W tym roku złożono zbiorowy pozew przeciwko YouTube'owi i Google'owi za ograniczanie treści związanych z tematyką LGBTQ. Teraz do pozwu dołączyły cztery kolejne YouTuberki i YouTuberzy. Algorytm platformy demonetyzuje filmy o tej tematyce, oznaczając je jednocześnie jako nieodpowiednie dla reklamodawców i blokując do nich dostęp osobom nieletnim.
Grupa kilkunastu YouTuberów i YouTuberek pozwała YouTube'a i jego firmę macierzystą, Google'a, za blokowanie treści związanych z tematyką LGBTQ. Po raz pierwszy grupowy pozew złożono w sierpniu tego roku, a teraz do strony pozywającej dołączyły cztery kolejne osoby.
Grupa oskarżycielska twierdzi, że algorytm YouTube'a ogranicza publikowane treści związane w jakikolwiek sposób z tematyką LGBTQ, blokując do nich dostęp na podstawie wieku, a także klasyfikując je jako nieodpowiednie dla reklamodawców.
Sal Bardo, jeden z oskarżycieli, pisał w "HuffPost": "Filmy, które zawierają cokolwiek, co mogłoby zostać uznane za budzące sprzeciw, są oznaczane przez YouTube'a jako 'nie nadające się dla reklamodawców' i demonetyzowane, co uniemożliwia twórcom i twórczyniom zarabianie pieniędzy za swoją pracę".
Dodał: "Reklamodawcy absolutnie mają prawo decydować gdzie, kiedy i komu pokazują się ich treści. Ale nowe drakońskie przepisy YouTube'a są zbyt szerokie i sprawiają, że filmy LGBTQ nawet w najłagodniejszej formie są odrzucane".
Film "It Gets Better" (Będzie lepiej) autorstwa Bardo, kierowany konkretnie do dzieci i młodzieży przechodzących przez trudny czas, został w ten sposób zablokowany, co znaczy, że osoby, które najbardziej mogłyby z niego skorzystać, nie mają możliwości jego obejrzenia.
To nie nowy problem. W marcu 2017 roku YouTube opublikował oficjalne stanowisko, w którym przyznano, że ich system "czasami popełnia błędy w rozumieniu kontekstu i niuansów, kiedy poddaje ocenie, które filmiki powinny być dostępne w trybie ograniczonego dostępu". Dodano, że ograniczone przez algorytm zostały m.in. oficjalny teledysk Tegan i Sary "BWU" oraz filmik Caluma McSwiggana, w którym opowiada historię swojego coming outu. Firma obiecywała wtedy podjąć działania w kierunku zmiany algorytmu.
Prezeska YouTube'a, Susan Wojcicki, mówiła w tegorocznym wywiadzie: "Nie demonetyzujemy automatycznie treści LGBTQ. Pracujemy niezwykle ciężko nad tym, by nasze systemy były sprawiedliwe". Jednak osoby, które złożyły pozew, utrzymują, że ich filmiki wciąż są w ten sposób oznaczane przez algorytm.
Google również był krytykowany za ograniczanie treści LGBTQ, m.in. poprzez oznaczanie ich jako "związanych z pornografią".
(ab)
Czwartek, 12.12.2019 YouTube zmienia zasady polityki antydyskryminacyjnej
Wtorek, 25.04.2023 TVP ma zapłacić Jakubowi Kwiecińskiemu za zwolnienie go z pracy. Sąd: „Dyskryminacja na tle orientacji seksualnej”
Poniedziałek, 26.07.2021 Kaczyński pozywa dziennikarza, który sugerował, że prezes PiS może być gejem
Poniedziałek, 18.11.2019 Złożono prywatny pozew przeciwko Krystynie Pawłowicz
Wtorek, 16.10.2018 Kaja Godek: Wolę iść do więzienia niż przepraszać za mówienie prawdy
To ja poproszę o blokowanie treści religijnych, bo sobie nie życzę, żeby mi wyskakiwały.
Z takim podejściem najlepiej zamieszkać na bezludnej wyspie.