzeba tej pani powiedzieć jakie są role hierarchii i jakie są role ludzi świeckich.
W inicjatywie ustawodawczej świeccy nie powinni traktować przedmiotowo hierarchii Kościoła" - skomentował bp Jarecki postawę Godek.
Duchowny skomentował również stanowisko Konferencji Episkopatu Polski w sprawie osób nieheteronormatywnych. "Jeśli chodzi o LGBT pojawiła się wielka dyskusja temat dokumentu Episkopatu. Boleję nad jednym. W lutym 2019 roku wyszedł wspaniały dokument kongregacji wychowania katolickiego poświęcony postawie dialogu w formacji szkolnej na temat gender. Nie potrzeba było opracowywania nawet jakichś nowych dokumentów. Trzeba było upowszechnić ten dokument, który jest wyważony i nikt nie posądzi nas o to, że niewłaściwie traktujemy te osoby. Trzeba zainteresować się, przeanalizować i zrozumieć to złożone środowisko, i dopiero następnie dać swoją odpowiedź z pozycji wiary chrześcijańskiej" - uważa biskup.
Duchowny był pytany o to, dlaczego Kościół w Polsce tak mocno angażuje się w spory ideologiczne i wojnę kulturową, zamiast podjąć dialog. "Niestety, ogromny wpływ ma na to polityka, która dzieje się na naszych oczach. Jedni krzyczą, że trzeba walczyć z jakąś straszliwą ideologią, drudzy, że nie trzeba, a wszyscy okładają się nawzajem cepami zamiast usiąść i poważnie na ten temat porozmawiać. Do tego wszystkiego włącza się także Kościół wiedziony tym, że partia XYZ staje w obronie rodziny. I dochodzimy do tego, że ludzie nawet w rodzinach nie chcą poruszać takich tematów żeby się nie kłócić" - twierdził bp Jarecki.
Duchowny wspomina także o roli nauki w kontekście nauczania Kościoła. "Bardzo przeżyłem artykuł ojca Jacka Prusaka SJ w "Tygodniku Powszechnym", który powstał w kontekście dokumentu biskupów. Ojciec Prusak mówi, że teologia, która nie uwzględnia wyników nauki, sama łatwo staje się ideologią. Niestety teologia może się przekształcić w ideologię, o czym przypomina Ojciec Święty Franciszek" - mówi bp Piotr Jarecki. "Ideologia spłaszcza rzeczywistość, patrzy się na świat w kolorach czarno-białych, natomiast rzeczywistość jest szara, wielokolorowa i trzeba to przyjąć. Musimy się słuchać. Każdy mówi, a trudno jest słuchać".
(kb)
Mieliście na to 1700 lat. Dało to coś? No, może ostatnio coś to dało. W kilku krajach ludzie opuścili Kościół. Ale to nie zasługa Kościoła, lecz rozwoju intelektualnego społeczeństw i ujawnianiu działalności przestępczej tej instutucji. W kilkunastu krajach zaczęto traktować gejów na równi z hetero. Tymczasem w Polsce jest coraz gorzej.
Niestety dopóki będziemy godzili się na system społeczno-ekonomicznego wyzysku, dla którego niezbędne jest utrzymywanie 'owieczek' w posłuszeństwie, dopóty na ideologię religijną będzie zapotrzebowanie. Zapotrzebowanie ze strony rządzących oraz - niestety - rządzonych.
'Nędza religijna jest jednocześnie wyrazem rzeczywistej nędzy i protestem przeciw nędzy rzeczywistej. Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu.', jak napisał Karol Marks w 'Przyczynku do krytyki heglowskiej filozofii prawa'. Najsmutniejsze, że napisał to w 1844 roku - i że nadal pozostaje aktualne.