Borys Budka opowiedział o planach wyborczych Rafała Trzaskowskiego. Przewodniczący KO zapowiedział, że kwestia praw osób LGBT+ i związki partnerskie w kampanii istotne "nie będą, ponieważ prezydent RP prezentuje program w kompetencjach, w których się mieści".
Dopytywany o związki partnerskie odpowiedział: "Nie. Nie będą, ponieważ prezydent RP prezentuje program w kompetencjach, w których się mieści. Natomiast nie zgodzę się z tym, że ktoś będzie sugerował jaki program przedstawia Rafał Trzaskowski. Mówię wyraźnie na czym się opiera: silny samorząd, mocna pozycja na arenie międzynarodowej, świetne relacje w każdym kraju Unii Europejskiej (...) i wreszcie, co bardzo ważne, "nowa solidarność", czyli odejście od tych złych podziałów w Polsce. Wzmocnienie pracowników, eliminowanie wszystkich niepewnych umów, które są.
Natomiast, jeśli mówimy o godności to tak, Rafał Trzaskowski, w przeciwieństwie do obecnego prezydenta nie dzieli Polaków, nie dzieli ludzi. Tak samo traktuje osobę z małego miasteczka, jak i z dużego miasta, ale przede wszystkim, mówi o godności człowieka" - dodał Budka.
(kb)
Środa, 01.09.2021 Rafał Trzaskowski u Moniki Olejnik obiecuje: związki partnerskie natychmiast
Poniedziałek, 18.05.2020 Krzysztof Śmiszek: Polska jest gotowa na prezydenta ze społeczności LGBT
Wtorek, 17.09.2019 Rabiej o adopcji: to jest rozwiązanie niezwykle kontrowersyjne, za którym osobiście nie jestem
Środa, 06.02.2019 Trzaskowski: PO też jest za związkami partnerskimi
Niedziela, 24.05.2015 Przed nami RP w wersji 3.5
Przy ogromnym szacunku dla Pana Roberta Biedronia, powtarzam po raz kolejny, wobec hejtu na queer, że wierzę w Trzaskowskiego, więc Twoja teza wobec mnie nie ma sensu.
Nie chcę się po raz kolejny tłumaczyć, doczytaj proszę moje wypowiedzi, w skrócie odzielam Trzaskowskiego od zgniłej i pogubionej PO/KO.
nas zjeść, w najlepszym przypadku.
Tylko że z poprzedniej części mojego komentarza wynika, że Duda najwyraźniej "chce nas zjeść" z woli swoich wyborców.
Biedroń nie ma szans na wygraną. Możesz zagłosować na kogoś kto wygra, ale nie wyraża Twoich poglądów, albo na kogoś kto i tak przegra, ale je wyraża. Moim zdaniem takie głosowanie, bo ktoś może wygrać nie ma sensu. Wybory to nie Familiada, że dostajesz jakąś nagrodę za wybór zgodny z odpowiedziami większości.
To się dopiero zobaczy. Ludzie czasem z czasem zmieniają zdanie ;P
Z drugiej strony tak się zastanawiam: Trzaskowski nie powiedział, że kwestie LGBT+ nie będą istotne w kampanii. Powiedział to za niego Budka. To o czymś musi świadczyć.
Z trzeciej (xD) strony: Budka ma trochę racji. Przynajmniej przez pierwsze 3 lata ewentualnej kadencji Trzaskowskiego, nie da się zrobić nic, bo PiS ma sejm, a i w senacie nie ma większości nawet na związki partnerskie (bo PSL i konserwatyści z PO).
Zgadzam się z Tobą do tego miejsca.
aemstuz94:
No tu już pojechałeś po bandzie. W wypowiedzi wyżej wskazałeś uwarunkowania _polityczne_, które mogą blokować Nas, a w podsumowaniu rzuciłeś dudę (czyt. pis), które po prostu chcą
nas zjeść, w najlepszym przypadku.
To się dopiero zobaczy. Ludzie czasem z czasem zmieniają zdanie ;P
Z drugiej strony tak się zastanawiam: Trzaskowski nie powiedział, że kwestie LGBT+ nie będą istotne w kampanii. Powiedział to za niego Budka. To o czymś musi świadczyć.
Z trzeciej (xD) strony: Budka ma trochę racji. Przynajmniej przez pierwsze 3 lata ewentualnej kadencji Trzaskowskiego, nie da się zrobić nic, bo PiS ma sejm, a i w senacie nie ma większości nawet na związki partnerskie (bo PSL i konserwatyści z PO). Wynika z tego, że wszystko jedno na kogo zagłosujesz, nawet na Dudę, i tak nic się nie zmieni :(
Czuję ideowym, mam pełen wyrzyg na PO/KO, które było i jest, ale po prostu wierzę w przyszłość i mam prawo wierzyć, że to jest iskierka nadzieji, która pokaże drogę/fucka swojej formacji.
Zdarzały się PL takie przypadki, że kandydat "partyjny" odcinał się od swojego "środowiska" i budował własne.
Poza tym, uważam, że doszliśmy faktycznie do ściany i umieranie za Roberta ma dużo mniejszy sens, niż walka z Pislandią.
BTW, Robert prowadzi kampanię i musi mówić co mówi (oh, teraz miejsce na hejt na niego), ale w głowie myśli o Polsce i o nas.
Facet był "pierwszym gejem RP" i żadne głosowanie tego nie zmieni,
choćby dostał teraz 2%!
Nie będzie. Żeby był po naszej stronie musi mieć mocne i lidzne wsparcie działaczy z PO, którzy są LGBT lub wspierają LGBT. Jeśli więc PO ma być partią polityczną, która wprowadzi związki partnerskie rozwiązanie jest jedno. Ludzie LGBT muszą się zapisać do PO i zmieniać aktywnie tę partię od wewnątrz
Powiedziałem, że wierzę Trzaskowkiemu, a nie PO/KO. Uważam, że on wyrasta ponad to środowisko i w to wierzę, a na dzisiejsze PO/KO nie zagłosuję w następnych wyborach, tylko na Lewicę.
Wyjaśnij, dlaczego - bo tym razem nie oddam nieważnego głosu jak ostatnich wyborach prezydenckich, czy dlatego, że nie zagłosuję na Roberta, którego cenię, ale wiem, że nie ma żadnych szans, czy dlatego, że chcę jednak, żeby PIS został odsunięty od totalnej destrukcji Państwa i widzę w Trzaskowskim szansę, która nie ryje mi mózgu, jak choćby pseudo-liberalno-lewicowy Hołownia?
W takim razie strach pomyśleć, co będzie musiał zrobić, żeby władzę utrzymać....
Trzaskowski, mimo panicznej rekomendacji PO/KO, szedł trochę w poprzek i nic dziwnego, że wybrali mdłą prawicową Kidawę, więc nie boję się o jego decyzje po wyborze (wciąż naiwnie).