Na Reddicie pojawił się wątek, w którym autor wstawił zdjęcie listu napisanego przez ojca do syna geja. Syn planował dokonać coming outu, ale jego tata go ubiegł. Przeczytajcie urocze słowa ojca!
Na platformie społecznościowej Reddit pojawił się wpis zatytułowany "To jest urocze" wraz ze zdjęciem listu, który napisał pewien ojciec do swojego syna geja.
Z treści listu wynika, że chłopak planował ujawnić się przed tatą i rozmawiał o tym ze swoim chłopakiem przez telefon. Jak się okazało, ojciec usłyszał ich rozmowę.
Napisał w liście: "Nate, usłyszałem twoją rozmowę z Mike'em wczoraj wieczorem o twoich planach ujawnienia mi twojej orientacji. Jedyną rzeczą, jaką chcę, żebyś planował, jest przywiezienie OJ'a i chleba po szkole. My jesteśmy ujawnieni, tak jak ty teraz".
Dalej ojciec pisał: "Wiem, że jesteś gejem, odkąd miałeś 6 lat. Kocham cię odkąd się urodziłeś".
List zakończył dopiskiem: "PS Twoja mama i ja myślimy, że tworzycie z Mike'em uroczą parę".
Wątek z listem stał się wiralem i zainspirował użytkowników i użytkowniczki Reddita do dzielenia się własnymi historiami związanymi z coming outem. Jedna z osób napisała, że ma nadzieję, że jej dzieci nigdy nie będą musiały "ujawniać się" przed nią: "Nie chciałabym, żeby czuły się zamknięte w małej, ciemnej przestrzeni... z dala ode mnie, przerażone, że nie kochałabym ich przez to, kogo one kochają".
(ab)
Wtorek, 27.12.2022 Żeby nam się... mądrość, którą odkryłam w życzeniach dziadka
Poniedziałek, 14.01.2019 Chłopak ujawnił się mamie za pośrednictwem piosenki
Piątek, 05.10.2018 Cher o tranzycji syna: Było mi ciężko
Środa, 27.12.2017 "Witaj w naszej rodzinie" - wasze święta
Piątek, 22.12.2017 Nie jestem babcią geja. Jestem babcią Stefana
https://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/9932982/Father(...)ter.html
tu uwagi: https://angelmatos.net/2013/03/17/viral-letter-from-d(...)gay-son/
Moim zdaniem najgorszy reportaż z rzeczywistości, jest lepszy niż harlekinowe historyjki. Nawet jako propaganda się nie sprawdzą.
Za bardzo przypomina scenariusze filmowe klasy C.
Pozytywna była natomiast niedawna akcja młodzieży z liceum w Poznaniu.
Na tym warto się koncentrować, a nie na fejkniusach importowanych z USA.
A tak w ogóle i na serio: skoro tatuś był tak tolerancyjny i kochający od zawsze, to skąd u Nata problem z c/o? Nie mógł wcześniej (wraz z małżonką) zaprosić Nathana wraz z Michaelem na kolację?
Ta historia jest najprawdopodobniej od a do z zmyślona. Nie spełnia standardów holyłudy, a nawet i netfliksa.
Oczywiście można pisać, publikować i cytować - ku pokrzepieniu serc. Ale po co?
Niekoniecznie zmyslona
A tak w ogóle i na serio: skoro tatuś był tak tolerancyjny i kochający od zawsze, to skąd u Nata problem z c/o? Nie mógł wcześniej (wraz z małżonką) zaprosić Nathana wraz z Michaelem na kolację?
Ta historia jest najprawdopodobniej od a do z zmyślona. Nie spełnia standardów holyłudy, a nawet i netfliksa.
Oczywiście można pisać, publikować i cytować - ku pokrzepieniu serc. Ale po co?
A tak w ogóle i na serio: skoro tatuś był tak tolerancyjny i kochający od zawsze, to skąd u Nata problem z c/o? Nie mógł wcześniej (wraz z małżonką) zaprosić Nathana wraz z Michaelem na kolację?
A tak w ogóle i na serio: skoro tatuś był tak tolerancyjny i kochający od zawsze, to skąd u Nata problem z c/o? Nie mógł wcześniej (wraz z małżonką) zaprosić Nathana wraz z Michaelem na kolację?
Boli mnie ten komentarz, bo moja mama zawsze była otwarta i akceptująca, a jednak coming out był dla mnie straszny, dla niej straszny (bała się, że ktoś mnie skrzywdzi), a Pan/Pani sugeruje, że to jej wina, moja wina, i w ogóle nie powinienem się przejmować, a ona jak śmiała się bać, a skoro się bała, to wcale nie jest taka tolerancyjna i kochająca, zasługuje na pogardę.
Comig out nie powinien być cudzą decyzją. Nie ważne, kto się domyśla - czy rodzice zapraszają twojego chłopaka i mówią "Wiemy, że jesteś gejem", czy znajomi robią ci interwencję i mówią "Wiemy, że jesteś gejem", czy rząd pakuje cię do więzienia i mówi "Wiemy, że jesteś gejem" - to nasza decyzja, żeby się przyznać. Ojciec z artykułu właśnie to zrobił - poczekał do momentu, gdy syn był gotów się przyznać. Więc hejt jest kompletnie nie na miejscu.
A tak w ogóle i na serio: skoro tatuś był tak tolerancyjny i kochający od zawsze, to skąd u Nata problem z c/o? Nie mógł wcześniej (wraz z małżonką) zaprosić Nathana wraz z Michaelem na kolację?