"Jeżeli będę prezydentem, to podpiszę tę ustawę" - stwierdził Szymon Hołownia mówiąc o związkach partnerskich, ale dodał, że w jego aksjologii nie mieści się pojęcie małżeństwa osób tej samej płci. Hołownia został również zapytany o to, co jako głowa państwa zrobiłby dla osób wykluczonych ze względu na tożsamość płciową czy orientację psychoseksualną? "Prezydent swoimi działaniami powinien cały czas pokazywać, że są ludzie, a nie ideologia" - odpowiedział polityk.
Takie pytania zadał Szymonowi Hołowni, jednemu z kandydatów na urząd prezydenta Rzeczpospolitej, aktywista Mariusz Ławnik. Ławnik zapytał również dlaczego Hołownia jako osoba wierząca, posiadająca określony system wartości, "staje w obronie osób LGBT"?
Hołownia odpowiedział w pierwszej kolejności na ostatnie pytanie: "No właśnie z tego powodu" - stwierdził.
Mówiąc o ustawie o związkach partnerskich Hołownia powiedział: "Niezależnie, nawet jakby PiS ją uchwalił, to też ją podpiszę. Bardzo jasno stawiam sprawę i uważam, że jeśli ja mam być prezydentem (...) to ja podpiszę tę ustawę". W uzasadnieniu stwierdził, że państwo powinno być świeckie i nie może stawać na drodze dwóch dorosłych osób, które postanowiły się związać. Dodał jednak, że pojęcie małżeństwa osób tej samej płci "nie mieści się w jego aksjologii".
Odnosząc się do pytania o wykluczenie ze względu na tożsamość płciową czy orientację psychoseksualną, Hołownia stwierdził, że "Prezydent nie tylko może tutaj stanowić nowe prawa, ale może stanowić nowe standardy. Może pokazywać, że wspólnota, z której się wyklucza w takiej sytuacji, pokazuje, że to jest coś nie tak ze wspólnotą". Dalej nawiązał do samobójstwa transpłciowej aktywistki Milo, która kilka miesięcy temu skoczyła z Mostu Łazienkowskiego w Warszawie.
(pk)
Piątek, 29.05.2020 Brzezińska-Hołownia: nie znam par jednopłciowych, które chciałyby ślubu
Piątek, 26.06.2020 Trzaskowski ogłasza program i obiecuje projekt ustawy o związkach partnerskich
Środa, 19.02.2020 Biedroń o adopcji przez pary jednopłciowe: jak równość, to równość
Poniedziałek, 03.02.2020 Duda: podpisałbym ustawę o statusie osoby najbliższej dla wszystkich par
Piątek, 19.06.2020 Przewodniczący komisji spraw zagranicznych USA nie chce wizyty prezydenta Dudy
No i trafiłem - sondaże sugerują, że ma zerowy wpływ na elektorat Dudy, za to rozmywa opozycyjny.
No właśnie, zadeklarowany-katol, który przez lata głosił, że trzeba jeszcze bardziej zaostrzyć nieludzką (niekobiecą) ustawę aborcyjną, spuszczający się nad KK przy każdej okazji, nagle, gdy w głowie pojawiła mu się myśl, że na Ukrainie wyszło, to może też spróbuję, zrobił się pseudo-lewakiem, co hamuje jego KK, co nagle dostrzega nasze problemy, co nagle zamiast atakować krzyżem, będzie go chował w swojej kapliczce?
NIE WIERZĘ w ani jedno słowo tego pana, wyuczony kiepski aktorzyna, kompletnie niewiarygodny.
Odbiera głosy Dudzie? Wątpie, raczej z tymi fałszywymi teoriami ma za zadanie odebrać głosy centrum, tej części, która mogłaby zaglosować na lewicę, a chodzi do kościoła, jest liberalno-konserwatywna i odrzuca ją Dudowe pieprzenie.
Czy jest to zmowa? Nie sądzę, ale efekt taki mógłby być, jeśli ludzie się nabiorą.
Równie dobrze Prezydentem RP może być Krzysztof Ibisz.
Ibisz by się chyba lepiej nadawał albo geralt z polskiego wiedźmina
No właśnie, zadeklarowany-katol, który przez lata głosił, że trzeba jeszcze bardziej zaostrzyć nieludzką (niekobiecą) ustawę aborcyjną, spuszczający się nad KK przy każdej okazji, nagle, gdy w głowie pojawiła mu się myśl, że na Ukrainie wyszło, to może też spróbuję, zrobił się pseudo-lewakiem, co hamuje jego KK, co nagle dostrzega nasze problemy, co nagle zamiast atakować krzyżem, będzie go chował w swojej kapliczce?
NIE WIERZĘ w ani jedno słowo tego pana, wyuczony kiepski aktorzyna, kompletnie niewiarygodny.
Odbiera głosy Dudzie? Wątpie, raczej z tymi fałszywymi teoriami ma za zadanie odebrać głosy centrum, tej części, która mogłaby zaglosować na lewicę, a chodzi do kościoła, jest liberalno-konserwatywna i odrzuca ją Dudowe pieprzenie.
Czy jest to zmowa? Nie sądzę, ale efekt taki mógłby być, jeśli ludzie się nabiorą.
Równie dobrze Prezydentem RP może być Krzysztof Ibisz.
Nie wiem już sam czy to wynika z dziecinnej naiwności czy może kompletnej nieznajomości postaci, działalności i poglądów Hołowni ale szokuje mnie, że są tacy, którzy jego bajeczki o związkach partnerskich biorą na poważnie.
Przecież to jest kato-beton na poziomie Dudy. Z tą tylko różnicą, że Duda jest przynajmniej uczciwy i jasno mówi: "nie!".
Gdyby został prezydentem a pewnie nie zostanie
W sumie związki partnerskie też są ważne, niektórym wystarczy żeby związki partnerskie były uznawane, nieszkodzi lub niejest ważne że małżeństwa jednopłciowe niebeda uznane
Prawo polskie by trzeba było zmienić, żeby małżeństwa osób tej samej płci były uznawane
Obecnie prawo polskie chroni małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, a związek pary lesbijek lub gejów za małżeństwo uznany niebedzie w Polsce, niestety przez kilka dziesiąt lat jeszcze
Powinien popierać związki jednopłciowe skoro podpisałby uchwałę o związkach partnerskich
Widać dlaniego związki partnerskie niemają związku ze związkami jednopłciowymi
Niepopiera małżeństw jednoplciowych ale ustawę o związkach partnerskich by podpisał
Większość osób wierzących wie że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny
Spoleczenstwo polskie powinno zrozumieć że obecnie małżeństwa są nietylko między mężczyzna o kobietą
Trzeba odejść od tradycyjnego pojmowania małżeństwa
Jakoś w innych krajach są małżeństwa jednopłciowe