Drugi film braci Sekielskich o pedofilii w Kościele znów bije rekordy oglądalności, a tymczasem pod jego adresem padły oskarżenia o homofobię. Ujawniony pisarz Jacek Dehnel i dziennikarz Wojciech Karpieszuk, a także magazyn "Replika", wyrazili swoje oburzenie pewnym fragmentem "Zabawy w chowanego". Twórcy postanowili bronić swojego dzieła.
Pod koniec zeszłego tygodnia premierę miał drugi film braci Sekielskich z serii o pedofilii w Kościele. Pod adresem "
Zabawy w chowanego", która do tej pory ma
ponad 4,3 miliona wyświetleń na YouTube, padły
oskarżenia o homofobię, m.in. ze strony ujawnionego pisarza Jacka Dehnela, magazynu "Replika" i ujawnionego dziennikarza Wojciecha Karpieszuka. Twórcy filmu się tłumaczą.
Dehnel napisał na Facebooku post, w którym przywołał analogię do czasów międzywojennych, kiedy za "kozła ofiarnego" Kościół wybrałby Żydów, a dziennikarze przyzwalaliby na antysemicką retorykę.
Pisał: "I to właśnie zrobili Sekielscy. Po czym usprawiedliwiają się: 'Jeśli wysoki dostojnik polskiego Kościoła mówi o homolobby w Kościele, to uważam, że to ważny głos w dyskusji'. Serio? W kraju szalejącej homofobii, najbardziej homofobicznym w całej Unii, gdzie kościół z PiSem rozpętał wielką akcję propagandową przeciwko – so to speak – mnie i mojemu ludowi,
Sekielscy wprost przekazują dalej tę homofobiczną propagandę, która jest kompletnym, cynicznym łgarstwem kościoła, wycelowanym w nas, żeby ratować tyłki biskupów i pedofilów w sutannach".
Na koniec dodał: "Ten homofobiczny bluzg o 'Lawendowej Mafii' i 'powiązanych zjawiskach' trwa w filmie zaledwie trzy minuty. A
le nie sposób ocenić szkód, które Sekielscy tymi trzema minutami spowodowali w społecznym spojrzeniu na i tak prześladowaną mniejszość".
Cały post Jacka Dehnela możecie przeczytać poniżej:
Wyraz swojemu oburzeniu dał też magazyn "Replika". Redakcja magazynu zauważyła, że we fragmencie dotyczącym rzekomych powiązań pedofilii w Kościele z homoseksualnością
twórcy filmu oddali głos "dwóm znanym homofobom" - Tomaszowi Terlikowskiemu i ks. Tadeuszowi Isakowiczkowi-Zaleskiemu.
Sprawę skomentował też ujawniony dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Karpieszuk, pisząc: "
Byłem w szoku, słuchając tych wypowiedzi w najnowszym filmie braci Tomasza i Marka Sekielskich o pedofilii w Kościele. Wbrew współczesnej nauce połączono zaburzenie seksualne, jakim jest pedofilia, z homoseksualną orientacją seksualną. Tych wypowiedzi, pokazanych już w końcowej części filmu, nie skontrował żaden seksuolog. Bracia Sekielscy pozostawili je bez żadnego komentarza. W świat poszło: za wykorzystywanie dzieci w Kościele katolickim odpowiada 'mafia lawendowa', czyli homoseksualiści. A siła rażenia jest ogromna: w ciągu nieco ponad doby 'Zabawa w chowanego' na YouTube ma prawie 3 mln wyświetleń".
Cały tekst Karpieszuka przeczytacie tutaj.
Bracia Sekielscy odpowiedzieli na zarzuty podczas niedzielnej relacji na żywo na profilu magazynu "Newsweek". Z tęczową flagą w tle Tomasz Sekielski mówił: "Za nami jest tęczowa flaga, ponieważ dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Przeciwko Homofobii, Transfobii i Bifobii. My jesteśmy przeciwko każdej homofobii".
Marek Sekielski dodał, że nigdy nie mieli na celu piętnowania osób LGBT+, a sam chodzi na Parady Równości wraz ze swoją rodziną. Mówił: "W filmie nie ma znaku równości między homoseksualizmem a pedofilią. Jest związek między homoseksualizmem a ukrywaniem pedofilii. Chodzi o taką rzecz, że księża, którzy żyją w niezgodzie z doktryną Kościoła, popełniają grzech, robią to świadomie. To jest system hakowania polegający na tym, że ksiądz, który jest homoseksualistą, nie ujawnia grzechów innych księży, bo boi się, że sam zostanie ujawniony. Kultura ploteczek w Kościele, informowania jest oczywista, bardzo silna. O to w tym wątku chodzi. Tej równości między homoseksualizmem a pedofilią nie ma i to jest oczywiste".
Tomasz Sekielski potwierdził: "Nigdy nie stawialiśmy znaku równości między homoseksualizmem a pedofilią. Nie możemy ukrywać, że istnieje coś takiego jak 'lawendowa mafia'. Słyszeliśmy mnóstwo historii o tym, co dzieje się w seminariach, o przemocy mężczyzn wobec mężczyzn. W Polsce się mało o tym mówi. Czytam komentarze, że księża geje to nie są osoby, które popełniły przestępstwo, bo mają swoich partnerów i gdyby nie to, że Kościół zabrania, to oni by żyli szczęśliwi w tych związkach. Uważam, że ktoś, kto jest hipokrytą, kto jest w instytucji piętnującej homoseksualizm, nie wystawia sobie najlepszego świadectwa".
(ab)
IMHO, bardzo poważny błąd dziennikarski, niedopuszczujący kontr-głosu mocno waży na całym dokumencie (bardziej jego odbiorze w hetero-normie), co nie oznacza, że uważam, że Panowie Siekielscy mieli złe intencje.
Jak dla mnie efekt jest taki, że niektórzy dali się ponieść emocjom i nie dosłuchali uważnie do końca. Fakt - błąd ze strony Sekielskich, bo dało się ten przekaz jakoś skomentować. Ale to nie czyni ich filmu homofobicznym, ani nie umniejsza prawdy problemu, o którym wspomniał Terlikowski.
Nie prawda.
Znak równości został postawiony między ukrywaniem pedofili i ukrywaniem homoseksualistów wśród księży. To jednak trochę co innego.
Posłuchaj uważnie Terlikowskiego on to powiedział, że "Nie należy wszystkiego utożsamiać z homoseksualizmem".
To ostatnie zdanie faktycznie poszło jako ostatnie. Cały wcześniejszy przekaz IMHO opierał sie na tym, że istnieje homolobby, a efekt, widać...
Nie prawda.
Znak równości został postawiony między ukrywaniem pedofili i ukrywaniem homoseksualistów wśród księży. To jednak trochę co innego.
Posłuchaj uważnie Terlikowskiego on to powiedział, że "Nie należy wszystkiego utożsamiać z homoseksualizmem".
Problem polega na tym, że tu się pojawił znak równości pomiędzy orientacją księdza a molestowaniem DZIECI.
Dla mnie jest homofobiczny, bo nie zostały wyraźnie rozdzielone pewne tematy, tylko wrzucone do jednego wora.
1. To, że księżą uciekają przed rzeczywistością, a później wspierają się na wzajem w walce o wpływy w Watykanie, jako "niehetornormatywne normy"
2. Część tych księży po prostu molestuje innych dorosłych księży, co powinno podlegać ocenie i karze
3. Pedofile, tu nie ma związku między orientacją a przestępstwem
Fakt iż nie dodali komentarza dzięki któremu osoby starające się obrazić o wszystko nie miały by się jak obrazić nie czyni tego filmu homofobicznym.
Prawda