Chłopak postanowił uczyć się w domu
Pamiętacie wiral na którym młody gej sprzeciwia się swojemu prześladowcy i uderza go w twarz? Chłopak, który się zbuntował, postanowił rzucić szkołę na rzecz domowej edukacji. Sprawdźcie dlaczego zdecydował się na taki krok.
Jordan Steffy to uczeń szkoły średniej LaPorte w Indianie w USA. Od kiedy zaczął do niej uczęszczać był przez część swoich rówieśników i rówieśniczek nękany ze względu na swoją orientację seksualną.
Chłopak zasłynął, kiedy w wiralowym filmiku sprzeciwia się swojemu prześladowcy i z zaskoczenia uderza go w twarz. Po tej sytuacji zrobiło się głośno i młodym mężczyźnie.
Jordan po tej bójce został zawieszony w prawach ucznia, teraz uczy się w domu. Na tej decyzji zaważyła reakcja jego mamy. Kiedy dowiedziała się o tym, jak traktują jej syna w szkole - postanowiła go tam więcej nie posyłać.
Steffy wraz z matką pojawili się w programie Tamron Hall, w którym opowiadali o tym incydencie. Chłopak przyznał, że nie do końca znał nawet swojego oprawcę. "Byliśmy w tej samej klasie, ale nie znałem nawet jego imienia" mówi w programie.
Nastolatek powiedział, że nie zgłaszał tego problemu władzom szkoły, ponieważ, jak twierdzi, nie zrobiła ona nic, by to powstrzymać. "Wydawało mi się, że będę miał większe problemy, jeśli to zgłoszę, niż gdybym nic z tym, nie zrobił". Teraz przyznaje, że najtrudniej przyjdzie mu z pożegnaniem się z przyjaciółmi.
(kb)
rozumiem Twoje podejście, ale czasami lepiej opuścić miejsce, w którym nam niedobrze, niż być tylko na złość, heh jak to pasuje do naszego kraju czyż nie...
Mówiąc klasykiem: mężczyznę nie poznaje się po tym jak zaczyna, ale jak kończy ;-)
To nie ma nic wspólnego z tchórzostwem, w pierwszej kolejności, każdy ma prawo do życia w spokoju i skupieniu się na własnym rozwoju. Spokoju by raczej nie miał po powrocie do szkoły więc decyzja rodziców jest bardzo racjonalna. Zrobiłbym dokładnie to samo dla swojego dziecka. Generalnie, priorytetem większości rodziców jest bezpieczeństwo i zapewnienie rozwoju dla własnego dziecka.
To że chłopak zareagował i jego czyn stał się viralem nie oznacza że teraz ma iść o krok dalej i stawać się jakąś heroiczną ikoną dla społeczności LGBT.
Celem szkoły jest także wypracowanie zdolności społecznych: współpracy z innymi, przekonywania do swoich racji, poczucia wspólnoty. Edukacja prywatna jest na dłuższą metę szkodliwa dla społeczeństwa i może produkować osoby aspołeczne, niezdolne do współdziałania z innymi np. w celu obrony wspólnych interesów. To cechy bardzo mile widziane przez pracodawców.
Mówiąc klasykiem: mężczyznę nie poznaje się po tym jak zaczyna, ale jak kończy ;-)