Rafał Trzaskowski spotkał się z Szymonem Hołownią. Rozmawiali o czterech postulatach, o które niezależny kandydat chciał zapytać będącego w drugiej turze wyborów prezydenta Warszawy. Ten zgodził się z nimi, a Hołownia podtrzymał wcześniejszą deklarację - on zagłosuje na Trzaskowskiego, natomiast swoim wyborcom zostawia wolną rękę.
Szymon Hołownia zajął trzecie miejsce w pierwszej turze wyborów prezydenckich, która odbyła się w niedzielę, zdobywając ponad
13% głosów. Teraz o jego wyborców zabiegają kandydaci walczący w drugiej turze - Rafał Trzaskowski i Andrzej Duda.
W środę odbył się wspólny live Trzaskowskiego z Hołownią, który chciał zadać obecnemu prezydentowi Warszawy kilka kluczowych jego zdaniem pytań odnośnie tzw.
"bezpartyjnej prezydentury".
Te cztery najważniejsze postulaty Hołowni to:
- zielony ład – czyli wspieranie ekologicznych form produkcji energii
- weto demokratyczne – blokujące działania naruszające niezależność instytucji demokratycznych
- weto samorządowe - czyli wetowanie ustaw, które godzą w samorząd
- apartyjny charakter urzędu prezydenta
Trzaskowski zgodził się z tymi kwestiami, twierdząc, że są one także częścią jego programu. Jedynie w sprawie ostatniego postulatu wolał być nieco zachowawczy i nie złożył deklaracji, jeśli chodzi o liczbę ekspertów niezwiązanych z polityką w jego ewentualnej przyszłej kancelarii, ale potwierdził, że jemu też zależy, aby prezydent był niezależny.
Po spotkaniu Hołownia potwierdził, że sam zagłosuje na Trzaskowskiego, jednak swoich wyborców uważa za wolnych ludzi z własnym rozumem, nie chce im narzucać swej woli i pozostawia im decyzję, na kogo oddadzą swój głos.
Dodał, że rozmowa mogła im pomóc wyrobić sobie opinię.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL Jeśli chodzi o związki partnerskie, to
Trzaskowski zadeklarował kilka dni temu w swoim programie, że jako prezydent przedstawi projekt ustawy o związkach partnerskich w ramach przysługującej mu inicjatywy ustawodawczej, z kolei Hołownia podczas kampanii mówił, że taką ustawę podpisałby. Andrzej Duda natomiast po raz kolejny powtarza swoje homofobiczne poglądy zamiast stanąć do debaty o Polsce z Trzaskowskim.
Przypomnijmy, druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się w niedzielę, 12 lipca.(jg)
Do tego nie trzeba być "apartyjnym". I co to znaczy zmusić do działania? To teraz nie działają, czy co? Działać działają, a ocena tego działania to inna sprawa.
Mając mandat Prezydenta można dużo więcej, również pokazać błędy formacji, z której się wywodzi, a przede wszystkim narzucić jej nowe toki myślenia.
Mimo, że wygrałem wybory, jako osoba powiązana z PO, to teraz pokażę jaja, jako prezydent i w końcu zmuszę tę zakochaną w sobie partię do działania?
Do tego nie trzeba być "apartyjnym". I co to znaczy zmusić do działania? To teraz nie działają, czy co? Działać działają, a ocena tego działania to inna sprawa.
Mimo, że wygrałem wybory, jako osoba powiązana z PO, to teraz pokażę jaja, jako prezydent i w końcu zmuszę tę zakochaną w sobie partię do działania?